Wiadomości o rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce wciąż wywołują niemałe zamieszanie
pixabay_tpsdave
Autor Aneta Młodawska - 18 Marca 2020

Poważne braki w polskiej służbie zdrowia w obliczu epidemii. Lekarka wyznaje prawdę

Informacje o tym, że wirus z Wuhan rozprzestrzenia się w Polsce, nieustannie martwi wiele osób. Oprócz ilości chorych niepokoi nas również fakt wzmożonej pracy pielęgniarek i lekarzy, którzy robią, co mogą, by wyleczyć swoich pacjentów. Choć specjaliści pracują na pełnych obrotach, nie są oni w stanie zatrzymać skutków szerzącej się epidemii, w tym pewnych braków w placówkach medycznych.

Infoemacje o koronawirusie wzbudzają strach u wielu osób. Większość Polaków, by uniknąć zakażenia, stosuje się do zaleceń rządu dotyczących higieny i ograniczenia kontaktu z ludźmi. W ramach walki z epidemią zastosowano mnóstwo środków zaradczych, jednak mimo tego pacjentów w szpitalach wciąż przybywa, a to wiąże się z większymi potrzebami placówek medycznych.

Przypomnijmy, że koronawirus po raz pierwszy pojawił się w chińskim mieście Wuhan. Wywołuje on chorobę COVID-19, której symptomy u osób zakażonych są podobne do grypy. Wirus pojawił się już w ponad 160 krajach. Dotychczas potwierdzono ok. 200 tysięcy przypadków zakażenia i blisko 8 tysięcy zgonów spowodowanych wirusem.

Nieoczywiste objawy raka piersi. Wiele kobiet je lekceważyNieoczywiste objawy raka piersi. Wiele kobiet je lekceważyCzytaj dalej

Informacje o rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce wciąż wywołują niemałe zamieszanie

Dr Lidia Stopyra z Krakowa postanowiła opowiedzieć o walce z koronawirusem z perspektywy lekarza. Jak podaje portal WP abcZdrowie, kobieta kieruje Oddziałem Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w szpitalu im. S. Żeromskiego w Krakowie. W jednym z postów na Facebooku opisała obecną rzeczywistość polskich placówek medycznych.

- Pracujemy 24 godziny na dobę, brakuje testów, brakuje masek, kombinezonów, brakuje rąk do pracy. Wszystkie infolinie są zajęte, a nawet jeśli komuś uda się połączyć otrzymuje informację, żeby zadzwonić do specjalisty chorób zakaźnych. A to jest nierealne – pracujemy wszyscy cały czas przy chorych i nie jesteśmy w stanie odbierać telefonów, które dzwonią non stop przez całą dobę. Możemy narzekać, toczyć pianę, szukać winnych, ale w ten sposób nie opanujemy epidemii – pisze lekarka w mediach społecznościowych.

Obecnie trwa sezon na przeziębienie i grypę, dlatego gdy zmagamy się z katarem, nie powinniśmy panikować, ponieważ można go leczyć domowymi sposobami lub lekami. Należy ponadto pamiętać, że objawy koronawirusa są charakterystyczne i różnią się od zwykłego przeziębienia.

- Osoby z przeziębieniem bezwzględnie nie mogą się z nikim kontaktować, wymagają absolutnej izolacji. Nie mają potrzeby też nigdzie dzwonić. Każdy wie jak leczyć przeziębienie. Super byłoby, gdybyśmy mogli wszystkich diagnozować szybkimi, czułymi testami, ale to na razie nierealne. Musimy dać radę bez tego – podkreśla doktor.

Kobieta przypomina, że w dobie epidemii wciąż niezmiernie ważny jest los osób ciężko chorych np. pacjentów onkologicznych, których leczenie nie powinno zostać przerwane.

- Dostęp do specjalistycznej pomocy muszą mieć ciężko chorzy, bo oni nie mają siły, żeby się przebić. Szczególną opieką należy otoczyć i absolutnie izolować osoby schorowane, starsze, w trakcie leczenia immunosupresyjnego i onkologicznego. Nie należy przerywać leczenia! Pamiętajmy o osobach w depresji i z zaburzeniami lękowymi, dla nich to bardzo trudny czas – czytamy w poście na Facebooku.

Dzisiaj grzeje: 1. Piąta ofiara śmiertelna w Polsce. Liczba zarażonych stale rośnie

2. Chiny mają propozycję dla Polski, chodzi o koronawirusa. Niebywałe, może okazać się kluczowa w walce z epidemią

Lekarka przypomniała ponadto, co stało się we Włoszech w wyniku zlekceważenia wirusa przez młodzież. Obecnie wiele młodych osób walczy tam o życie. Dr Stopyra zaapelowała zatem, by młodzież szkolna i studenci potraktowali zagrożenie bardzo poważnie i nie poszli w ślady Włochów. Kobieta zdaje sobie sprawę jednak, że decyzja o pozostaniu w domu często wiąże się ze stratami finansowymi. Stosowanie się do zasad kwarantanny jest jednak niezbędne, by lekarze nie musieli wybierać, którego z duszących się pacjentów podłączyć do respiratora.

- Na razie panujemy nad sytuacją, będziemy pracować do utraty sił i jeszcze 1 dzień dłużej, ale tylko z Waszą odpowiedzialnością i zrozumieniem damy radę opanować tę epidemię – apeluje Dr Stopyra.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Decyzja rządu z ostatniej chwili: handel w niedzielę zostanie częściowo przywrócony
  2. Polizała deskę w publicznej toalecie. Blogerka uznała, że jest „zbyt piękna i bogata”, by się zarazić
  3. Objawy mogące świadczyć o nowotworze u dziecka. Nie wolno ich lekceważyć
  4. Media dotarły do szczegółów wypadku Małgorzaty Kożuchowskiej. Prawdopodobną przyczyną nieuleczalna choroba
  5. Choroby, które sieją największe spustoszenie. Odpowiadają za śmierć ponad połowy Polaków
  6. Fatalne wieści dla wielu Polaków, ich pensja będzie zupełnie inna. Już oficjalnie wiadomo, jest oświadczenie rządu

Następny artykuł