Julia Tymoszenko przetrwała kryzys związany z koronawirusem
East News/PHOTO: EAST NEWS/AFP Yulia Tymoshenko, one of the leaders of the "orange revolution", leaves a booth to cast her ballot in the eastern Ukrainian city of Dnipropetrovsk 26 March 2006, during the parliamentary vote. Former Ukrainian prime minister Yulia Tymoshenko rejected a possible alliance between President Viktor Yushchenko and his pro-Russian rivals after legislative election. Tymoshenko, a prominent figure in the 2004 "orange revolution" when Yushchenko beat former premier Viktor Yanukovich in repeat polls brought about by mass protests, said she would never join a coalition with Yanukovich.
Autor Barbara Bujar - 12 Września 2020

Najnowsze wieści na temat stanu zdrowia Julii Tymoszenko. Nastąpił nagły zwrot, jak przebiega jej walka z koronawirusem?

Julia Tymoszenko zachorowała na COVID-19. 23 sierpnia tę niepokojącą informację przekazała jej rzeczniczka Maryna Soroka. Stan byłej premier Ukrainy był wówczas bardzo ciężki i konieczne było podjęcie natychmiastowego leczenia. Od tego momentu minęły prawie trzy tygodnie. W mediach pojawiła się wiadomość na temat aktualnego stanu zdrowotnego kobiety.

Julia Tymoszenko jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet wśród ukraińskich polityków. Nic w tym dziwnego. Kobieta dwukrotnie zajmowała stanowisko premiera kraju. Pierwszy raz objęła je w 2005 roku i choć jej kadencja nie trwała długo, dwa lata później wróciła do swoich obowiązków, które pełniła od 18 grudnia 2007 roku do 11 marca 2010 roku. Działań politycznych Tymoszenko można byłoby wymienić jeszcze wiele. Jednym z najważniejszych było jednak założenie partii Batkiwszczyna. 23 sierpnia 2020 roku jej zwolennicy doznali szoku, kiedy dowiedzieli się, że liderka została zakażona koronawirusem.

Jak odróżnić COVID-19 od grypy? Eksperci wskazali jeden szczegół, który jest niezwykle istotnyJak odróżnić COVID-19 od grypy? Eksperci wskazali jeden szczegół, który jest niezwykle istotnyCzytaj dalej

Julia Tymoszenko opisała swój stan zdrowotny. Jak czuje się była premier Ukrainy?

O wstrząsającej diagnozie informowała wówczas rzeczniczka Julii Tymoszenko, Martyna Soroka. Kobieta napisała na Facebooku, że stan byłej premier oceniany jest jako ciężki. Konieczne było podjęcie natychmiastowego leczenia.

- Tak, niestety to prawda. Test pokazał, że Julia Wołodymyriwna ma Covid-19. Stan oceniany jest jako ciężki. Temperatura do 39. Walczy! - pisała.

Złe informacje potwierdził także deputowany z Batkiwszczyny Wadym Iwczenko. 26 sierpnia mężczyzna przekazał, że Tymoszenko jest w stanie krytycznym, jednak nie została podłączona do respiratora. Problem stanowiła także jej wysoka, nieustająca gorączka. W dodatku ukraińskie media przekazywały wtedy, że zakażenie zostało wykryte także u jej córki jej córka Jewgenii i jej męża Artura Czeczotkina.

Jak donosi Polsat News, z biegiem czasu sytuacja zdrowotna Julii Tymoszenko uległa znacznej poprawie. Najnowsze informacje przekazane przez jej rzeczniczkę potwierdzają, że kobieta kryzys ma już za sobą. Była premier także postanowiła odnieść się do komunikatów w jej sprawie. W minioną środę na jej Facebooku pojawił się specjalny wpis w tej sprawie.

Dzisiaj grzeje: 1. W Łodzi urodziły się absolutnie niezwykłe bliźniaki. Taki przypadek zdarza się średnio raz na 20 tysięcy
2.Kaucja za opakowania po napojach sposobem na ekologię i oszczędność. Nowy system nie wymagałby paragonów

- Prawie dwa tygodnie walki z ciężką chorobą zmieniają poczucie rzeczywistości. Ale o tym porozmawiamy trochę później... A dzisiaj, w końcu, kryzysowy stan udało się przetrwać, i choć do wyzdrowienia jeszcze daleko, teraz jest już możliwy powrót krok po kroku do normalnego życia - napisała Tymoszenko cytowana przez Polsat News.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wszyscy mieli nadzieję do końca, niestety nie żyje. Zmarł legendarny aktor, kochały go miliony Polaków
  2. Łzy napływają do oczu. 24 osoby nie żyją, tragiczny początek weekendu za granicą
  3. Objawy niedoboru potasu. Bez niego nasz organizm nie może sobie poradzić
  4. Rząd rozdaje pieniądze poszkodowanym przez koronawirusa. Można dostać nawet 7 tysięcy euro, o co chodzi?
  5. Kolejna szkoła zamknięta. Koronawirus wykryty u nauczycielki, setki osób poddano kwarantannie
  6. Niewybaczalne błędy podczas pieczenia ciasta drożdżowego. Przez nie ciasto nie rośnie

Następny artykuł