Kaja Godek została skierowana na kwarantannę. Twierdzi, że to nękanie za poglądy
Fot. Jakub Kaminski/East News, Warszawa, 15.04.2020. Specjalne 10. posiedzenie Sejmu IX kadencji. Sejm zajmuje sie m.in. projektem ustawy dot. aborcji. N/z: Kaja Godek
Autor Aneta Młodawska - 16 Czerwca 2020

Kaja Godek skierowana na kwarantannę. Twierdzi, że lekarze ją prześladują

Kaja Godek została skierowana na kwarantannę. Jak twierdzi, jest to element prześladowania jej przez lekarzy za poglądy, gdyż nie miała styczności z nikim zainfekowanym.

Kaja Godek to jedna z ważniejszych działaczek polskiego ruchu pro-life. 38-latka wielokrotnie organizowała antyaborcyjne pikiety oraz zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej aborcji.

W zeszłą środę Kaja Godek została skierowana na kwarantannę z powodu kontaktu z osobą zarażoną koronawirusem. Działaczka antyaborcyjna twierdzi jednak, że nie miała styczności z nikim zainfekowanym, a skierowanie na kwarantannę to element prześladowania jej przez lekarzy za poglądy.

Dopiero co odebrał prawo jazdy. Młody kierowca zaatakował rowerzystów [WIDEO]Dopiero co odebrał prawo jazdy. Młody kierowca zaatakował rowerzystów [WIDEO]Czytaj dalej

Kaja Godek została skierowana na kwarantannę. Twierdzi, że to nękanie za poglądy

Kaja Godek opisała na Facebooku okoliczności awantury, która wybuchła 10 czerwca w warszawskim Szpitalu Praskim. Zgodnie z jej wersją, zgłosiła się do szpitala z powodu problemów z nerkami, gdzie zaczęto ją traktować gorzej niż innych pacjentów.

Według działaczki problem zaczął się w momencie, gdy spytała ordynator SOR-u, czy sama robi aborcje, które są wykonywane w szpitalu. Ta zdaniem Godek miała wezwać policję. Z kolei wersja placówki mówi, że 38-latka nie miała na sobie maseczki i nie zgadzała się na jej założenie. Pracownicy szpitala twierdzą, że to właśnie to było powodem wezwania funkcjonariuszy, którzy ostatecznie nie wystawili Kai Godek mandatu, a jedynie nakazali zakryć twarz.

Następnie zdaniem pracowników placówki aktywistka została położona na sali z innymi chorymi, gdzie spędziła noc. Po dwóch dniach zadzwonił do niej przedstawiciel sanepidu z informacją, że u jednego z pacjentów szpitala stwierdzono zakażenie koronawirusem, w związku z czym Godek będzie musiała udać się na kwarantannę.

Ordynator oddziału ratunkowego, Elżbieta Nazarewska potwierdziła w rozmowie z "Wprost", że na sali była obecna osoba zakażona koronawirusem, jednak mimo to działaczka utrzymuje, że jest to element nękania jej przez środowiska proaborcyjne.

- Sprawa jest prosta: trafisz nagle do szpitala, rozpozna Cię lekarz o poglądach proaborcyjnych - poświadczy w dokumencie, że miałeś kontakt z covid - nawet jeśli to bzdura - i państwo zatrudnia swoje służby do ścigania Cię i zamknięcia w kwarantannę - napisała Godek na Facebooku.

Przedstawiciele szpitala zapytani o to, czy inne osoby obecne na sali również zostały skierowane na kwarantannę, odmówili udzielenia na ten temat informacji, twierdząc, że nie są uprawnieni do informowania o tym osób postronnych.

Zdaniem Kai Godek chodzi o jej szykanowanie. Aktywistka uważa, szpital tak uczynił, ponieważ zgodnie z "polityką zarządzoną przez prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego", jest to miejsce podające pigułki wczesnoporonne. 38-latka nie daje za wygraną i postanowiła odwołać się od decyzji Inspektoratu Epidemologiczno-Sanitarnego, zaprzeczając, iż mogła mieć kontakt z kimś zarażonym.

Dzisiaj grzeje: 1. Trzy ogniska koronawirusa w jednym województwie. Sytuacja jest poważna

2. Biedronka jeszcze tylko do jutra sprzeda ci sok, olej i inne produkty za 1 zł. Warunki są wręcz banalne

- Oświadczam, że zostałam rozpoznana m.in. przez ordynator oddziału, panią Elżbietę Nazarewską oraz innego pracownika SOR, którzy zaczęli mi robić nieprzyjemne uwagi ze względu na działalność publiczną (przeciw aborcji i LGBT). Prawdopodobnie wpisano do sprawozdania, że miałam kontakt z innym chorym, żeby zrobić mi na złość poprzez nałożenie na mnie kwarantanny - napisała Godek w liście wysłanym przez nią do sanepidu.

Jak podaje portal o2.pl, władze Szpitala Praskiego nie odniosły się jeszcze do zarzutów aktywistki, podobnie przedstawiciele sanepidu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Płonie samochód. Jedna osoba nie żyje. Gigantyczna tragedia na Mazowszu, wypadek i pożar.
  2. Zaskakująca awantura w programie "Kropka nad i". Monika Olejnik broniła TVN przed atakami, "niech nas pan nie poucza"
  3. Światowe media obiegła tragiczna wiadomość. Nie żyje 16-letnia mistrzyni
  4. Pierwsze objawy raka kości. Absolutnie nie należy ich lekceważyć
  5. Kobieta była pewna, że jest w ciąży. Okazało się, że cierpi na poważną chorobę
  6. Wstrząsające doniesienia o patogwieździe FAME MMA. Omal się nie wykończyła

Następny artykuł