Katarzyna Dacyszyn
fot. https://unsplash.com/ EricWard
Autor Natalia Niewczas - 23 Lipca 2020

Mężczyzna oblał kwasem modelkę trwale uszkadzając jej twarz. Sąd Najwyższy podjął ważną decyzję

Katarzyna Dacyszyn przeżyła prawdziwy koszmar. Śledzący ją przez lata sąsiad od gróźb przeszedł do czynów i oblał kobietę kwasem. Kontakt ze związkiem chemicznym spowodował liczne poparzenia ciała, w tym twarzy.

Katarzyna Dacyszyn w wyniku oblania kwasem doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu. Poparzonych było aż 20% ciała kobiety, w tym także twarz. Aby wrócić do zdrowia, fotomodelka przeszła długą rehabilitację. W ciągnącej się przez lata sprawie sąd podjął ostatnio ważną decyzję.

Specjaliści nie mają wątpliwości, że koronawirus znowu uderzy. Podali datęSpecjaliści nie mają wątpliwości, że koronawirus znowu uderzy. Podali datęCzytaj dalej


Katarzyna Dacyszyn może odetchnąć


Poszkodowana Katarzyna Dacyszyn najpierw oskarżyła Roberta W. o stalking. Były sąsiad kobiety przez ponad dziesięć lat nie dawał jej spokoju. Dręczył fotomodelkę obraźliwymi wiadomościami, publikowanymi w internecie obelgami, a także powtarzającymi się groźbami.


W sierpniu 2016 roku tuż przed sądową rozprawą doszło do tragicznego w skutkach incydentu. Mężczyzna oblał modelkę kwasem siarkowym, którym wypełnił kubek po kawie. Obrażenia, jakie spowodował kwas, objęły twarz i klatkę piersiową kobiety. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że atak mężczyzny był zaplanowany.


Pytana o incydent Katarzyna Dacyszyn wspomina, że bólu, jakiego doznała, po prostu nie da się opisać słowami. Dodaje, że czuła się tak, jakby dosłownie stanęła w płomieniach. Zważywszy na rozległość doznanych obrażeń trudno dziwić się takiemu opisowi zdarzenia.

Dzisiaj grzeje: 1. Śmierć w rodzinie Wałęsów przyszła nagle, bez ostrzeżenia. Śledczy ustalili czy popełnił samobójstwo
2. W listopadzie mogłeś jeszcze kupić za 15 zł. Dziś go sprzedają z 67-krotnym przebiciem
3. Emerycie, znamy już kwotę czternastej emerytury. Uśmiech na Twojej twarzy gwarantowany


Według doniesień portalu polsatnews.pl, w 2017 roku w Sądzie Okręgowym w Łodzi padł wyrok - Robert W. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności, a także otrzymał zakaz zbliżania się do Katarzyny Dacyszyn na odległość mniejszą niż 100 metrów, mający obowiązywać przez kolejnych 12 lat. To od tego wyroku odwołał się obrońca mężczyzny. Adwokat ostatecznie zwrócił się do Sądu Najwyższego.


Obrona oskarżonego utrzymywała, że Robert W. nie był świadom tego, że podejmowane przez niego działania mogły spowodować śmierć Katarzyny Dacyszyn. Finalnie kasacja Roberta W. została jednak odrzucona przez Sąd Najwyższy podczas posiedzenia w środę 22 lipca.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Minister przekazał wiadomość dla wszystkich rodziców. Decyzja jest ostateczna
  2. Ręce opadają, ludzie oburzeni. Wszystko w centrum Warszawy, na środku popularnego miejsca
  3. Skandaliczna audycja u Tadeusza Rydzyka w Radiu Maryja. Ksiądz uczył kobiety, co robić z mężem w sypialni, przypominamy;
  4. Maseczki mogą zniknąć z przestrzeni publicznej? Ważne słowa Ministra Zdrowia
  5. Chcą znaleźć w Polsce azyl. Uciekli wraz z chorym na autyzm synem
  6. Rząd luzuje kolejne obostrzenia dotyczące epidemii. Profesor Simon ostrzega
  7. Urodziło im się siwe dziecko. Myśleli, że jest chore. Okazało się wyjątkowe

Następny artykuł