70-latka dostała skierowanie do szpitala. Lekarz odmówił przyjęcia

Kobieta została wyśmiana przez lekarza
pixabay.com/sabinevanerp
Autor Barbara Bujar03.11.2020

Lekarz rodzinny skierował 70-lenią kobietę do szpitala. Pacjentka od kilku dni skarżyła się na silne dolegliwości bólowe, dlatego z nadzieją udała się na oddział chorób wewnętrznych. Niestety, to jak została tam potraktowana, nie mieści się w głowie. Specjalista, do którego trafiła, najpierw urządził jej awanturę, a później odmówił przyjęcia. „Żarty sobie robisz” - napisał na skierowaniu.

Historię 70-letniej kobiety, która przeżyła koszmar na szpitalnym oddziale chorób wewnętrznych, opisała w mediach społecznościowych jej wnuczka. Z relacji Anny Chmielewskiej-Indyki, wynika, że starsza pani już od kilku dni skarżyła się na silne bóle brzucha. W końcu rodzina musiała zadzwonić po pomoc.

- Pacjentka lat 70, świeżo po zawale serca, od tygodnia silny i nieustępliwy ból brzucha, wymioty, osłabienie. Babcia nie może jeść ani pić, przyjmuje dużo silnych leków. W ubiegłym tygodniu ból w nocy był tak silny, że zostało wezwane pogotowie – napisała kobieta na Facebooku.

Pilne ogłoszenie Ministra Zdrowia. Dzisiaj wprowadzono poważne zmiany w walce z pandemiąPilne ogłoszenie Ministra Zdrowia. Dzisiaj wprowadzono poważne zmiany w walce z pandemiąCzytaj dalej

Lekarz odmówił przyjęcia 70-letniej kobiety. Sprawa trafiła na policję

Po przyjęciu wezwania do domu 70-latki przyjechali ratownicy. Niestety, mimo wykonanego badania nie umieli jej pomóc, dlatego zalecili wizytę u internisty. Za ich radą pacjentka udała się do lekarza. Ten od razu rozpoczął diagnostykę. Problem okazał się jednak dużo bardziej skomplikowany.

- Lekarz wykonał EKG, USG brzucha, skierował na badania z krwi i zalecił leki rozkurczowe które nie pomogły. Dziś ponownie babcia „wylądowała” u lekarza rodzinnego z powodu braku poprawy a wręcz pogorszenia stanu zdrowia; internista wypisał skierowanie do szpitala – kontynuowała wnuczka pacjentki.

Początkowo 70-latka trafiła na oddział chirurgii, gdzie przepisano jej leki przeczyszczające i odesłano do domu. Niedługo po tym, z powodu silnych wymiotów, pacjentka znów stanęła w drzwiach przychodni. Tym razem otrzymała skierowanie na oddział chorób wewnętrznych. Gdy się na nim pojawiła, spotkała się z ogromnym rozczarowaniem, a przede wszystkim – jak twierdzi jej wnuczka – z upokorzeniem.

70-letnia kobieta miała zostać przyjęta przez Jacka Samorę, specjalisty chorób wewnętrznych i chorób płuc oraz dyrektora ds. medycznych w Szpitalu Św. Antoniego. Niestety, tak się nie stało. Jak relacjonuje wnuczka pacjentki, mężczyzna już na korytarzu nakrzyczał na jej babcię i wyśmiał lekarza, który wypisał jej skierowanie. Na dokumencie umieścił jedynie napis „Żarty sobie robisz”, pod którym przybił pieczątkę i złożył swój podpis. Zdjęcie skierowania zostało udostępnione na Facebooku Anny Chmielewskiej-Indyki.

- Moja babcia została upokorzona przez tego człowieka. I wystraszona. Wychodzi lekarz z gabinetu, pacjent spodziewa się rozmowy i badania, a spotyka go tylko krzyk, agresja i atak! Babcia była zmęczona, osłabiona, wiele dni bez jedzenia i picia, w bólu i stresie, a tu taka akcja – powiedziała Chmielewska-Indyka w rozmowie dla Onetu.

Oburzona kobieta wytknęła lekarzowi nieprzestrzeganie przysięgi Hipokratesa i zapowiedziała, że sprawa trafi na policję. Wraz z rodziną będzie walczyć o to, by specjalista, który w taki sposób potraktował jej babcię, poniósł tego konsekwencje.

Dzisiaj grzeje: 1.Prof. Horban ostrzega. Wyznał, kiedy może czekać nas lockdown
2.Bardzo ważne zmiany w 500 plus. Chodzi o zasady przyznawania, rodzice powinni wiedzieć
3. Szpitale znalazły się w martwym punkcie. Ani jednego wolnego respiratora w całym regionie

Dzisiaj weszły w życie poważne zmiany dotyczące kwarantanny. Na czym dokładnie polegają?Dzisiaj weszły w życie poważne zmiany dotyczące kwarantanny. Na czym dokładnie polegają?Czytaj dalej

- Sprawą zajmują się funkcjonariusze z wydziału kryminalnego. Prowadzą dochodzenie odnośnie art. 160 kodeksu karnego – przekazał podinsp. Mirosław Lasota z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich.

Jak wyjaśnia dziennikarka Medonetu, artykuł 160 KK dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli oskarżony zaniedbał opiekę nad osobą, którą powierzono mu w tym celu, może mu grozić nawet do 5 lat więzienia.

Ujawniono najbardziej niebezpieczny objaw Covid-19. Gdy się pojawi, natychmiast szukaj pomocyUjawniono najbardziej niebezpieczny objaw Covid-19. Gdy się pojawi, natychmiast szukaj pomocyCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Naukowcy Imperial College London: Jedna choroba ogromnie zwiększa ryzyko śmierci na COVID-19
  2. Zaćmienie Księżyca i deszcze meteorytów. Listopadowe noce będą zachwycały. Kiedy i gdzie spojrzeć w niebo
  3. Wdarli się na teren uczelni, otworzyli ogień. Są ofiary śmiertelne
  4. Imbir posiada wiele wspaniałych właściwości zdrowotnych. Nie każdy może jednak bezpiecznie go stosować
  5. Nadmierne wypadanie włosów to sygnał ostrzegawczy, którego nie należy ignorować. Może oznaczać poważne problemy ze zdrowiem
  6. Już od wtorku lockdown kraju. Będzie godzina policyjna i kontrole. Rząd za granicą podjął radykalny krok
  7. Ogromna awantura z policją przed domem Kaczyńskiego. Chorej kobiecie puściły nerwy

Następny artykuł