Kobieta samodzielnie wyleczyła się z choroby wywołanej koronawirusem
fot. pixabay.com
Autor Aneta Młodawska - 16 Czerwca 2020

Kobieta wyleczona z koronawirusa zdradziła, co zrobiła, żeby wyzdrowieć. Nie była nawet hospitalizowana

Kobieta zarażona koronawirusem radzi, jak można samemu uporać się z wirusem. Elizabeth Schneider na swoim profilu na Facebooku opisała, jak zaraziła się wirusem SARS-CoV-2. Według kobiety najważniejsze jest, by dbać o siebie i innych.

Kobieta, która zaraziła się koronawirusem w Stanach Zjednoczonych, wyjaśnia, co robić w obliczu epidemii. Elizabeth Schneider nie była hospitalizowana, jednak gdy pojawiły się u niej pierwsze symptomy choroby, odizolowała się w domu.

Przypomnijmy, że Wirus SARS-CoV-2 z chińskiego Wuhanu pojawił się już w około 90 krajach. Potwierdzono już ponad 128 tysięcy przypadków zakażenia, z czego prawie 5 tysięcy osób zmarło. W Polsce pierwszy przypadek koronawirusa potwierdzono 4 marca.

Wstrząsające wiadomości obiegły media. Nie żyje 32-latkaWstrząsające wiadomości obiegły media. Nie żyje 32-latkaCzytaj dalej

Kobieta samodzielnie wyleczyła się z choroby wywołanej koronawirusem

Elizabeth Schneider opisała w mediach społecznościowych, jakie miała objawy oraz w jaki sposób wyzdrowiała. Ponadto zaapelowała, by nie panikować, tylko dbać o siebie i swoich bliskich. Kobieta na swoim profilu na Facebooku opisała, że do zakażenia doszło u niej podczas imprezy w Stanach Zjednoczonych. Wydarzenie miało miejsce 25 lutego w prywatnym domu w Seattle. Podczas przyjęcia nikt nie miał żadnych objawów choroby, jednak trzy dni później niektórzy uczestnicy imprezy zaczęli się źle czuć.

Jak wyznała w wywiadzie dla AFP, gdy następnego dnia po imprezie się obudziła, czuła się zmęczona. 37-latka wspomniała, że nie było to nic nadzwyczajnego, dlatego wybrała się do pracy. Po kilku godzinach poczuła jednak ból głowy i mięśni oraz dostała gorączki. Wtedy to zdecydowała o powrocie do domu. Gdy wybudziła się z drzemki, okazało się, że ma już 39,4 stopni Celsjusza. Ponadto dostała dreszczy, a także odczuwała mrowienie w rękach i nogach.

Jak podaje gazeta.pl Elizabeth Schneider zaczęła brać leki, których używała, chorując na grypę. Poprosiła też znajomą osobę, by w razie potrzeby zawiozła ją do szpitala. Niemniej jednak po kilku dniach gorączka ustąpiła. Pacjentka dowiedziała się, że mimo zakażenia, do którego doszło w czasie przyjęcia u osób, które nie miały kaszlu lub kataru, lekarze nie zdecydowali o przeprowadzeniu badań pod kątem koronawirusa. Mimo to kobieta postanowiła sama wziąć udział w teście za pośrednictwem Seattle Flu Study. Wyniki badania potwierdziły u niej zakażenie.

Dzisiaj grzeje: 1. Trzy ogniska koronawirusa w jednym województwie. Sytuacja jest poważna

2. Od początku lipca na kierowców czekają nie tylko nowe kary, ale też więcej obowiązków. Przepisy znacznie zaostrzone

Niemniej jednak do czasu otrzymania wyników testu wszystkie objawy minęły. Służby sanitarne zaleciły, by pacjentka pozostała w kwarantannie domowej przez co najmniej 7 dni. Na Facebooku Schneider napisała, że nie każdy przypadek zakażenia wymaga hospitalizacji.

— Nie panikujcie. Jeśli uważacie, że możecie mieć koronawirusa, to powinniście domagać się testów. Jeśli wasze objawy nie zagrażają życiu, to zostańcie w domu, zażywajcie leki bez recepty, pijcie dużo wody i odpoczywajcie. Musimy pozostać czujni, pozostać w domu, odizolować się od innych — wyznała w rozmowie z AFP.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Maszyna rolnicza nagle wciągnęła mu rękę. Ogromna tragedia na polu
  2. Przykra sytuacja w rodzinie Lecha Wałęsy. Były prezydent ma powody do smutku
  3. Światowe media obiegła tragiczna wiadomość. Nie żyje 16-letnia mistrzyni
  4. Pierwsze objawy raka kości. Absolutnie nie należy ich lekceważyć
  5. Kobieta była pewna, że jest w ciąży. Okazało się, że cierpi na poważną chorobę
  6. Wielki rywal Małysza ujawnił tajemnicę skrywaną przez lata. Kibice zaniemówili, Adam sam o niej nie wiedział

Następny artykuł