kobieta miała koszmarny poród
fot. https://unsplash.com/ Piron Guillaume
Autor Natalia Niewczas - 14 Września 2020

Kobieta rodziła przez 3 dni, prawie się wykrwawiła. Komentarz szpitala woła o pomstę do nieba

Kobieta była zaniepokojona ustaniem ruchów dziecka. To właśnie od tej obawy zaczęła się cała nieprzyjemna historia ze szpitalem w roli głównej. Pani Bożena trafiła do jednej z placówek medycznych w województwie podkarpackim. Zachowanie personelu wzbudziło w niej skrajne emocje.

Kobieta przyjechała do Szpitala numer 1 w Rzeszowie wraz z mężem dnia 20 sierpnia 2020 roku. Panią Bożenę wystraszył brak jakichkolwiek ruchów ze strony rozwijającego się w jej ciele dziecka. Małżonkowie dość szybko napotkali pierwszy problem. Jak twierdzi kobieta, personel przyjął ją na oddział, dopiero gdy pomiar temperatury pacjentki wskazał 36,4 stopnie Celsjusza, a nie - jak podczas pierwszego pomiaru - 36,7.

Nie żyje 28-letni Przemek z Podkarpacia. Gdy matka usłyszała wycie syren, nie podejrzewała, że jadą do jej synaNie żyje 28-letni Przemek z Podkarpacia. Gdy matka usłyszała wycie syren, nie podejrzewała, że jadą do jej synaCzytaj dalej

Kobieta jest oburzona tym, czego doświadczyła w rzeszowskim szpitalu

Ponieważ ciąża pani Bożeny była zaawansowana, kobieta doświadczała znaczącego osłabienia. Brak sił, jak relacjonuje, skłonił ją do poproszenia o pomoc w przetransportowaniu rzeczy osobistych na salę jedną z pielęgniarek. Pracownica szpitala miała stanowczo odmówić przysługi.

Wedle doniesień portalu popularne.pl najbardziej szokujący w całej sprawie jest jednak czas, który musiał minąć, by kobieta wreszcie zaczęła rodzić. Jak twierdzą małżonkowie, poród rozpoczął się bowiem dopiero trzy dni po przyjęciu na oddział. W ciele pani Bożeny doszło do krwotoku, co wymagało pilnej, dodatkowej interwencji lekarzy. Pacjentce nie przyszło odpocząć po wyczerpujących przeżyciach i operacji. Jak relacjonuje, od razu po założeniu szwów dziecko trafiło bezpośrednio pod jej opiekę.

- Położne traktują dzieci jak rzeczy i podrzucają je do matek zaraz po operacji. Ciężko doprosić się o mleko dla dziecka - opowiada mąż pani Bożeny.


Sprawa szybko obiegła media, zaistniałą sytuację opisywała między innymi Gazeta Wyborcza. Na pytania dziennikarzy zareagował kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa szpitala. Zapewniał, że pacjentka została otoczona niezbędną, spełniającą wszelkie standardy opieką medyczną.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje 5-letnia Lilianka z Troszyna. Wszyscy myśleli, że ma zwykłą "jelitówkę", prawda okazała się jednak straszniejsza
2.Nad bankami i ich klientami zbierają się ciemne chmury. Prezes PKO BP właśnie potwierdził, będzie jeszcze gorzej

- Z powodu pandemii również wstrzymane są odwiedziny i porody rodzinne, co stwarza niewątpliwie trudności z transportem rzeczy osobistych pacjentek. Staramy się temu sprostać poprzez pomoc personelu w tej kwestii. Nie zawsze jednak, jak widać na tym przykładzie, to funkcjonuje - tłumaczył Tomasz Kluz.


Tomasz Kluz dodał również, że komunikacja pracowników szpitala z panią Bożeną rzeczywiście może pozostawiać do życzenia, w związku z czym planuje odbyć z położnymi stosowną rozmowę.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Cudowna wiadomość obiegła cały kraj. Wielka radość w życiu Agaty Dudy, nie można opisać jej szczęścia
  2. Jest potwierdzenie, pilny zakaz. Od 8 rano w poniedziałek
  3. Objawy niedoboru potasu. Bez niego nasz organizm nie może sobie poradzić
  4. Rząd rozdaje pieniądze poszkodowanym przez koronawirusa. Można dostać nawet 7 tysięcy euro, o co chodzi?
  5. Kolejna szkoła zamknięta. Koronawirus wykryty u nauczycielki, setki osób poddano kwarantannie
  6. Mówią, że jest polskim "czarnym skarbem", jednak nie każdy za nią przepada. Cudowne właściwości soku z jej owoców docenią nie tylko cukrzycy

Następny artykuł