koronawirus w USA
fot. https://pixabay.com/ fernandozhiminaicela
Autor Natalia Niewczas - 3 Września 2020

Porażające doniesienia dotyczące zgonów na koronawirusa. Naukowcy komentują

Koronawirus to zagrożenie na skalę globalną, o którym od miesięcy huczą media. W internecie cyklicznie pojawiają się związane z pandemią nowe, fałszywe informacje. Ostatnia nowinka dotyczy śmiertelnych przypadków choroby COVID-19.

Koronawirus wywołał prawdziwą falę ogólnej dezinformacji. Według najnowszych doniesień szturmem zdobywających media społecznościowe odsetek zmarłych na COVID-19 pacjentów jest zdecydowanie niższy niż ten widniejący w oficjalnych statystykach. Głos zabierają naukowcy.

Objawy chorób, które możemy dostrzec w oczach. Niektóre z nich są bardzo niebezpieczneObjawy chorób, które możemy dostrzec w oczach. Niektóre z nich są bardzo niebezpieczneCzytaj dalej

Koronawirus w Stanach Zjednoczonych

Niepokojące doniesienia dotyczące koronawirusa odnoszą się bezpośrednio do sytuacji epidemiologicznej w USA. Wedle oficjalnych danych, od początku pandemii w Stanach Zjednoczonych zmarło 185 tysięcy chorych na COVID-19 obywateli. Krążące w internecie pogłoski mówią, że tak naprawdę wskutek wywołanej patogenem infekcji zmarło tylko 6% z podanej liczby pacjentów.

Amerykańscy uczeni dementują plotki, jednocześnie prosząc o zachowanie zdrowego rozsądku i powściągliwości. Jak podaje portal tech.wp.pl, naukowcy wyjaśniają, że w tej sytuacji zawiniła niewłaściwa interpretacja danych zamieszczonych na stronie internetowej Centers for Disease Control. Wynika z nich, że choroba COVID-19 stanowiła jedyną przyczynę zgonu w przypadku 6% wszystkich ofiar śmiertelnych w USA. Na tej podstawie Internauci wydedukowali, że pozostałe 94% chorych nie zmarło wskutek zakażenia koronawirusem - jak się okazuje, niesłusznie.

Specjaliści spieszą z wyjaśnieniem i potwierdzają: przyczyną śmierci we wszystkich ze 185 tys. przypadków była infekcja koronawirusem. U zdecydowanej większości pacjentów doszło jednak do ciężkiego przebiegu choroby, któremu współwinne były schorzenia współistniejące.

Podczas gdy 6% pacjentów zmarłych na COVID-19 w Stanach Zjednoczonych nie było obciążonych dodatkowymi schorzeniami (na przykład astmą bądź cukrzycą), pozostałe 94% cierpiało z powodu chorób współistniejących, co przyczyniło się do poważnego przebiegu infekcji i w efekcie zakończyło zgonem.

Dzisiaj grzeje: 1. Nowy objaw koronawirusa. Pojawia się szczególnie u dzieci
2. Od dzisiaj ważna zmiana w przepisach. Straż miejska rusza, będzie masowo wlepiać mandaty

- Wiele osób, które zmarło do tej pory, cierpiało na różne choroby i nie zginęłoby, gdyby nie zarażenie się nowym koronawirusem. Na przykład osoba z cukrzycą lub wysokim ciśnieniem krwi mogłaby żyć dziesiątki lat dłużej, gdyby nie zaraziła się COVID-19 - tłumaczy doktor William Hanage, specjalista z zakresu epidemiologii z Harvard University School of Public Health.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nowe obostrzenia. Właśnie przekazano informację, wielu Polaków będzie zrozpaczonych
  2. Jest nowa lista czerwonych i żółtych stref. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło
  3. Rewolucyjna zmiana weszła właśnie w życie. Dotyczy całej Polski
  4. Pacjent czołgał się z bólu. Oburzające oświadczenie szpitala
  5. Lekarze nie wierzyli własnym oczom. Z ciała kobiety wydobyto ponad metrowego węża [WIDEO]
  6. Cała Polska w czerwonej strefie? GIS wydał najgorszy możliwy komunikat

Następny artykuł