koronawirus w zamrażarce
Fot. pixabay.com/ geralt
Autor Klaudia Gaicka - 6 Czerwca 2020

Koronawirus w fabryce mrożonek. Czy powinniśmy martwić się o skażenie jedzenia?

Koronawirus SARS-CoV-2 wykryty w zakładzie produkującym mrożonki. 56 z 100 osób przebadanych jest zarażonych. Reszta w pracowników zakładu nie przerwała pracy. Mnóstwo osób objętych kwarantanną.

Koronawirus SARS-CoV-2 wciąż pozostaje niedostatecznie zbadany. Dla wielu informacji niezbędny jest czas, którego niestety nie mamy. Oczywiście znamy takie podstawy, jak główna droga przekazywania szkodliwego patogenu, wciąż jednak brakuje lub nie są znane społeczeństwu informacje o pobocznych drogach zakażeń. Dlatego też sytuacja z Działoszynia wywołała szczególny lęk wśród ludności.

Media obiegła straszna wiadomość. Nie żyje najmłodszy ozdrowieniecMedia obiegła straszna wiadomość. Nie żyje najmłodszy ozdrowieniecCzytaj dalej

Koronawirus u blisko połowy przebadanych z zakładu, reszta wciąż pracuje

Nowe ognisko koronawirusa wybuchło w zakładzie mrożonek w województwie łódzkim. W małej miejscowości Działoszyn stwierdzono COVID-19 u 56 pracowników zakładu. Poinformowała o tym Dagmara Zalewska, rzeczniczka wojewody łódzkiego.

Jak podaje portal Polsatnews.pl, w fabryce pracuje łącznie blisko 600 osób. Do tej chwili przebadano 100 z nich (jedną zmianę), 56 wykazało wynik pozytywny. Jednak to w żaden sposób nie przeszkadza producentowi w dalszej pracy. Zakład nie przerwał pracy, obowiązują w nim jednak restrykcyjne zasady. Budynki wchodzące w skład produkcji mają zostać zdezynfekowane.

Według źródeł jedna z pracowników zakładu odwiedziła lekarza, podejrzewając u siebie grypę. Badania wykazały, że została zarażona koronawirusem. Wszystkie osoby, które miały kontakt z zarażonymi, zostały poddane przymusowej kwarantannie, jest ich bardzo wiele.

Dagmara Zalewska ujawniła, że w piątek ma się zabrać sztab kryzysowy. Ma w nim brać udział między innymi łódzki wojewoda Tobiasz Bocheński.

Wojewoda Bocheński przez wzgląd na bardzo niebezpieczne ognisko chorobowe zawnioskował do 9. Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej o uruchomienie punktu drive thru w Działoszynie. Punkt stanie tam w piątek, mają być w nim pobierane próbki potencjalnych chorych w celu zweryfikowania choroby COVID-19.

Według informacji dostępnych w mediach również Paweł Sikora, wicestarosta pajęczański zapewnia, że mrożone produkty spożywcze z zakładu w Działoszynie nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Powołuje się przy tym na służby sanitarne.

Dzisiaj grzeje: 1. Podczas sesji ciążowej na jej brzuch położono tysiące pszczół. W internecie zawrzało

2. Koronawirus uderzył również w rynek drobiu. Efekt widać w szokujących cenach kurczaka

Sytuacja doskonale pokazuje, że jeszcze nie pora odetchnąć. Pomimo że kolejne obostrzenia są łagodzone, pamiętajmy o obowiązujących zaleceniach. Eksperci podkreślają przede wszystkim, jak ważna jest dezynfekcja dłoni oraz zachowanie dystansu społecznego. W największym niebezpieczeństwie są obywatele w sile wieku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Smutne informacje ze straży pożarnej. Nie żyje strażak, ogłoszono żałobę
  2. Popularny aktor nie wytrzymał. Żąda od Kaczyńskiego przeprosin, dał mu dobę
  3. Stan przedzawałowy. Jak go rozpoznać i co robić, gdy wystąpi?
  4. Glejak to niezwykle groźny nowotwór. Niestety nie jest łatwy do wykrycia, gdyż objawy są niespecyficzne
  5. Pasożyty, którymi możemy się zarazić poprzez jedzenie. Mogą być bardzo niebezpieczne
  6. Żona Kamila Stocha pokazała makabryczne zdjęcie. Trudno na nie patrzeć dłużej niż 25 sekund

Następny artykuł