Koronawirus wciąż panuje w kraju. Mimo to politycy oddali dziś hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej
facebook_ Prawo i Sprawiedliwość
Autor Aneta Młodawska - 10 Kwietnia 2020

Kilkadziesiąt osób pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego. Politycy zgromadzili się mimo panującej epidemii

Koronawirus wciąż rozprzestrzenia się w kraju. Choć obowiązuje zakaz zgromadzeń, przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego pojawiły się dziś osoby chcące złożyć wieńce i znicze.

Koronawirus pojawił się w Polsce na początku marca. Od tamtej pory wprowadzono wiele ograniczeń, m.in. dotyczących zgromadzeń. Mimo to politycy spotkali się dzisiaj na placu Piłsudskiego, by uczcić pamięć ofiar poległych w katastrofie smoleńskiej.

Na warszawskim placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w dziesiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej zebrało się kilkadziesiąt osób, aby przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar katastrofy złożyć wieńce i znicze.

Pilny apel Ministerstwa Zdrowia. Jeśli go nie wysłuchamy, liczba zakażonych może wzrosnąć o 50 tysięcyPilny apel Ministerstwa Zdrowia. Jeśli go nie wysłuchamy, liczba zakażonych może wzrosnąć o 50 tysięcyCzytaj dalej

Koronawirus wciąż panuje w kraju. Mimo to politycy oddali dziś hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej

W kraju nadal obowiązują zasady o zakazie zgromadzeń i polecenia utrzymania dwumetrowego dystansu między sobą. Mimo to kilkadziesiąt osób pojawiło się dziś pod pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar katastrofy smoleńskiej.

10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką Marią Kaczyńską, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa osiemnastu parlamentarzystów, a także dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP. Katastrofy nie przeżyła żadna z osób obecnych na pokładzie.

Z uwagi na epidemię program obchodów 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej został znacznie ograniczony. Politycy złożyli dziś kwiaty, wieńce i znicze pod pomnikami i pamiątkowymi tablicami. Jak podaje tvn24.pl, na placu Piłsudskiego zjawili się między innymi marszałek Sejmu Elżbieta Witek, premier Mateusz Morawiecki oraz Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Przedstawiciele rządu stali w większych grupach, jednak starali się zachowywać między sobą odpowiedni dystans. Sytuację skomentowała stołeczna policja.

— W związku z obchodami 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej przypominamy, że nie mamy w tym przypadku do czynienia ze zgromadzeniem w trybie ustawy, a poszczególne osoby wykonują swoje zadania w ramach pełnionych urzędów i funkcji. Podobnie, jak prowadzący relacje dziennikarze. — czytamy na profilu warszawskiej policji.

Dzisiaj grzeje: 1. Wstrząśnięci lekarze przekazali nieznane dotąd informacje. Wirus może mieć nietypowy i gwałtowny przebieg

2. Andrzej Duda zwrócił się do wszystkich Polaków. "To dla mnie także osobista tragedia"

Przepisy dotyczące zapobiegania oraz zwalczania zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zakazują do 11 kwietnia organizowania zgromadzeń. Ograniczenia tego nie stosuje się jednak do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych, zadań służbowych, pozarolniczej działalności gospodarczej, prowadzeniem działalności rolniczej, lub prac w gospodarstwie rolnym.

Jak już zauważyli funkcjonariusze warszawskiej policji, zgodnie z przepisami na placu Piłsudskiego miały prawo zgromadzić się osoby, które wykonują swoje zadania w ramach pełnionych urzędów i funkcji, w tym politycy i dziennikarze.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Komisarz z KGP: policja może sprawdzać mieszkania podczas śniadania wielkanocnego. Wystarczy donos sąsiada
  2. Czy sklep może nie przyjąć gotówki? NBP zajął jasne stanowisko. Wiemy, jak możesz wydawać swoje pieniądze
  3. Zaskakujące rozporządzenie prezydenta kraju ogarniętego epidemią. Wojsko ma strzelać do osób łamiących kwarantannę
  4. Nietypowe objawy COVID-19. Wiele osób nie połączyłoby ich z tą chorobą
  5. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, wcale nie chodzi o temperaturę
  6. Brak jednego elementu przy domu może cię kosztować 10 tys. złotych. Przepisy nabrały nowego wymiaru

Następny artykuł