koronawirus w wielkiej brytanii
fot. https://pixabay.com/ Free-Photos
Autor Klaudia Gaicka - 14 Maja 2020

Nie żyje 47-latka, którą celowo opluł mężczyzna zarażony koronawirusem. Rodzina zmarłej domaga się procesu o zabójstwo

Koronawirus sieje spustoszenie w bardzo wielu krajach. Ostatni wypadek w Wielkiej Brytanii rzuca na niego nowe negatywne światło. 47-letnia kobieta umarła wskutek zarażenia, po opluciu przez tajemniczego mężczyznę.

Koronawirus sieje spustoszenie w wielu krajach już od kilku miesięcy. Choć można by się spodziewać, że już większość możliwych scenariuszy zarażenia znamy, są jeszcze przypadki, które zaskakując wszystkich. 47-letnia Belly Mujinga była pracownicą jednej z londyńskich stacji metra. W ostatnich dniach marca podszedł do niej i jej koleżanki mężczyzna, po czym niespodziewanie opluł kobiety. Wykrzykiwał przy tym, że jest chory na koronawirusa.

Pobił na śmierć matkę swoich dzieci. Klaudia została zabita gołymi rękomaPobił na śmierć matkę swoich dzieci. Klaudia została zabita gołymi rękomaCzytaj dalej

Koronawirus w ślinie pasażera uśmiercił kobietę

Obie kobiety zachorowały zaledwie po kilku dniach od makabrycznego incydentu. Wraz z początkiem kwietnia Belly Mujinga trafiła do szpitala, gdzie jak podaje portal Interia.pl, zmarła. Wywiadu udzielił mąż zmarłej kobiety, Lusamba Gode. Mężczyzna wyraźnie krytykuje to, w jaki sposób pracodawca żony postanowił ją chronić, a w zasadzie, brak tego typu decyzji.

- Nie dali im ani masek, ani rękawiczek. Były całkowicie bezbronne i wystawione na ryzyko zakażenia. Odpowiedzialność za jej śmierć ponosi jej pracodawca i państwo. Ostatni raz widzieliśmy ją, gdy jechała do szpitala. Później już nigdy nie pozwolono nam jej zobaczyć - opowiada Lusamba Gode.

Rodzina Belly chce, aby mężczyzna, który opluł kobietę, celowo ją w ten sposób zarażając, stanął przed sądem i odpowiadał za jej zabójstwo. Prawdopodobne jest, że tak właśnie się stanie, jednak brytyjska policja wciąż szuka oskarżonego.

W sprawie śmierci kobiety, głos zabrał również Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii. Według niego, jej śmierć była „tragiczna”, a to, że stała się „ofiarą napaści w czasie swojej pracy jest przerażające".

O realiach pracy pracowników metra wypowiedziała się również Linda Freitas. Kobieta pracuje w londyńskim metrze od 13 lat.

- Nie sądzę, żeby ludzie zdawali sobie sprawę z tego, jak wiele z nas pada ofiarą przemocy w pracy. Ludzie bywają czasem agresywni – powiedziała.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje bohaterka Powstania Warszawskiego. Nim odeszła podzieliła się ważnym wyznaniem na temat tamtych czasów

2. Szkoły zamknięte na dłużej. Zapadła ostateczna decyzja

Ciężko nam znaleźć odpowiednie słowa, by skomentować tak ogromną głupotę i bezmyślność ludzką. Mamy nadzieję, że sprawca odpowie za swoje czyny oraz że skutki jego zachowania będą przestrogą dla innych. Także tych, którzy zwyczajnie na co dzień ignorują obowiązujące zalecenia. W ten sposób również narażamy innych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ceny młodych polskich warzyw i owoców zwalają z nóg. Truskawki, bób i ziemniaki kosztują fortunę
  2. Nie żyje aktor ”Świata według Kiepskich”. Córka przekazała bardzo smutną wiadomość
  3. Niebezpieczny nowotwór atakujący głównie ludzi młodych. Warto znać jego objawy
  4. Urodziła dziecko, które było w "ciąży". Dzień po porodzie lekarze przeprowadzili cesarskie cięcie
  5. Tadeusz Rydzyk krytykuje obostrzenia dotyczące kościołów. "Dla nas katolików ważniejsze jest zdrowie ducha"
  6. Do sądu wpłynął zaskakujący pozew przeciw Skarbowi Państwa. To jednak może być dopiero początek

Następny artykuł