Prof. Simon ostro o nowych obostrzeniach. "Przecież nie jesteśmy Białorusią!"

koronawirus w Polsce profesor Simon
unsplash.com/Ashkan Forouzani
Autor Natalia Niewczas27.11.2020

Odpowiedzią rządu na sytuację związaną z koronawirusem w Polsce było wprowadzenie dodatkowych obostrzeń, które mają obowiązywać do 27 grudnia - zakazy i nakazy będą zatem aktualne również w okresie świątecznym. W sprawie zmian ostatnio zabrał głos jeden z polskich ekspertów, profesor Krzysztof Simon. Niektóre z restrykcji ocenia jako niezrozumiałe; w jego opinii mogą one niepotrzebnie obciążyć społeczeństwo.

Pojawienie się koronawirusa w Polsce oznaczało wprowadzenie dodatkowych obostrzeń. Doskonale przekonaliśmy się o tym w mracu i kwietniu, gdy kraj został dosłownie zamknięty, a gospodarka stanęła. Teraz, podczas II fali pandemii, rząd wprowadza nowe wytyczne, aby zminimalizować ryzyko zakażeń. W sobotę 21 listopada premier Mateusz Morawiecki ogłosił listę uaktualnionych restrykcji. Najwięcej emocji budzi potwierdzony ostatnio limit gości - w tym roku Polacy będą mogli zaprosić do wigilijnego stołu nie więcej niż 5 osób spoza gospodarstwa domowego.

Test na COVID-19 w każdej karetce? Ministerstwo Zdrowia przygotowało nowy projektTest na COVID-19 w każdej karetce? Ministerstwo Zdrowia przygotowało nowy projektCzytaj dalej

Koronawirus w Polsce. Profesor Simon ocenia trafność wprowadzonych przez rząd restrykcji

Koronawirus w Polsce nie odpuszcza. Zaledwie wczoraj pisaliśmy o nowych zasadach, z jakimi Polacy muszą pogodzić się w perspektywie nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Dziś w mediach pojawił się komentarz profesora Simona dotyczący nowych restrykcji.

Podczas rozmowy z Wirtualną Polską lekarz Krzysztof Simon ocenił, że tak naprawdę jedyne działania, jakie w obecnej sytuacji realnie może podjąć rząd, to apelować do rodaków. Jego zdaniem nie ma bowiem możliwości kontrolowania domów wszystkich obywateli.

- Są przed nami święta, ludzie będą chcieli spotykać się ze swoimi rodzinami, a rząd wymyśla ograniczenia do 5 osób na Wigilii. Wszyscy się z tego śmieją, ponieważ wiedzą, że nikt nie będzie w stanie tego skontrolować. Czy policja będzie chodzić po domach i sprawdzać, ile osób siedzi przy stole? Przecież nie jesteśmy Białorusią. Jedyne, co możemy zrobić, to tylko apelować o rozwagę Polaków, aby w tym roku zastanowili się, jak spędzić święta w okrojonym składzie - mówi lekarz.

Jednocześnie profesor Simon dość krytycznie patrzy na wprowadzanie jakichkolwiek dodatkowych restrykcji. Koronawirus w Polsce to nadal duże zagrożenie, lecz, zdaniem lekarza, należy trzymać się rozwiązań koniecznych, polegających raczej na ograniczeniu mobilności obywateli.

- Dalsze wprowadzanie ograniczeń, może spowodować, że społeczeństwo nie wytrzyma tego zarówno psychicznie, jak i ekonomicznie. Powinniśmy więc trzymać się tego, co jest absolutnie konieczne - pozostawić zamkniętymi restauracje, kluby, teatry i kina - miejsca, gdzie ludzie się gromadzą w zamkniętych pomieszczeniach. Właścicielom tych lokali potrzebna jest pomoc finansowa - zaznacza lekarz.

Profesor Simon odniósł się również do pomysłu skumulowania ferii zimowych w jednym terminie. Lekarz nie pozostawia w tym przypadku wątpliwości: to nietrafione rozwiązanie. Uczony podkreśla, że podobne rozwiązania wymagają spokojnej dyskusji, której w naszym kraju obecnie brakuje.

Dzisiaj grzeje:
1.Wzrasta nasza świadomość w kwestii zdrowia i coraz bardziej o nie dbamy. Ale czy wiemy jak robić to dobrze?
2.Pojawiają się, gdy przeszliśmy COVID-19 bezobjawowo. Sygnały wysyłane przez organizm po walce z koronawirusem
3.Ksiądz nie przyjdzie do domu, wymyślił nowy sposób na kolędę. Wierni oburzeni, chodzi o ich zdrowie
4.Naukowcy dokonali niesamowitego odkrycia. Chodzi o pochodzenie koronawirusa

Od jutra ważna zmiana w obostrzeniach. Lekarze łapią się za głowy, wielu Polaków odetchnie jednak z ulgąOd jutra ważna zmiana w obostrzeniach. Lekarze łapią się za głowy, wielu Polaków odetchnie jednak z ulgąCzytaj dalej

Polacy unikają testów

Jak zaznaczył w rozmowie z WP lekarz, Polacy nie robią testów na koronawirusa, ponieważ boją się problemów, które z tego mogą wyniknąć. - Polacy nie chcą robić testów w kierunku wykrycia zakażenia koronawirusem, ponieważ się boją. - Obawiają się nie diagnozy, ale stygmatyzacji i problemów socjalno-bytowych - mówi prof. Krzysztof Simon w wywiadzie z abcZdrowie.

Koronawirus w Polsce nie schodzi ze sceny. W piątek 27 listopada Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 16 310 zakażeniach nowym wirusem SARS-CoV-2.

Tego samego dnia resort potwierdził zgon 579 zakażonych wirusem SARS-CoV-2 pacjentów. Od początku epidemii koronawirusa w Polsce zmarło 16 147 osób chorych na COVID-19.

Dwuletni Szymonek walczy z czasem. Jego serduszko jest podziurawioneDwuletni Szymonek walczy z czasem. Jego serduszko jest podziurawioneCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Wjazd za granicę tylko z negatywnym testem. Sytuacja naszych sąsiadów jest dramatyczna
  2. Naukowcy byli w wielkim błędzie. Ujawniono gigantyczne odkrycie na temat wszechświata
  3. Pojawiają się, gdy przeszliśmy COVID-19 bezobjawowo. Sygnały wysyłane przez organizm po walce z koronawirusem
  4. Całą noc musiał spędzić w karetce. Wstrząsająca relacja pacjenta
  5. Wspiera układ odpornościowy i poprawia pracę żołądka. Prosty, domowy przepis na zakwas z imbiru
  6. Ubranka dla psów - modowa fanaberia czy absolutna konieczność? Czy twój zwierzak ich potrzebuje?
  7. Kobieta urodziła dziecko. Kiedy pielęgniarka umyła niemowlę, zamarła. Na widok głowy dziecka kompletnie zdębiała

Następny artykuł