Ksiądz Julian Jóźwik nie żyje
unsplash.com/David Tomaseti
Autor Barbara Bujar - 4 Października 2020

Wierni pogrążyli się w żałobie. Nie żyje ksiądz zarażony koronawirusem

Ksiądz prałat Julian Jóźwik zmarł w jednym z warszawskich szpitali. Kilka dni wcześniej lekarze zdiagnozowali u niego koronawirusa. Diecezja Siedlecka i wspólnota parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Garwolinie pogrążyły się w żałobie. W sieci pojawiły się już pierwsze pożegnania duchownego.

Ksiądz Julian Jóźwik był zawsze uśmiechniętym i serdecznym człowiekiem. Jak ustalił serwis internetowy Radia Zet, urodził się w 1941 roku. Święcenia kapłańskie przyjął po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych. W 1972 roku rozpoczął pracę w siedleckiej kurii diecezjalnej. Oprócz angażowania się w życie kościoła katolickiego brał także udział w wielu akcjach charytatywnych. Pomoc drugiemu człowiekowi była jego misją.

37-latka umierała w ogromnym cierpieniu. Komentarze pielęgniarek budzą oburzenie37-latka umierała w ogromnym cierpieniu. Komentarze pielęgniarek budzą oburzenieCzytaj dalej

Nie żyje ksiądz prałat Julian Jóźwik. Był zakażony koronawirusem

W trakcie pracy w Diecezji Siedleckiej ksiądz Julian Jóźwik działał między innymi w duszpasterstwie charytatywnym. Przez ostatnie 12 lat był dyrektorem tamtejszego Caritas, za jego kadencji powstało również Centrum Charytatywne. Po 31 latach pracy diecezjalnej duchowny został przeniesiony do parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Garwolinie, w której został proboszczem. Był z nią związany aż do śmierci.

Kierowanie garwolińską parafią przez księdza Jóźwika nie trwało długo. Zaledwie po dziewięciu latach duchowny przeszedł na emeryturę. Nie rozstał się jednak ani z wiernymi, ani z miastem. W 2012 roku otrzymał nawet tytuł Zasłużonego dla Powiatu Garwolińskiego. Spędził w nim ostatnie dni swojego życia.

Kilka dni temu, dokładnie 1 października, Radio Zet informowało o wykryciu koronawirusa SARS-CoV-2 w garwolińskiej parafii. Wśród dwóch chorych osób był 79-letni ksiądz Julian Jóźwik. Kapłan w ciężkim stanie trafił do jednego z warszawskich szpitali. Niestety, jego stan zdrowia cały czas ulegał pogorszeniu. Mimo ogromnych starań personelu medycznego nie dało się go uratować. Duchowny zmarł w sobotę 3 października. Lekarze zdiagnozowali u niego także choroby współistniejące.

Śmierć garwolińskiego kapłana była ogromnym ciosem dla jego rodziny, przyjaciół oraz wiernych. Jak informuje lokalny portal podlasie24.pl, wszyscy zapamiętają go jako sympatycznego i cieszącego się zaufaniem człowieka. Na ich stronie pojawiły się także wzruszające słowa pożegnania.

Dzisiaj grzeje: 1.Groźna bakteria wykryta w popularnym pasztecie. GIS ostrzega, pod żadnym pozorem go nie spożywajcie
2.Internauci przerobili Sasina na jednostkę miary. Niezwykle kreatywny pomysł, pękniesz ze śmiechu
3. IMGW wydało pilne ostrzeżenie dla 5 województw. Zagrożenie dla zdrowia i życia, lepiej zostać w domach

- Za ofiarną i gorliwą służbę na rzecz duszpasterstwa w diecezji, a także za wszelkie dokonania ekonomiczne w Kurii Diecezjalnej i działalność charytatywną w diecezji oraz posługę parafialną, niech Bóg przyjmie Go do chwały wiecznej - czytamy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mało kto wiedział, zaszła nagła zmiana ws. noszenia maseczek. Zwłaszcza podróżujący powinni wiedzieć
  2. GIS bije na alarm, groźny pestycyd w popularnych mrożonkach. Zjedzenie grozi nawet paraliżem
  3. Nie żyje 17-latek. Spędził 10 godzin w karetce, żaden szpital go nie przyjął, tłumaczenie Rzecznika Pacjenta zaskakuje
  4. 8 sygnałów, które wysyła organizm miesiąc przed zawałem. Każdy powinien je znać, nikt nie powinien ich lekceważyć
  5. Dziś wchodzą w życie nowe obostrzenia. Co się zmieni?
  6. Polacy ustawiają się w kolejkach po konkretne produkty. Ich skład nie pozostawia wątpliwości

Następny artykuł