Lekarz odmówił przyjęcia pacjentki do szpitala
Autor Karol Zaborowski - 2 Listopada 2019

Staruszka zgłosiła się do szpitala w ciężkim stanie. Lekarze odesłali ją do innej placówki

Lekarz powinien nieść pomoc swoim pacjentom, jednak niestety niektórzy wolą obarczyć tym obowiązkiem inne placówki. W tym wypadku staruszka w bardzo ciężkim stanie została odesłana do zupełnie innego szpitala. Ta decyzja okazała się tragiczna w skutkach.

Lekarz powinien mieć przede wszystkim na uwadze dobro swoich pacjentów. Niestety ciężko jest w to uwierzyć, patrząc na poczynania niektórych z doktorów w polskiej służbie zdrowia. Ta tragiczna historia miała miejsce zaledwie kilka miesięcy temu, a mimo to, nadal przeraża poziomem obojętności ze strony personelu szpitala.

Starsza kobieta udała się do szpitala w Dąbrowie Górniczej. Jej stan zdrowia był wręcz fatalny, a seniorka miała poważne problemy z oddychaniem. Co więcej, wedle relacji jej wnuczki, kobieta dosłownie pluła krwią, a mimo to lekarze odmówili udzielenia jej pomocy.

Mandat to za mało. Lądowisko przy szpitalu zamieniło się w parkingMandat to za mało. Lądowisko przy szpitalu zamieniło się w parkingCzytaj dalej

Lekarz odesłał pacjentkę w stanie krytycznym

Wśród pacjentów często można usłyszeć o znieczulicy szerzącej się wśród pracowników polskiej służbie zdrowia. W tym wypadku mówimy o starszej osobie, które sama zgłosiła się do szpitala, a mimo to nie została jej udzielona pomoc. Ciężko zrozumieć, jak lekarz mógł odmówić udzielenia pomocy kobiecie, która na jego oczach pluje krwią.

Niestety finał tej historii jest tragiczny, ponieważ kobieta zmarła po tym, jak została odesłana przez lekarza z Dąbrowy Górniczej do szpitala w Sosnowcu. Co prawda szpital zapewnił jej transport karetką pogotowia, jednak to właśnie ta decyzja mogła zadecydować o losie seniorki.

- W skrócie: tragedia wydarzyła się w piątek, moja świętej pamięci już babcia, bo nie ma happy endu w tej sprawie, pojechała do szpitala w stanie krytycznym, plując krwią, nie mogła już nawet oddychać. Pani LEKARZ (sama bym jej tak nie nazwała) odesłała moją babcię do szpitala górniczego w Sosnowcu, owszem karetką, ale nawet nie informując o tym szpitala górniczego - relacjonuje wnuczka kobiety cytowana przez Radio Zet.

Po przyjęciu pacjentki przez szpital górniczy lekarze podłączyli kobietę pod aparaturę podtrzymującą życie i zadecydowali o wprowadzenie jej w stan śpiączki, z którego już nigdy się nie wybudziła. Jak podaje wnuczka staruszki, nawet lekarze stwierdzili, że szpital w Dąbrowie Górniczej miał obowiązek przyjąć kobietę, zwłaszcza że dysponowali wolnymi miejscami na oddziale.

- Szpital górniczy próbował ją ratować, podpięto ją do maszyn, które za nią oddychały, wprowadzono ją w śpiączkę. Niestety w niedzielę odeszła od nas... Lekarz ze szpitala górniczego sam powiedział, że lekarka z DĄBROWY GÓRNICZEJ MIAŁA OBOWIĄZEK w takim stanie ją przyjąć bez żadnego ALE, a nie odsyłać jej gdzie indziej. Okazało się, że miejsce na intensywnej terapii w Dąbrowie było, więc dlaczego jej od razu nie przyjęła - dodaje.

Mimo licznych oskarżeń, przedstawiciele placówki z Dąbrowy Górniczej zapewniają, że lekarze kierowali się przy podejmowaniu decyzji o odesłaniu pacjentki przede wszystkim jej dobrem. Słowa te nie przekonują jednak wnuczki zmarłej tragicznie kobiety, która zamierza skierować sprawę do sądu.

- Na szczęście mam dowód na to w postaci nagrania, które pokażę dyrektorowi szpitala! Zgłaszamy skargę na szpital w Dąbrowie o niedopełnienie obowiązków! To nie pierwszy raz jak ten szpital robi sobie jaja z ludzi. Nawet dzisiaj będąc tam, ludzie ciągle pytali, kiedy będzie lekarz, kiedy ich przyjmą, bo czekają już ponad 5 godzin.. To nie jest służba zdrowia, to umieralnia - stwierdziła wnuczka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zaraził prawie 900 dzieci wirusem HIV. Lekarz popełnił fatalny błąd
  2. Niebezpieczna bakteria w popularnej przyprawie. Pilna decyzja GIS
  3. Mamy chwalą się, że palą podczas ciąży. "Paliłam przy każdej ciąży mam już trójkę dzieci"

Następny artykuł