5-latek skarżył się na dokuczliwe bóle gardła. Gdy lekarz odkrył przyczynę, odjęło mu mowę

lekarz odkrył w ciele dziecka pasożyta
unsplash Artur Tumasjan
Autor Klaudia Gaicka04.11.2020

Kiedy lekarz odkrył, co znajdowało się w gardle chłopca, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Szybko podjęto przygotowania do operacji, aby usunąć przyczynę jego dolegliwości. Nikt z nas nie sądziłby, że taki może być powód problemów dróg oddechowych.

Kiedy lekarz odkrył, co dolega chłopcu, był w szoku. Nikt z nas nie chciałby, aby ten problem dotyczył któregoś z naszych dzieci. Od jakiegoś czasu chłopca bolało gardło, specjaliści nie sądzili, że coś takiego może być przyczyną.

Z ostatniej chwili: Mateusz Morawiecki o lockdownie. Wiadomo, kiedy Polacy mogą spodziewać się narodowej kwarantannyZ ostatniej chwili: Mateusz Morawiecki o lockdownie. Wiadomo, kiedy Polacy mogą spodziewać się narodowej kwarantannyCzytaj dalej

Chiński lekarz odkrył, co znajdowało się w gardle chłopca. Nie mógł uwierzyć własnym oczom, konieczna była operacja

Młody pacjent trafił w końcu przez swój stan do szpitala w Shuangjiang, w południowo-zachodniej prowincji Yunnan w Chinach. Wciąż skarżył się na trudności w oddychaniu, chrapanie i ogromny ból gardła. Jak podaje portal O2.pl, w końcu dziecko zbadał lekarz laryngolog dr Zhu Weihong. To on odkrył w jego ciebie przyczynę tych wszystkich dolegliwości, o których mówił chłopiec.

5-latek z miasta Mengku w południowo-zachodnich Chinach przeszedł zaawansowaną operację, w czasie której wyciągnięto z jego gardła 7-centymetrową żywą pijawkę. Aby to uczynić, konieczne było użycie specjalnych kleszczy. Okazało się, że pasożyt bytował w ciele chłopca już od kilkunastu miesięcy. To właśnie on był przyczyną jego dolegliwości.

- Bardzo prawdopodobne, że to właśnie pijawka spowodowała trudności z oddychaniem u chłopca - powiedział dr Zhu Weihong.

Zdaniem lekarza Yu Zhiqiang ze szpitala Ruikang w Nanning w Guangxi te pasożyty mogą dostać się do naszego ciała przez jamę ustną lub nosową i żyć w górnych drogach oddechowych. Nierzadko wzrastają do takich rozmiarów, że uniemożliwiają swobodne oddychanie.

To już oficjalne. Premier Morawiecki ogłosił nowe obostrzeniaTo już oficjalne. Premier Morawiecki ogłosił nowe obostrzeniaCzytaj dalej

Dzisiaj grzeje: 1. Prof. Horban ostrzega. Wyznał, kiedy może czekać nas lockdown
2.Zamknęli go w celi, bez światła, wody i jedzenia. Inspektor DIOZ został potraktowany jak przestępca, teraz doczekał się sprawiedliwości
3. Szpitale znalazły się w martwym punkcie. Ani jednego wolnego respiratora w całym regionie

- Pijawki mogą dostać się do naszych ciał przez jamę ustną lub nosową i żyć w górnych drogach oddechowych. Żyją z naszej krwi, a niektóre stopniowo rosną. Niektórzy pacjenci odczuwają objawy, takie jak ból lub niedrożność nosa, inni kaszel, czasem nawet kaszlą krwią. Niektóre pijawki rosną tak duże, że w końcu blokują gardło, powodując trudności w oddychaniu - wyjaśnił dr Yu Zhiqiang ze szpitala Ruikang w Nanning w Guangxi.

Ważne informacje dla rodziców, w życie wchodzą nowe obostrzenia. Czy przedszkola zostaną zamknięte?Ważne informacje dla rodziców, w życie wchodzą nowe obostrzenia. Czy przedszkola zostaną zamknięte?Czytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szykuje się godzina policyjna w Polsce? Wypowiedzi generałów budzą ogromne niepokoje
  2. Banknot, który wzbudza wiele pytań. Banki nie miały pewności, NBP rozwiało wątpliwości
  3. Wdarli się na teren uczelni, otworzyli ogień. Są ofiary śmiertelne
  4. Imbir posiada wiele wspaniałych właściwości zdrowotnych. Nie każdy może jednak bezpiecznie go stosować
  5. Nadmierne wypadanie włosów to sygnał ostrzegawczy, którego nie należy ignorować. Może oznaczać poważne problemy ze zdrowiem
  6. Gdy dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Igi Świątek, spadliśmy z krzeseł. To kultowa postać polskiego sportu
  7. Pożar w kamienicy. Płomienie wychodzą przez okno, zablokowana ulica

Następny artykuł