Lekarz nie mógł uwierzyć własnym oczom widząc wyniki rezonansu
Autor Karol Zaborowski - 6 Listopada 2019

Przez 10 lat lekarze rozkładali ręce z bezsilności. Jedno badanie wszystko wyjaśniło

Lekarz do postawienia prawidłowej diagnozy potrzebuje wielu informacji, które może zebrać dzięki badaniom oraz wywiadowi. W tym wypadku specjaliści przez 10 lat nie potrafili powiedzieć, na co choruje ich pacjent. Gdy prawda wyszła na jaw, wszyscy oniemieli.

Lekarz musi posiadać niezwykle dużą wiedzę, jeżeli chce dobrze wykonywać swoją pracę. Potrzebne są również odpowiednie zdolności dotyczące dedukcji oraz łączenia nieoczywistych faktów. Wszystko dlatego, że niektóre choroby potrafią przybierać naprawdę niestandardowe formy.

W tym wypadku wszystko zaczęło się od objawów typowego zatrucia pokarmowego, którego objawy zrzucono na zmianę diety pacjenta. Po części było to prawdziwe stwierdzenie, chociaż objawy, które miał pacjent nie były wywołane problemami z układem trawiennym. Dopiero po 10 latach udało się postawić odpowiednią diagnozę.

Nie żyje 17-latek. Chwila uniesienia zamieniła się w tragedięNie żyje 17-latek. Chwila uniesienia zamieniła się w tragedięCzytaj dalej

Lekarz nie mógł uwierzyć własnym oczom

Pochodzący z Chin mężczyzna imieniem Wang za namową swojego poprzedniego szefa zmienił swoje nawyki żywieniowe. Przez lata na śniadanie jadł wyłącznie smażone ślimaki, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, na jakie ryzyko naraża swoje zdrowie. W końcu u mężczyzny pojawiły się silne wymioty oraz inne objawy typowe dla zatrucia pokarmowego.

Kiedy Wang udał się do lekarza, stwierdzono u niego właśnie problemy z układem pokarmowym. Niestety mimo przyjmowania przepisanych leków stan mężczyzny nie poprawiał się, a wręcz przeciwnie. Z biegiem czasu pojawiły się również drgawki oraz drętwienie części ciała i osłabienie mięśni.

Jak donosi portal ABCzdrowie.pl, Wang musiał zrezygnować ze swojej pracy, jednak jego bliscy przekonywali go, aby nadal starał się poznać przyczynę swojej choroby. Mężczyzna spędził kolejne 10 lat na wizytach u lekarzy, którzy jedynie rozkładali ręce z bezsilności. W końcu jeden z doktorów postanowił przebadać mózg Wanga. Kiedy lekarz otrzymał wyniki rezonansu, nie mógł uwierzyć własnym oczom.

W rezonansie widoczna była duża zmiana w obrębie mózgu. Początkowo sądzono, że jest to guz, jednak okazało się, że Wang miał w głowie tasiemca. Pasożyt umiejscowił się tak niefortunnie, że początkowo lekarze nie chcieli się podjąć operacji. Jednak pogarszający się stan zdrowia mężczyzny zmusił ich do przeprowadzenia zabiegu.

Operacja trwała ponad 2 godziny i lekarzom w końcu udało się wydobyć tasiemca, który mierzył 13 centymetrów. Według specjalistów pasożyt przez ten cały czas żywił się mózgiem mężczyzny, przez co mógł przeżyć tyle czasu. Lekarze mają nadzieję, że nie pozostawili w głowie mężczyzny żadnych elementów ciała pasożyta, ponieważ w przeciwnym razie pasażer na gapę z czasem może się zregenerować.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Diagnoza postawiona kilka lat przed pierwszymi objawami. Nowa metoda walki z rakiem
  2. Bożena Kurowska była jedną z największych gwiazd PRL. Umarła na deskach teatru, nikt nie wiedział o jej chorobie
  3. Serce pacjentki zatrzymało się jeszcze w karetce. "Lekarka nie była zainteresowana losem pacjentki"

Następny artykuł