Lekarz pozostawil noworodka na pewną śmierć
Autor Karol Zaborowski - 10 Października 2019

Lekarze zostawili noworodka na pewną śmierć. Kiedy był już w kostnicy, pracownik zauważył nagły ruch

Lekarz podczas swojego dyżuru jest odpowiedzialny za życie pacjentów i nawet jego najmniejsze zaniedbanie może mieć tragiczny skutek. W tym wypadku lekarze pozostawili na pewną śmierć noworodka, którego dało się jeszcze uratować. Co więcej, cała sprawa wyszła na jaw przypadkiem.

Lekarz pracujący na porodówce odpowiedzialny jest za zdrowie i życie zarówno matki, jak i nowo narodzonego dziecka, które właśnie przyszło na świat. W tym wypadku tuż po porodzie lekarz stwierdził brak czynności życiowych u noworodka, więc zgodnie z procedurami maluch został przewieziony do kostnicy przez jednego z położników. Kiedy mężczyzna przybył na miejsce, poczuł nagły ruch.

Cała sytuacja miała miejsce w Kazachstanie, a dokładniej miejscowości Atyrau, gdzie mieści się regionalne centrum okołoporodowe. To właśnie tam na świat przyszedł noworodek, który został okrutnie potraktowany przez pracowników służby zdrowia. Lekarze z pełną premedytacją pozostawili malca na pewną śmierć.

Lekarz wydał wyrok śmierci dla noworodka

Trudno zrozumieć, jak ktoś, kto powinien dbać o ludzkie zdrowie i życie, mógł w ogóle zrobić coś tak potwornego. Kiedy pracownik porodówki przybył do kostnicy z martwym, jak mogłoby się wydawać, noworodkiem, spostrzegł, że maluch wciąż rusza nóżką. W tym momencie nie było wątpliwości, że dziecko nadal żyje.

Położnik natychmiast zadzwonił do ordynatora szpitala, aby zapytać się, co ma robić w takiej sytuacji. Usłyszał wtedy, że ma zostawić dziecko w kostnicy na pewną śmierć, co zresztą zrobił. Zapewne cała ta potworna zbrodnia nie wyszłaby na jaw, gdyby nie jeden drobny szczegół.

Jak donosi Fakt.pl lekarz, z którym rozmawiał położnik, od jakiegoś czasu był już na celowniku miejscowej policji, jednak w zupełnie innej sprawie. Chodziło mianowicie o łapówki, które miał przyjmować, a także wręczać, aby tuszować wszelkie niedociągnięcia i karygodne przypadki mające miejsce w jego placówce. Przez to telefon lekarza był na podsłuchu i funkcjonariusze momentalnie dowiedzieli się o morderstwie, którego dokonano.

Niestety noworodka nie udało się uratować, ale wszczęto postępowanie przeciwko lekarzom, którzy skazali malucha na śmierć. Grozi im do 20 lat pozbawienia wolności, a póki co otrzymali zakaz wykonywania swojego zawodu.

Następny artykuł