Lekarz powinien wzbudzać zaufanie, jednak w przypadku ginekologów bywa różnie
pixabay_TheHilaryClark
Autor - 12 Marca 2020

Polki niechętnie chodzą do ginekologa. Często przyczyną jest zachowanie samego lekarza

Lekarz powinien wzbudzać zaufanie, jednak w przypadku dolegliwości związanych z żeńskimi narządami płciowymi, wiele kobiet unika badań. Okazuje się, że co czwarta kobieta wybiera się na wizytę do ginekologa, dopiero będąc w ciąży. Wiąże się to niewątpliwie ze wstydem i niepochlebnymi opiniami dotyczącymi niektórych specjalistów.

Lekarz ginekolog dba o zdrowie kobiet w każdym wieku. Zajmuje się on zarówno drobnymi infekcjami, jak i poważniejszymi schorzeniami żeńskich narządów płciowych. Kobiety w każdym wieku powinny odwiedzać gabinet ginekologiczny przynajmniej raz w roku, jednak wiele z nich o tym zapomina.

Badanie ginekologiczne obejmuje kilka elementów, takich jak oglądanie zewnętrznych narządów płciowych, badanie we wziernikach z pobraniem rozmazu cytologicznego oraz zasadnicze badanie wewnętrzne.

Wiedza, która może uratować życie. Każdy z nas powinien wiedzieć jak udzielić pierwszej pomocyWiedza, która może uratować życie. Każdy z nas powinien wiedzieć jak udzielić pierwszej pomocyCzytaj dalej

Lekarz powinien wzbudzać zaufanie, jednak w przypadku ginekologów nie zawsze tak jest

Jak podaje portal.abczdrowie.pl, aż 40 proc. kobiet nie widzi potrzeby regularnych wizyt u ginekologa. Wiele z nich robi to dopiero, gdy dokucza im ból lub gdy są w ciąży. Choć lekarze apelują, by regularnie wykonywać badania profilaktyczne, aż 7 proc. kobiet nigdy nie wykonywało cytologii, a 14 proc. nie miało USG ginekologicznego.

- Kobiety są zajęte pracą, domem i dbaniem o zdrowie pozostałych członków rodziny, ale nie starcza im już czasu i siły na zadbanie o siebie. Ponadto w Polsce wciąż pokutuje pogląd, że "ginekolog to nie dentysta" i nie trzeba do niego chodzić na regularne kontrole. Wyjątkiem jest co prawda okres ciąży, kiedy to kobiety z troski o dziecko wnikliwie przyglądają się swojemu zdrowiu oraz znajdują czas na regularne kontrole lekarskie, jednak po porodzie wracają one do starych schematów - wyjaśnia położna Maria Kornacka-Wojtaś.

Według położnej Polki często próbują leczyć się same. Wynika to z różnych problemów dotyczących wizyt lekarskich.

- Zamiast wybrać się na wizytę, Polki próbują leczyć się same. Niektóre z nich robią to dlatego, że mają problem z dotarciem do lekarza, brakuje terminów czy trzeba na nie długo czekać i wtedy podejmowane są próby samodzielnego leczenia – informuje ginekolog dr Ewa Kurowska, szef Kliniki Położnictwa i Zdrowia Kobiety w Szpitalu Medicover.

Zdarza się, że jedynym powodem, dla którego kobiety regularnie odwiedzają ginekologa, jest potrzeba otrzymania recepty na środki antykoncepcyjne. Gdy lek się kończy, pacjentki rezerwują wizytę, dzięki czemu są pod stałą opieką ginekologa. Z kolei kobiety, które nie stosują antykoncepcji hormonalnej i nie skarżą się na ból, często unikają badań.

Jak twierdzą ginekolodzy, o zdrowie najbardziej dbają pacjentki, które starają się o dziecko oraz te, które są już w ciąży. Gdy ten etap ich życia mija, kobiety zapominają o wizytach kontrolnych. Na szczęście młodsze pacjentki są coraz bardziej świadome potrzeby regularnych wizyt u ginekologa i dbają również o to, by ich mamy i babcie także pamiętały o badaniach.

Choć ministerialny program profilaktyki raka szyjki macicy zaleca przynajmniej jedno badanie na trzy lata, lekarze zachęcają, by wykonywać je raz w roku. Przyczyną unikania badań u części Polek jest wstyd przed obcym mężczyzną, który miałby wykonać badanie. Ponadto z ust lekarzy padają czasem niestosowne komentarze.

- Przychodzą młode i myślą, że tabletki antykoncepcyjne to cukierki, a one są dla mężatek! - usłyszała Anna.

Z kolei Marzenę ginekolog skrytykował za wygląd. Lekarz powiedział kobiecie, że mogłaby się ogolić przed badaniem, ponieważ “trudno się tam dostać". Czytając komentarze, z którymi spotykają się pacjentki w trakcie wizyt ginekologicznych trudno się dziwić, że wizyta lekarska jest dla nich tak dużym problemem. Na domiar złego rozebranie się, badanie, a nawet rozmowa u wielu kobiet powoduje lęk.

Dzisiaj grzeje: 1. Wiosna prawdopodobnie nie powstrzyma epidemii koronawirusa. Ekspert nie pozostawia złudzeń

2. Wszyscy mieli nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Niestety, znany muzyk zmarł w wyniku zarażenia koronawirusem

- Dużo zależy od rodzaju tych dolegliwości, jeżeli mówimy o tych związanych z chorobą, to wtedy nie wstydzą się powiedzieć, że "tu mnie boli, tam mnie swędzi, a tu mi się zrobiło coś po współżyciu". Natomiast są pewne tematy, które trzeba zacząć, żeby pacjentka się otworzyła. Czasami też nie zdają sobie sprawy, że nietrzymanie moczu czy wykrywanie raka piersi to też nasza działka. Pacjentki myślą, że to norma i dotyczy każdego po porodzie albo w pewnym wieku. Jeśli jednak się o to zapyta pacjentki, zaczynają mówić, co im doskwiera - wyznaje dr Kurowska.

Pomimo negatywnych komentarzy na temat specjalistów nie należy obawiać się wizyty. Ginekolog ma za zadanie pomagać kobiecie, dlatego warto zadbać o regularne badania, by nie mieć do siebie pretensji w przyszłości.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Źle się dzieje, półki pustoszeją na naszych oczach. Wszyscy ruszyli do Lidla, Biedronki i najbliższych sklepów
  2. Rodzina zrobiła sobie zdjęcie w starym kinie. W tle mama zauważyła kogoś jeszcze, przeraziła się
  3. Objawy mogące świadczyć o nowotworze u dziecka. Nie wolno ich lekceważyć
  4. Media dotarły do szczegółów wypadku Małgorzaty Kożuchowskiej. Prawdopodobną przyczyną nieuleczalna choroba
  5. Choroby, które sieją największe spustoszenie. Odpowiadają za śmierć ponad połowy Polaków
  6. Szukają szczepionki na wirusa z Wuhan. Ochotnikom oferują równowartość 17 tys. zł

Następny artykuł