Lekarz z Kielc, u którego stwierdzono zakażenie koronawirusem, popełnił samobójstwo
youtube_ Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
Autor Aneta Młodawska - 19 Marca 2020

Lekarz z Kielc, który był zarażony koronawirusem popełnił samobójstwo. Przyczyną była prawdopodbobnie fala nienawiści z jaką się zmagał

Lekarz zakażony koronawirusem zmarł. Chodzi o Wojciecha Rokitę, który zmagał się z chorobą COVID-19. Przyczyną jego śmierci nie był jednak wirus, a samobójstwo spowodowane najprawdopodobniej krzywdzącymi komentarzami. W internecie pojawiły się bowiem informacje, że nie przestrzegał on kwarantanny.

Lekarz chory na COVID-19 zmarł. Przyczyną jego śmierci nie był jednak wirus, a najprawdopodobniej fala nienawistnych komentarzy. Okazuje się, że mężczyzna był oskarżany o nieprzestrzeganie kwarantanny. Z uwagi na tragiczne konsekwencje komentarzy, dziś do prokuratury ma zostać złożony wniosek.

Wojciech Rokita był wojewódzkim konsultantem ds. ginekologii i położnictwa. W zeszłym roku został wybrany na stanowisko prezesa elekta Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Do śmierci mężczyzny doszło w środę w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach.

Spotkał się z wieloma osobami, zataił, że może mieć koronawirusa. Wszyscy trafili na kwarantannę, jej kulisy są straszneSpotkał się z wieloma osobami, zataił, że może mieć koronawirusa. Wszyscy trafili na kwarantannę, jej kulisy są straszneCzytaj dalej

Lekarz z Kielc, u którego stwierdzono zakażenie koronawirusem, popełnił samobójstwo

Jak podaje portal popularne.pl, profesor Wojciech Rokita od 2012 roku sprawował funkcję szefa Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Od 2015 roku specjalizował się także w dziedzinie perinatologii. W 2012 roku otrzymał stopień doktora habilitowanego nauk medycznych oraz tytuł profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Tam ponadto kierował Zakładem Profilaktyki w Ginekologii i Położnictwie na Wydziale Lekarskim i Nauk o Zdrowiu.

Wojciech Rokita był zarażony koronawirusem, ale to nie choroba przyczyniła się bezpośrednio do jego śmierci. Jak podejrzewają osoby z otoczenia lekarza, przyczyną odebrania sobie życia mogła być fala nienawiści, skierowana w niego w sieci. Internauci oskarżali go o to, że pomimo choroby wciąż pracował w szpitalu i narażał na niebezpieczeństwo swoich pacjentów. O samobójstwie profesora poinformował w środę adwokat Sławomir Gierada.

- Dzisiaj sporządziliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ono prawdopodobnie jutro zostanie przesłane do Prokuratury Okręgowej w Kielcach wraz z wnioskiem o zabezpieczenie przez policję danych administratora zapisów forów internetowych, numerów IP, z których zostały zamieszczone różne wpisy pomawiające pana profesora. - poinformował prawnik.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, Bartosz Stemplewski, podczas wczorajszej konferencji prasowej wyraził żal związany ze śmiercią Rokity.
- Jego śmierć nie była jednak związana z pogarszającym się stanem zdrowia i chorobą. Odszedł nasz kolega, wspaniały człowiek i lekarz, nauczyciel akademicki. Z wielkim żalem przyjęliśmy tę informację. - powiedział Stemplewski.

Prof. Wojciech Rokita trafił na oddział zakaźny kieleckiego szpitala tuż po zdiagnozowaniu u niego koronawirusa. Lekarz w ubiegłym tygodniu wrócił bowiem do Polski z urlopu w Szwajcarii. Jak zapewniał szpital, specjalista nie miał kontaktu z pacjentami. Mimo to w mediach społecznościowych pod adresem profesora pojawiło się wiele krzywdzących komentarzy. Maksymilian Materna, który przyjaźni się z rodziną lekarza wyznał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że rozmawiał z Wojciechem Rokitą dzień przed śmiercią.

– Bardzo się przejmował tym, co czytał i słyszał na swój temat. Mówił, że go zniszczą, a on zaraz po powrocie ze Szwajcarii, gdzie wtedy nie stwierdzono zakażenia, robił wszystko, żeby nie zakazić osób postronnych. Prosił mnie o pomoc, bo dowiedział się, że planuję publikację relacji na Facebooku w jego obronie – powiedział Materna.

Dzisiaj grzeje: 1. Jackowski miał kolejną wizję o koronawirusie. Był w niej Andrzeja Duda, twierdzi, że wie, co się z nim stanie

2. Jest dobra wiadomość ws. epidemii w Polsce. Prof. Maksymowicz ujawnia

Jak czytamy w oświadczeniu Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, lekarz nie miał kontaktu z pacjentami czy innymi pracownikami szpitala.

– W obliczu pojawiających się nieoficjalnych informacji, chcemy stanowczo oświadczyć, że pracownik szpitala u którego potwierdzono w ostatnich godzinach zakażenie SARS – CoV - 2, od czasu powrotu z zagranicy, nie miał kontaktu z pacjentami i współpracownikami w szpitalu. Dotyczy to również innych miejsc w których miałby świadczyć pracę. Pacjent postępował zgodnie z procedurami i poddał się kwarantannie. Jednocześnie chcemy wyraźnie podkreślić, że osoba ta nie przebywała w kraju o wysokiej transmisji nowego koronawirusa. Takie zachowanie było w pełni odpowiedzialne i zgodne z wytycznymi GIS czy Ministerstwa Zdrowia. – czytamy w oświadczeniu.

Na razie nie wiadomo czy profesor kogokolwiek zaraził oraz z jak wieloma osobami miał styczność przed śmiercią. Miejmy jednak nadzieję, że osoby, które mogły przyczynić się do samobójczej śmierci lekarza, spotkają się z konsekwencjami swoich bezmyślnych działań. Redakcja portalu Pacjenci.pl składa rodzinie Wojciecha Rokity najszczersze kondolencje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polka wróciła z Niemiec. Szybko uciekła z kwarantanny, bo tradycyjne jedzenie jej nie smakowało
  2. Kto najciężej choruje na koronawirusa? Jest najnowszy raport, prawda jest bardzo smutna
  3. Objawy mogące świadczyć o nowotworze u dziecka. Nie wolno ich lekceważyć
  4. Media dotarły do szczegółów wypadku Małgorzaty Kożuchowskiej. Prawdopodobną przyczyną nieuleczalna choroba
  5. Choroby, które sieją największe spustoszenie. Odpowiadają za śmierć ponad połowy Polaków
  6. Przestępcy znaleźli wyjątkowo perfidny sposób na okradanie mieszkań. Uważaj, kto do Ciebie puka

Następny artykuł