Lekarze teleporady
pixnio.com CC0
Autor Klaudia Bochenek - 21 Sierpnia 2020

Lekarze wyznali druzgocącą prawdę na temat teleporad. Jak wyglądają w rzeczywistości?

Lekarz bez ogródek wyznał, jak teleporady wyglądają w rzeczywistości. W rozmowie z portalem "MedOnet" specjaliści wyznali, co ich spotyka podczas takich konsultacji z pacjentami. Można złapać się za głowę, nikt nie spodziewał się, jak to wygląda od kulis.

Lekarz wyznał, że teleporady, wystawianie e-recept czy e-zwolnień, miało usprawnić funkcjonowanie przychodni w okresie epidemii. Pacjenci z kolei skarżą się, że nie mogą zdzwonić się ze specjalistami, dlatego wolą stawić się w placówkach osobiście. Nierzadko już wczesnym rankiem próbują "złapać" lekarza, zaznaczmy, że są to osoby w grupie ryzyka zarażenia. Z kolei nie ma większych problemów z telekontaktem z lekarzami rodzinnymi. Jednak pacjenci bardzo często bywają nieosiągalni, proszą o kontakt później, wysyłają SMS-y, ignorując dzwoniącego medyka.

Wzruszające wyznanie Magdy Gessler. Zmaga się z ciężką chorobą, prześmiewcy powinni teraz dwa razy się zastanowićWzruszające wyznanie Magdy Gessler. Zmaga się z ciężką chorobą, prześmiewcy powinni teraz dwa razy się zastanowićCzytaj dalej

Niejeden lekarz spotkał się z takimi przeszkodami

Kiedy pacjent zadzwoni do przychodni z prośbą o teleporadę, w informacji zwrotnej otrzymuje przedział godzin, w którym odezwie się do niego lekarz. Niektórzy potrzebujący porady zwyczajnie się tym nie przejmują - proszą o kontakt później, zbywają lekarza mówiąc, że są zajęci, często też kłamią. Lekarz zdradza, że nierzadko miał sytuację, że ktoś prosił go o zwolnienie czy narzekał na poważne bóle np. klatki piersiowej, a w tym czasie np. wygrzewał się nad jeziorem. Oczywiście czasami zdarza się, że pacjent akurat nie ma zasięgu, są to jednak pojedyncze przypadki i wtedy specjalista próbuje dodzwonić się jeszcze kilka razy.

Lekarz zaznacza również, że brak kontaktu twarzą w twarz powoduje, że czasami pacjenci bagatelizują i dodają sobie objawy, aby np. właśnie pójść na urlop lub dostać określone leki. Wiedzą, że nie zobaczą się z medykiem, dlatego nie mają żadnych skrupułów. Czasem bywa też tak, że pacjenci otrzymują prywatny numer komórki do specjalisty i wydzwaniają o niewyobrażalnie późnych godzinach.

Z kolei starsze osoby upierają się przy osobistych wizytach. Twierdzą, że "ta cała elektronika" jest dla nich niezrozumiała. Lekarze muszą upewniać się po kilka razy, czy pacjent aby na pewno wszystko sam poprawnie zanotował i zrozumiał oraz tłumaczą, jak zrealizować e-receptę.

- Powinniśmy potraktować telemedycynę jako dział nauki, systematycznie monitorować jej działanie. Wprowadzanie nowych procedur musi wiązać się z edukacją. Musi też przebiegać ewolucyjnie, zgodnie z wcześniej ustaloną strategią. Nakaz przejścia z dnia na dzień na e-recepty byłby błędem, bo np. osoby starsze ich nie rozumieją - tłumaczy profesor Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, przewodniczący Rady Ekspertów Rzecznika Praw Pacjenta w rozmowie z "MedOnet".

Dzisiaj grzeje: 1. Koronawirus w akademiku. Studenci mieli kontakt z setkami osób
2. Zakładaj maskę, inaczej pocałujesz klamkę. Sklepy, w których nie zrobisz zakupów bez maseczki

Czasami problem tkwi także po stronie przychodni. Trudno jest się dodzwonić do specjalisty, dlatego pacjenci wręcz "koczują" przed wejściem, aby osobiście umówić się na termin.

- Telefony są dwa, wiecznie zajęte. Moi pacjenci dzwonią do mnie na prywatną komórkę. Mam tego dosyć, ale przecież im nie odmówię, więc proszę, żeby napisali maila, a ja później przesyłam go do koleżanki w rejestracji. W ten sposób prowadzone są zapisy. Nie dlatego, że jest taka procedura, tylko dlatego że rejestratorka robi mi grzeczność. A pacjent, który nie zna mojego maila czy komórki, zostaje bez pomocy. Tak to funkcjonuje pewnie nie tylko u nas - zdradza jeden z lekarzy.

Wcześniej lekarze odczuwali ulgę, że muszą przyjąć tylko kilku klientów, a reszta to teleporady. Jednak teraz sami obawiają się konsekwencji, ponieważ zbliża się jesień - sezon zachorowań na grypę i obniżonej odporności. Trudno będzie przez telefon zdiagnozować, czy objawy jakie ma pacjent, przypominają bardziej COVID-19 czy grypę. Nie ma szybkich testów, a jeśli w przychodni pojawi się osoba zarażona, trzeba potem zamknąć placówkę na pewien czas..

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Andrzej Duda w spocie wyborczym prezydenta USA. Filmik bije rekordy popularności
  2. Obiad w 15 minut? Przedstawiamy ekspresowe przepisy na przepyszne dania, które wykona każdy
  3. 10-letnia dziewczynka zaszła w ciążę. Porażające, kto okazał się ojcem
  4. Niektóre znamiona na skórze mogą przekształcić się w nowotwór. Jak je rozpoznać?
  5. Chcesz zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka? Włącz je do swojej diety
  6. Ania z "Rolnik szuka żony" po rozstaniu z Jakubem Napierałą ma nową miłość. Chwali się nią na Instagramie

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł