M jak miłość: bliscy gwiazdy zmarli na COVID-19
unsplash Mike Labrum
Autor Klaudia Gaicka - 18 Października 2020

Wielka tragedia w życiu gwiazdy "M jak miłość". Dwie osoby z najbliższej rodziny zmarły w ciągu jednego tygodnia

Aktorka „M jak miłość" przeżywa ogromną tragedię. W tym samym tygodniu z powodu COVID-19 zmarł jej ojciec i dziadek. Mężczyzna nie mógł liczyć na odpowiednie leczenie, ponieważ w szpitalach nie było miejsc. Służba zdrowia pęka w szwach.

Serial “M jak miłość” jest jednym z ulubionych seriali Polaków. Już od 2000 roku emitowany na antenie TVP2 przyciąga przed telewizory miliony telewidzów. Według danych AGB Nielsen Media Research, w marcu 2005 serial osiągnął rekordową widownię 12,6 mln. Nie sposób zliczyć jego nagród i wyróżnień.

Nowe obostrzenia wchodzą już jutro. O czym trzeba będzie pamiętać?Nowe obostrzenia wchodzą już jutro. O czym trzeba będzie pamiętać?Czytaj dalej

Aktorka ,,M jak miłość" w żałobie. Dwóch członków jej rodziny zmarło z powodu COVID-19 w tym samym tygodniu. Nie było miejsca w szpitalu

Jak podaje portal Se.pl, jednak z gwiazd popularnego polskiego serialu, Natalia Samojlik przeżywa aktualnie jedne z najcięższych doświadczeń w życiu. Aktorka umieściła w sieci dramatyczny wpis, w którym mówi o śmierci ojca i dziadka, którzy zachorowali na COVID-19.

- Wczoraj odbył się pogrzeb mojego taty i dziadka. Chorowali na Covid 19. Dziadek zmarł w czwartek, tata w niedzielę - zaczęła we wpisie artystka.

Jej zdaniem nie jesteśmy absolutnie przygotowani do walki z tą ciężką chorobą. Jej doświadczenia rzucają nowe światło na tragedię, jaką jest pandemia koronawirusa SARS-CoV-2.

- Nasze państwo jest do walki z tą straszną chorobą zupełnie nieprzygotowane. Tata chorował 3 tygodnie. W tym czasie miał dwie telewizyty i przepisany antybiotyk - napisała Natalia Samojlik.

Aktorka relacjonuje, że wynik testu, który wykonano jej rano we wtorek, otrzymała dopiero w sobotę. W międzyczasie cały czas odsyłano ją, podając co rusz inne numery telefonu.

- Nikt, pomimo moich błagań, nie przyjechał taty zbadać, nie chciano przysłać karetki. Informowano mnie jedynie, że w szpitalach nie ma miejsc. Tata słabł, coraz trudniej oddychał, skarżył się na ból całego ciała. Mogłam mu towarzyszyć, stojąc pod balkonem, podając jedzenie i czekając na wynik testu. Tata zmarł w niedzielę. Nie miał chorób współistniejących. Covid naprawdę zabija. Państwo nie działa - ostrzegła.

Dzisiaj grzeje: 1.Które choroby współistniejące są najgroźniejsze przy COVID-19? Osoby, które na nie cierpią powinny uważać szczególnieo
2.NASA ogłosiła coś niezwykłego. Już wkrótce na Księżycu "zamontują" internet, prawdziwy przełom
3.Pilny apel Ministra Zdrowia do wszystkich Polaków. "Jestem przerażony"

Wielka tragedia w życiu gwiazdy Wielka tragedia w życiu gwiazdy "M jak miłość". Dwie osoby z najbliższej rodziny zmarły w ciągu jednego tygodniaCzytaj dalej

Samojilik zaznaczyła, że nie chce oceniać pracy lekarzy, ponieważ jej zdaniem to nie ich wina - przyznała, że „ochrona zdrowia nie może działać dobrze, jeśli zupełnie nie działa państwo”.

Gdy się pojawią nasze serce potrzebuje pilnej pomocy. Objawy, których absolutnie nie wolno lekceważyćGdy się pojawią nasze serce potrzebuje pilnej pomocy. Objawy, których absolutnie nie wolno lekceważyćCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Miejsce na świecie, gdzie udało się zapanować nad epidemią. Twierdzą, że wygrali, do niedawna cieszyli się tłumami turystów
  2. Już niedługo tankując auto możesz się nieźle zdziwić. Wprowadzenie restrykcji wpłynie też na stacje paliw
  3. Lekarze biją na alarm. Potrzebne są natychmiastowe kroki
  4. Śmierć dwóch nauczycieli wstrząsnęła Polską. Pedagodzy obawiają się o swoje życie
  5. Zarażona kobieta uciekła ze szpitala. Wysłano za nią policję
  6. Polacy ustawiają się w kolejkach po konkretne produkty. Ich skład nie pozostawia wątpliwości

Następny artykuł