Macocha ponad siedem lat biła 14-latka psim łańcuchem i wyrywała mu zęby
unsplash/ Bruno Kelzer
Autor Aneta Młodawska - 15 Maja 2020

Przez lata znęcała się nad pasierbem. Ciężko uwierzyć, że ktoś może być zdolny do podobnych rzeczy

Macocha, która starała się pozować na wzorową matkę zastępczą czwórki dzieci, dopuszczała się makabrycznych czynów. Kobieta ponad siedem lat wyżywała się na 14-latku, którego biła psim łańcuchem oraz wyrywała mu zęby szczypcami.

Macocha, która poślubiła mężczyznę z czwórką dzieci, dopuszczała się niebywałego okrucieństwa względem swoich podopiecznych. W czasie, gdy mąż kobiety pracował i przebywał poza domem, ta urządzała jego dzieciom prawdziwe piekło.

47-letnia Patricia Dianne Hyler szczególnie skupiła swoją uwagę na 14-letnim chłopcu, którego traktowała wyjątkowo okrutnie. Horror nastolatka trwał ponad siedem lat.

Przełom na skalę Europy. Słowenia ogłosiła koniec epidemiiPrzełom na skalę Europy. Słowenia ogłosiła koniec epidemiiCzytaj dalej

Macocha ponad siedem lat biła 14-latka psim łańcuchem i wyrywała mu zęby

Do tragicznych wydarzeń doszło w hrabstwie Santa Rosa na Florydzie w USA. Patricia Dianne Hyler od kilku lat zajmowała się czwórką dzieci jej męża. Gdy ten ciężko pracował, 47-latka znęcała się nad swoimi podopiecznymi.

Jak donosi FOX News, kobieta przez blisko 7 lat torturowała czwórkę dzieci. Śledczy zdradzili, że zgodnie z ustaleniami macocha kazała spać chłopcu na zimnej, betonowej podłodze. Ponadto zabroniła mu korzystać z prysznica, dlatego nastolatek musiał myć się na podwórku wodą z węża ogrodowego. Kobiecie zarzucono ponadto, że cięła głowę i ramiona nastolatka, biła go psim łańcuchem, a także wyrywała mu zęby za pomocą szczypców.

Po latach tortur sprawa w końcu wyszła na jaw. Jak podaje portal popularne.pl, na początku maja jednemu z dzieci udało się wysłać wiadomość do biura szeryfa z prośbą o pomoc. Patricia Dianne Hyler została zatrzymana już 8 maja. Kobieta została przesłuchana, a następnie postawiono jej zarzuty stosowania przemocy i znęcania się nad nieletnimi. Dzieci będą także badane pod kątem wykorzystywania seksualnego.

Bob Johnson, szeryf hrabstwa Santa Rosa stwierdził, że to najbardziej oburzająca sprawa, z jaką zetknął się podczas swojej 38-letniej kariery w policji.

- Z tak bulwersującą sprawą nie zetknąłem się w trakcie mojej 38-letniej służby. Ta kobieta dwa lata temu wypisała dzieci ze szkoły, by prowadzić nauczanie domowe. W ten sposób nie tylko mąż o niczym nie wiedział, ale również nauczyciele i ich rówieśnicy. Nikt nie miał pojęcia, że cała czwórka jest od lat poddawana przemocy fizycznej. - oświadczył szeryf.

Dzisiaj grzeje: 1. Przepis dotyczący noszenia maseczek przestanie niedługo obowiązywać? Wiceminister zabrał głos

2. Wyciekło oficjalne rozporządzenie premiera. Od poniedziałku wielkie zmiany, wszystko jest już jasne

Dzieci nie chodziły do szkoły, ponieważ ich opiekunowie prowadzili im nauczanie w domu.

– Wypisała dzieci ze szkoły dwa lata temu, bo wiedziała, że ktoś mógłby zgłosić, że dzieci padły ofiarą przemocy – poinformował Johnson.

Mąż kobiety prawdopodobnie nie będzie miał przedstawionych zarzutów. Śledztwo wykazało, że mężczyzna często pracował poza domem i nie wiedział o tragedii swoich dzieci.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dodał gaz z zapalniczek do Coca-Coli. Momentalnie zastygł z wrażenia obserwując efekt
  2. Rząd znosi kolejne obostrzenia. Już od dzisiaj obowiązują nowe zasady
  3. Normy przekroczone ponad 40 razy. Rakotwórcza substancja w kaszach jaglanych
  4. Jeden z pierwszych objawów raka płuc. Wystarczy spojrzeć na swoje palce
  5. Przez tydzień piła koktajl z kurkumy. Efekty okazały się powalające
  6. Przypominamy, w najbliższą środę wchodzi zapowiadany zakaz. Niektórych produktów już nie kupisz

Następny artykuł