Mama wezwała pogotwie do płączącego dziecka
fot. pixabay.com/joffi
Autor Karol Zaborowski - 3 Lipca 2020

Zamiast zareagować, nagrywała płaczące dziecko. Chciała mieć dowód dla lekarza

Mama powinna najlepiej znać swoje dziecko, ponieważ może dokładnie obserwować, jak maluch zachowuje się w różnych sytuacjach. Dzięki temu można rozpoznać, czy nasza pociecha potrzebuje pomocy medycznej, czy też nie. Jednak nie wszyscy tak do tego podchodzą.

Każda mama zareaguje, kiedy słyszy, że jej dziecko płacze. W zależności od wieku naszej pociechy może to wynikać z różnych przyczyn. Kiedy jest małe oznaczać to może głód lub czas na zmianę pieluszki. Jednak niektórzy rodzice chcąc zadbać o swoje dziecko, przekraczają pewną granicę, co wcale nie jest dobre.

Często można usłyszeć, że rodzice są przewrażliwieni na punkcie swojego dziecka i udają się do lekarza nawet z najmniejszą błahostką. Według ratownika medycznego Szczepana Rzekęcia nawet 75% wezwań karetki do dziecka jest nieuzasadnione. Na potwierdzenie swoich słów przytoczył jedną z historii, która go spotkała.

Nie żyje 55-latka. Wypłynęła na jezioro i już nie wróciłaNie żyje 55-latka. Wypłynęła na jezioro i już nie wróciłaCzytaj dalej

Mama wezwała pogotowie, bo dziecko płakało

Każdy rodzic wie, że dzieci są mistrzami wpadania w tarapaty i chcąc uchronić takiego malucha przed urazem, niekiedy trzeba się wykazać naprawdę dużymi pokładami wyobraźni. Jednak w tym wypadku mówimy o zupełnie innej sytuacji. Pan Szczepan w rozmowie z portalem abczdorwie.pl opowiedział o jednym z wezwań, kiedy to zaniepokojona mam zadzwoniła po pogotowie, ponieważ jej dziecko płakało.

Oczywiście płacz u małego dziecka może być niepokojącym objawem, ale zazwyczaj wynika on z podstawowych potrzeb malca. Jednak tym razem zatroskana mama, zamiast próbować uspokoić dziecko, czy chociażby sprawdzić, czy nie jest ono głodne, lub trzeba mu zmienić pieluchę, postanowiła wezwać pogotowie.

- 3/4 wezwań, które przyjmujemy, okazuje się bezpodstawne. Pewna mama wezwała pogotowie, bo jej dziecko płakało. Nie wzięła pod uwagę tego, że mogło być głodne, że trzeba zmienić mu pieluchę, że trzeba je przytulić - mówi ratownik.

W czasie, kiedy karetka zmierzała do mieszkania, zaniepokojona mama postanowiła nagrać płacz swojego dziecka, aby mieć dowód dla lekarza, że coś jest nie tak. Załoga pogotowia oczywiście zabrała malca, ale zanim jeszcze zdążyli dojechać do szpitala, płacz dziecka ustał, a sam malec się uspokoił.

Dzisiaj grzeje: 1. Jest jednym z najcięższych do wykrycia nowotworów. Lekarz tłumaczy, co powinno zwrócić naszą uwagę

2. Rząd wycofuje się z jednej z głównym obietnic? Media dotarły do nowych danych rządzących

- Zamiast tego nagrywała telefonem jego płacz, żeby udowodnić lekarzowi, że coś jest nie tak. Zanim dojechaliśmy do szpitala, dziecko było zupełnie spokojne. Nic mu nie dolegało - dodaje.

Niestety wiele osób zapomina, że wzywając pogotowie, powinniśmy mieć ku temu konkretny powód i podchodzą do tego, jak do mobilnej wizyty u lekarza. Pamiętajmy, że w czasie kiedy pogotowie wzywane jest do tego typu przypadków, ktoś naprawdę może potrzebować pomocy, a wciąż ilość dostępnych ambulansów stoi w naszym kraju na naprawdę niskim poziomie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zaskakująca decyzja popularnego kebaba. Nie masz maseczki? Nie będziesz obsłużony
  2. GIS niespodziewanie wydał całkowicie nowe wytyczne. Ważne informacje dotyczą milionów dzieci
  3. Ciągłe zmęczenie i senność nie powinny być lekceważone. Mogą świadczyć o poważnej chorobie
  4. Jego niedobór katastrofalnie wpływa na organizm człowieka. Pierwsze oznaki powinny być sygnałem do działania
  5. Nie żyje wybitny muzyk. Jego utworów słuchały miliony ludzi z całego świata
  6. Wybaczyła mu rzekomą zdradę? Reprezentant Polski i piękna modelka znów są razem

Następny artykuł