Policja zatrzymała matke, która spaliła swoje dziecko. Kobieta usłyszała wyrok
pixabay.com/arembowski
Autor Barbara Bujar - 14 Lipca 2020

Matka włożyła swoje dziecko do pieca. Chwilę później poszła z chłopakiem bawić się na wesele

Matka nie chciała swojego dziecka, więc tuż po urodzeniu postanowiła je spalić. Do tak dramatycznej sytuacji doszło w czerwcu 2018 roku w Majdanie Kozłowieckim. Sprawa kobiety, która została oskarżona usiłowanie zabójstwa i zbezczeszczenie zwłok dziecka, trwała bardzo długo. Po dwóch latach końcu zapadł wyrok. 23-letnia Agata F. najbliższe 8 lat spędzi w więzieniu.

Matka spaliła własne dziecko w piecu. W czerwcu 2018 roku Polskę obiegła przerażająca wiadomość. W Majdanie Kozłowieckim, który leży niedaleko Lubartowa, znaleziono szczątki spalonego dziecka. Za ten czyn oskarżona została jego matka, która przez cały czas ukrywała ciążę przed rodziną, a tuż po jej rozwiązaniu, świadomie umieściła dziecko w piecu. Dzięki szybkiej reakcji rodziców i funkcjonariuszy policji młoda kobieta została zatrzymana. W trakcie postępowania wyjaśniającego jej wina została udowodniona, a 23-latka usłyszała wyrok.

Tragiczne informacje obiegły media. Nie żyje 35-letnia lekarkaTragiczne informacje obiegły media. Nie żyje 35-letnia lekarkaCzytaj dalej

Matka usłyszała wyrok za spalenie dziecka. W więzieniu spędzi osiem lat

Jak podaje Dziennik Wschodni, Agata F. była studentką jednej z lubelskich uczelni. Kiedy zaszła w ciążę, zaczęła szukać w internecie sprawdzonych sposobów na wywołanie poronienia i nie miała zamiaru zmieniać niczego w swoim stylu życia. Podczas rozprawy postanowiła przypomnieć o tym sędzia Marcelina Kasprowicz

- Paliła papierosy, piła alkohol, nikomu nie mówiła o ciąży. Nie korzystała z opieki lekarskiej (...) Tuż przed porodem zażyła substancję psychotropową z zawartością MDMA, która występuje m.in. w ecstasy. Substancja ta przeniknęła do płodu – powiedziała.

Kiedy wywołanie poronienia się nie udało, przyszła mama postanowiła donosić ciążę w ukryciu. Mimo że mieszkała razem z rodzicami, starała się, by żaden z nich niczego się nie domyślił. W trakcie porodu oboje byli w domu. Agata urodziła jednak w nocy w łazience. Zgodnie z informacjami podanymi przez sędzię Kasprowicz, bezpośrednio przed tym zażyła leki psychotropowe.

Agata F. Nigdy nie chciała swojego dziecka i nie dbała o siebie podczas ciąży. Kiedy urodziła, okazało się, że jej córeczka jest martwa. Wtedy kobieta podjęła decyzję o ukryciu jej zwłok. Jak informuje portal, studentka zawinęła dziecko w ręcznik i włożyła do pieca, który znajdował się w jej pokoju. Następnego dnia pojechała z chłopakiem do znajomych i uprawiała seks, a kolejnego spaliła swoje dziecko i poszła bawić się na wesele. Tam zatrzymali ją policjanci, którzy zaalarmowani przez rodzinę młodej kobiety przeszukali jej pokój.

- W popiele zauważyłem kawałek ręki i nogi. Później okazało się, że to noworodek. Była tam również puszka po piwie. W pokoju czuć było odór spalonego ciała – sport.pl cytuje jednego z funkcjonariuszy.

Agata F. Została oskarżona o zbezczeszczenie zwłok swojego dziecka i usiłowanie zabójstwa. Ze względu na to, że dziewczynka urodziła się martwa, co zostało przyjęte w śledztwie, nie mogła odpowiadać za samo zabójstwo. Mimo wszystko sędzia nie zgodziła się na złagodzenie kary, o które prosiła obrona oskarżonej. Kobiecie podczas rozprawy, która odbyła się po dwóch latach od zdarzenia, wymierzono karę ośmiu lat pozbawienia wolności.

- Zachowanie oskarżonej było przemyślane. Nie zamierzała opiekować się dzieckiem, chociaż mogła liczyć na wsparcie rodziców i partnera. Agata F. nie jest osobą bezradną. Mogła oddać dziecko do adopcji lub zostawić w tzw. oknie życie. Wybrała jednak tak drastyczne wyjście – skomentowała sędzia Kasprowicz.

Dzisiaj grzeje: 1. Fani pogrążyli się w żałobie. Nie żyje legendarny polski aktor

2. Kolejna grupa Polaków dostanie bon 500 plus. Sejm przyjął poprawkę, może też skorzystasz

Osiem lat pozbawienia wolności to dolna granica, którą nakłada się na oskarżonych o usiłowanie zabójstwa. Sędzia nie chciała jednak łamać życia 23-latce. Jej celem była pomoc w zrozumieniu jej zasad moralnych, które ewidentnie złamała.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromna wpadka po wyborach. Wygrali konkurs na wóz strażacki, nie mają straży
  2. Może masz podobną monetę? Możesz być milionerem, chodzi o nominał 5 zł, niezwykłe;
  3. Wiedza, która może uratować życie. Jak odróżnić zwykły pieprzyk od śmiertelnie niebezpiecznego czerniaka?
  4. Pierwsze objawy raka krtani. Niezwykle łatwo pomylić je z innymi chorobami
  5. Ministerstwo Zdrowia komentuje słowa Dudy. Mocne słowa o szczepionkach
  6. Wreszcie ustalili, kto otrzyma bon turystyczny. Sejmowa komisja rozpatrzyła poprawki Senatu

Następny artykuł