Medycyna alternatywna: lekarz obala najczęstrze mity
Autor Karol Zaborowski - 5 Października 2019

Lekarz o medycynie alternatywnej: "Nie daj się wkręcić szarlatanom"

Medycyna alternatywna jest od tysięcy lat znana i stosowanie na całym świecie. Jednak wiele jej elementów w starciu ze współczesną nauką wypada raczej blado. W wywiadzie lekarz obalił najczęściej powtarzane mity związane z medycyną.

Medycyna alternatywna niejedno ma oblicze i można w niej znaleźć sposoby, które jak najbardziej mogą wspomóc nasze leczenie. Wiele naturalnych substancji stało się przecież podstawą dla współczesnych leków. Również wiele roślin wykazuje pozytywne działanie na nasz organizm i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Oczywiście każdy kij ma dwa końce i niestety znajdziemy również takie metody “leczenia” alternatywnego, którego działanie opiera się tylko i wyłącznie na efekcie placebo.

Właśnie o takich metodach leczenia, które znane są od setek, a nawet tysięcy lat mówił dr Jacek Belowski, specjalista chorób wewnętrznych, a także współautor książki "Nie daj się wkręcać szarlatanom. Posłuchaj, co o zdrowiu mówi nauka!", który był gościem w TOK FM. Jak sam przyznał, inspiracją do napisania książki stały się codzienne wizyty pacjentów.

Czy medycyna alternatywna działa?

Często można usłyszeć argument przemawiający za naturalnymi sposobami leczenia, że chemia zawarta w standardowych lekach przynosi nam więcej strat niż korzyści. Prawda jednak jest taka, że wiele współczesnych leków tak naprawdę wywodzi się z naturalnych substancji, które po prostu zostały zmienione tak, aby pozbyć się ich działań niepożądanych. Doktor Belowski podkreśla, że natura nie ma na celu leczenia nas, lecz działa na swoją własną korzyść, co jednak nie oznacza, że i my nie możemy korzystać z ich dobrodziejstw.

- Przecież natura nie ma na celu leczenia człowieka, tylko swoje własne funkcjonowanie. Naparstnica, roślina do pozyskania leków używanych w kardiologii nie produkuje takich substancji, abyśmy my mogli ich używać, tylko na swoje potrzeby. Musimy zrozumieć, że natura nie produkuje leków dla nas. My co najwyżej możemy skorzystać z ich produktów ubocznych i dlatego musimy je zmienić, ustandaryzować i odrzucić zabobony - mówił w wywiadzie.

Trochę inaczej ma się sprawa, jeżeli chodzi o leki homeopatyczne, ponieważ w tym przypadku chodzi przede wszystkim o efekt placebo. Wiele objawów, które odczuwamy, ma charakter ściśle subiektywny. Oznacza to, że po takim specyfiku faktycznie możemy poczuć się lepiej.

- Ono działa. Bo bardzo wiele naszych dolegliwości ma charakter subiektywny. Ból odczuwamy w sposób subiektywny. Wiara w działanie jakiejś substancji może poprawić nasze samopoczucie - dodaje.

Jednak w przypadku homeopatii pojawią się trzy pułapki, o których nie możemy zapominać. Pierwszą z nich jest niekiedy naprawdę wysoka cena. Druga to fakt, że efekt placebo ma bardzo krótki czas działania i nie wpływa na przyczynę problemu, która często leży po stronie naszych złych nawyków w trybie życia.

- Jeżeli nie zmienimy czegoś, co nam utrudnia życie, nie poprawimy poczucia zdrowia, nie zrozumiemy, że musimy mieć codziennie jakąś aktywność fizyczną, musimy się zdrowo odżywiać, musimy mieć prawidłowy rytm snu i czuwania, musimy poprawić swoje emocje, uregulować sprawy rodzinne i zawodowe, to nasze subiektywne odczucie naszych dolegliwości zawsze będzie złe - mówi doktor Belowski.

To natomiast prowadzi do kolejnej pułapki, którą polega na tym, że wraz z niewprowadzaniem żadnych zmian dotyczących naszego trybu życia, nasz stan zdrowia będzie wymagał coraz większej ilości specyfików, ponieważ źródło objawów wciąż będzie się pogłębiać, a w takim wypadku o wiele lepszym pomysłem będzie wykupienie, chociażby karnetu na basen lub inna aktywność fizyczna.

Następny artykuł