mężczyzna wygrał z koronawirusem
pixabay PIRO4D
Autor Klaudia Gaicka - 29 Lipca 2020

Świadectwo polskiego ozdrowieńca. Mężczyzna opowiedział całą prawdę o swojej chorobie

Mężczyzna niedawno wygrał walkę z koronawirusem SARS-CoV-2, dziś regularnie oddaje osocze, aby pomóc innym. Michał Dybowski opowiedział w wywiadzie dla Medonet.pl o swojej terapii oraz tym, w jaki sposób odczuwał chorobę.

Mężczyzna wygrał walkę z COVID-19. Od tamtej pory jego ciało produkuje coraz więcej przeciwciał, a on sam regularnie oddaje osocze. Michał Dybowski udzielił wywiadu dla portalu Medonet.pl

Córka Jerzego Stuhra przekazała najnowsze informacje na temat zdrowia ojca. Co dzieje się z aktorem?Córka Jerzego Stuhra przekazała najnowsze informacje na temat zdrowia ojca. Co dzieje się z aktorem?Czytaj dalej

Mężczyzna, który oddaje osocze, opowiada o tym, jak przebiegało u niego zakażenie

Pytany o swój pierwszy dzień po izolacji, opowiada, że świat, który zastał był wyraźnie odmieniony.

- Zamknięte knajpy, wymarłe sklepy i puste ulice z pojedynczymi przechodniami w maseczkach na twarzach. Zupełnie nowa rzeczywistość. Już sama możliwość zrobienia zakupów po miesiącu proszenia rodziców czy sąsiadów była frajdą. Byłem pewien, że w związku z wszechobecną paniką, tak jak w PRL-u na, półkach znajdę jedynie ocet, ale uginały się od towaru. - wspomina.

Zdaniem mężczyzny tempo znoszenia obostrzeń było prawidłowe. Wielu Polaków jest w tej kwestii podzielonych, jednak Michał wypowiada się jasno. Jedyne, na co zwraca uwagę, to to, że wielu zwykłych ludzi, jak i przedsiębiorców ucierpiało na tym finansowo.

- Na pewno branżą, która najbardziej ucierpiała, jest fryzjerstwo. Z drugiej strony ryzyko zarażenia w ich zawodzie jest tak duże, że nie wiem, czy gra była warta świeczki. - podsumował.

Mężczyzna wspomina terapię, którą przeszedł. W szpitalu leczono go azytromycyną i Arechinem. Obecnie jest już wiadome, że lek ten nie jest skuteczny, a jego większe dawki mogą wywoływać groźne skutki uboczne.

- W moim przypadku lekiem, który fantastycznie się sprawdził była azytromycyna, antybiotyk stosowany w leczeniu zakażeń górnych i dolnych dróg oddechowych. Już około trzeciej doby postawiła mnie na nogi, a objawy w postaci kaszlu zniknęły zupełnie. - opowiada.

Ozdrowieniec opowiada, jak w trakcie infekcji przytłumiony został jego zmysł smaku i węchu. Szokujące jest to, że na całkowity powrót do zdrowia mężczyzna czekał aż dwa miesiące od początku choroby. Podczas infekcji ucierpiała również jego wydolność, jednak to udało mu się w miarę szybko poprawić.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje aktorka znana z seriali z TVP i Polsatu. Miała 47 lat
2. Fatalne, nagłe doniesienia na antenie RMF. Badania przesiewowe potwierdziły najgorsze, od jutra do środy planują przebadać 1, 4 tys. osób
3. 500 plus w Lidlu. Niemiecka sieciówka rusza z własnym programem

- Zaraz po tym, jak dowiedziałem się, że nie mam ryzyka rozwoju zapalenia płuc, wróciłem do trenowania u siebie. I przyznam szczerze, że powrót do formy to dwa bite tygodnie solidnego treningu. Przynajmniej tak było w moim przypadku. U ozdrowieńców, u których infekcja koronawirusem spowodowała nieodwracalne zmiany w płucach, obniżona wydolność układu oddechowego może utrzymywać się znacznie dłużej. - wspomina.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Media przekazały najgorszą wiadomość. Nie mogli nic zrobić, niestety nie żyje
  2. Pilny apel policji. Powinien się zgłosić każdy, kto może pomóc
  3. Nie płaciłeś abonamentu RTV? Masowe kontrole, internauci pokazują zdjęcia;
  4. Pilna akcja ratunkowa na wodzie. Nagle załamała się pogoda, dzieci nie mogły wrócić na brzeg
  5. Wszyscy czekali, Morawiecki w końcu przemówił w Polsacie nt. Szumowskiego. Rozwiał wątpliwości co do przyszłości ministra
  6. Podczas transmisji na żywo widz zauważył podejrzany szczegół na szyi dziennikarki. Interweniował, okazało się, że pilnie potrzebuje operacji
  7. 17-latek ożenił się z 51-latką. Jak wyglądają i jak im się wiedzie 18 lat później?

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł