Michael Jackson
fot. https://www.youtube.pl MoonwalkerTV
Autor Klaudia Gaicka - 10 Lipca 2020

Ochroniarz po latach wyjawił prawdę na temat Michaela Jacksona. Co działo się w jego willi?

Michael Jackson został antybohaterem filmu dokumentalnego z 2019 roku. Występujące w nim potencjalne ofiary gwiazdy pop twierdzą, że w dzieciństwie były przez niego molestowane. W filmie ukazany jest tajemniczy pokój w posiadłości gwiazdy, zdaniem mężczyzn Michael wybudował go specjalnie do złych celów. Ochroniarz gwiazdy twierdzi jednak co innego.

Michael Jackson był jedną z gwiazd wszechczasów. Choć przedstawiać go nikomu nie trzeba, warto wspomnieć, jak szeroką działalnością zajmował się w czasie swojej kariery.

Jackson był przede wszystkim piosenkarzem, ale również choreografem i producentem muzycznym. Król popu ma na swoim koncie największą liczbę sprzedanych płyt w całej historii muzyki. Sprzedano blisko 210 milionów egzemplarzy.

Objawy niedoboru witaminy A. Jest ich o wiele więcej niż tylko problemy ze wzrokiemObjawy niedoboru witaminy A. Jest ich o wiele więcej niż tylko problemy ze wzrokiemCzytaj dalej

Michael Jackson oskarżony o pedofilię i molestowanie. Ofiary twierdzą, że zbrodnie miały miejsce w tajnym pokoju, ochroniarz zaprzecza

Artysta zmarł prawie dekadę temu, jednak tematy, które go dotyczą, wciąż budzą duże emocje. Wiele kontrowersji wywołał film „Leaving Neverland” z 2019 roku, który opowiadał historię dwóch mężczyzn, którzy uważali, że w młodości byli molestowani przez Michaela.

Zarówno rodzina, jak i fani gwiazdy pop nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli w dokumencie, dotyczącym oszustw i wyzyskiwania małoletnich.

Jak podaje serwis Onet.pl, ochroniarz Jacksona Matt Fiddes wyjawił sekrety Michaela w programie „The Scott McGlynn Show”. Wyjaśnił, co mają wspólnego z prawdą zarzuty dotyczące tajemniczego pokoju w posiadłości gwiazdora.

- Oni próbują powiedzieć, że zbudował tam „tajny pokój” dziecięcy, ale to pomieszczenie było już tam, kiedy kupował dom - wyjaśnia.

Zdaniem ochroniarza pokój służył do całkowicie innych celów, niż te, o których opowiadają potencjalne ofiary Jacksona. Pomieszczenie miało pełnić funkcję „Panic room’u”. Matt Fiddes wskazuje, że to całkiem normalne rozwiązanie, w końcu Michael był miliarderem, który bał się o swoje życie.

- Wystarczyło, że dotknąłbyś drzwi, a on miał tam rzeczy, które zapewniłyby mu rozrywkę przez kilka dni, aż problem nie zostałby rozwiązany - argumentował.

Dzisiaj grzeje: 1. Wiemy co od września czeka polskich uczniów. Minister Edukacji zabrał głos

2. Zaskoczeń przy bankomatach ciąg dalszy. Nie tylko nowe banknoty wywołały poruszenie, NBP rozwiewa wątpliwości

Ochroniarz wspomina, że piosenkarz wielokrotnie musiał korzystać z tajnego pokoju, kiedy na teren willi dostał się ktoś nieproszony. Zdarzało się bowiem, że na teren posiadłości ktoś dostawał się za pomocą spadochronu. W takich sytuacjach włączał się alarm, a Jackson był kierowany do pokoju przez obsługę.

- Więc to nie był żaden „tajny pokój”, to najbardziej absurdalna rzecz, jaką ludzie mogli wymyślić - podsumował.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromny rój pszczół w restauracji. Czegoś takiego nigdy nie widzieliście
  2. Zaskakujące informacje tuż przed drugą turą wyborów, chodzi o Wiadomości TVP. Jest ważny haczyk;
  3. Wiedza, która może uratować życie. Jak odróżnić zwykły pieprzyk od śmiertelnie niebezpiecznego czerniaka?
  4. Pierwsze objawy raka krtani. Niezwykle łatwo pomylić je z innymi chorobami
  5. Ministerstwo Zdrowia komentuje słowa Dudy. Mocne słowa o szczepionkach
  6. Nie żyje słynny mistrz olimpijski. Zmarł przedwcześnie, osierocił dwójkę dzieci

Następny artykuł