Minister Zdrowia nagle wydał pilne polecenie. Nikt nie spodziewał się podobnej decyzji, cała Polska wstrzymała oddech

minister zdrowia decyzja
unsplash.com/Daniel Schludi
Autor Natalia Niewczas01.01.2021

Minister zdrowia zlecił pilną kontrolę, chodzi o szczepienia przeciw COVID-19. Polityk chce wyjaśnić to, czy szczepienia osób spoza grupy “0” przebiegły zgodnie z zasadami. Powodem jest decyzja władz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dotycząca wykorzystania dodatkowych dawek preparatu; Agencja Rezerw Materiałowych przekazała placówkom medycznym uczelni 450 dawek specyfiku.

Zdaniem ministra zdrowia władze WUM “dopuściły się nadużycia interpretacyjnego”, o czym polityk postanowił poinformować za pośrednictwem mediów społecznościowych. Minister zdrowia dodał, że jest podobnym postępowaniem “zdegustowany”. Chodzi o 18 dawek szczepionki, które, jak przekazują władze uczelni, zostały podane osobom publicznym.

Minister zdrowia zleca pilną kontrolę

Wpis ministra zdrowia Adama Niedzielskiego pojawił się w mediach 31 grudnia 2020. Odniósł się w nim do decyzji władz WUM i poinformował o zleceniu pobrania stosownych wyjaśnień.

- (...) jestem zdegustowany postępowaniem władz WUM, które dokonały nadużycia interpretacyjnego organizując ustawione szczepienie dla grupy swoich wybrańców. Zleciłem Centrali NFZ pobranie wyjaśnień. Nie takie standardy powinna promować uczelnia - napisał minister zdrowia.

Jak podaje portal polsatnews.pl, w czwartek WUM poinformował za pośrednictwem mediów, że do Centrum Medycznego WUM trafiło z Agencji Rezerw Materiałowych 450 dodatkowych dawek szczepionki przeciw COVID-19. Media informują, że pula ta była niezależna od puli przeznaczonej do etapu zerowego akcji szczepień.

COVID-19 sprawi, że będzie problem z emeryturami? Ekspert przedstawił niepokojącą prognozęCOVID-19 sprawi, że będzie problem z emeryturami? Ekspert przedstawił niepokojącą prognozęCzytaj dalej

Uczelnia przekazała, że dawki zostały wykorzystane do zaszczepienia 300 pracowników szpitali WUM oraz grupy 150 osób obejmujących rodziny pracowników szpitali i pacjentów będących pod opieką placówek medycznych WUM. W tym 18 dawek podano znanym w Polsce postaciom kultury i sztuki, które wyraziły chęć zostania ambasadorami akcji szczepień przeciw COVID-19 w naszym kraju.

Rzeczniczka WUM Marta Wojtach na ten moment nie ujawniła nazwisk wspomnianych osób. Wyjaśniła jedynie, że są to osoby publiczne - wszystkie zgodziły się promować szczepienia przeciw COVID-19; kampania ma ruszyć w połowie stycznia.

To właśnie ta decyzja władz WUM stanowiła impuls dla ministra zdrowia do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu kontroli. Jak informował minister zdrowia za pośrednictwem Twittera, szczepienia mogą być podane osobom spoza wyznaczonej grupy w razie ryzyka zmarnowania dawek preparatu (na przykład w wyniku braku stawiennictwa osób wyznaczonych). Warto przypomnieć, że fiolki muszą być użyte w krótkim czasie po ich dostarczeniu.

O możliwym wykorzystaniu szczepionek informował również NFZ. Jednostka podała, że do 6 stycznia (oprócz medyków) dopuszczalne jest podanie szczepionki członkom rodzin medyków oraz pacjentów, którzy przebywali w tym czasie w placówkach medycznych. NFZ zaznaczyło jednocześnie, że podobne działania mogą być podejmowane w sytuacji, gdy szpitale dysponują wolnymi dawkami preparatu.

Decyzja NFZ była odpowiedzią na apel Naczelnej Izby Lekarskiej. Lekarze apelowali o możliwie najefektywniejsze wykorzystanie dawek szczepionki w okresie świąteczno-noworocznym.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł