o kulach na Morskie Oko
fot. https://unsplash.com/ Lance Grandahl
Autor Natalia Niewczas - 26 Lipca 2020

8-latek o kulach ośmieszył turystów jadących nad Morskie Oko dorożką. Lekcję jaką im udzielił zapamiętają do końca życia

Morskie Oko to nie tylko największe jezioro w Tatrach, ale i jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych regionu. Rocznie odwiedzają je setki turystów, a tym, co dzieli urlopowiczów od ujrzenia upragnionego widoku malowniczej tafli wody, jest długa, trudna droga pod górę. Niektórzy chcą pokonywać ją na skróty.

Morskie Oko stanowi nadzwyczaj przyjemny dla oka obrazek. Położony w dolinie Rybiego Potoku zbiornik jest otoczony majestatycznymi wzniesieniami, których powierzchnia zieleni się od roślinności. Aż trudno uwierzyć, że ten pozornie idylliczny zakątek jest jednocześnie miejscem wielu cierpień.

Fatalne, nagłe doniesienia na antenie RMF. Badania przesiewowe potwierdziły najgorsze, od jutra do środy planują przebadać 1, 4 tys. osóbFatalne, nagłe doniesienia na antenie RMF. Badania przesiewowe potwierdziły najgorsze, od jutra do środy planują przebadać 1, 4 tys. osóbCzytaj dalej

Wozem na Morskie Oko

Nad Morskie Oko naprawdę warto dotrzeć. Okoliczna przyroda jest godna podziwu, a kojący widok jeziora wynagradza trud podjętego wysiłku. Trud, ponieważ nad Morskie Oko wiedzie prowadząca pod górę trasa o długości ok. siedmiu kilometrów - nie przejedziemy po niej samochodem ani rowerem. Pozostaje albo siła własnych mięśni, albo podwózka konnym zaprzęgiem.

Nim bez wahania zdecydujemy się na drugą opcję, która z pozoru wydaje się tą łatwiejszą, warto pomyśleć o losie ciągnących wozy zwierząt. Nie dość, że konie wciąż kursują tam i z powrotem, to jeszcze ciągną za sobą ciężki wóz pełen turystów - to zmusza zwierzęta do prawdziwie kolosalnego wysiłku. Oprócz z ogromnym ładunkiem konie muszą radzić sobie także z niesprzyjającą pogodą, w tym z upałami. Na przykre skutki tych praktyk nie przyszło długo czekać - na drodze prowadzącej na Morskie Oko zdarzały się już przypadki, gdy wyczerpane zwierzęta po prostu opadały bezwładnie na ziemię. Organizacje dbające o ochronę praw zwierząt od dawna mają niechlubną trasę na celowniku. Do protestu na różne sposoby przyłączają się także turyści.

Jak podaje portal 5minutdlazdrowia.pl, jednym ze sposobów na wyrażenie sprzeciwu przeciw okrutnym praktykom stało się opublikowanie dających do myślenia fotografii. Właśnie ten sposób wybrał ośmioletni zaledwie chłopiec.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje wielokrotnie nagradzana dziennikarka TVP. Polskę obiegła tragiczna wiadomość
2. Fatalne, nagłe doniesienia na antenie RMF. Badania przesiewowe potwierdziły najgorsze, od jutra do środy planują przebadać 1, 4 tys. osób
3. Na grzyby lepiej na piechotę, inaczej możliwa grzywna. Zażądają zapłaty nawet 500 zł

Ośmiolatek z Ustronia pokonał drogę na Morskie Oko samodzielnie, w dodatku o kulach. Potwierdza to wyjątkowe zdjęcie, ukazujące dzielnego chłopca, obok którego przejeżdża akurat konny zaprzęg pełen innych turystów. Nawet zdrowotny problem nie powstrzymał Daniela przed pokonaniem trasy o własnych nogach.

Postawa chłopca z pewnością daje do myślenia. Jak widać, podobny trening wytrzymałości nie jest nie do wykonania, a decyzja o wejściu nad Morskie Oko o własnych siłach może zaoszczędzić innym istotom wielu cierpień.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z ostatniej chwili: Ogromna akcja w kraju, wielu zatrzymanych. Chodzi o wysoko postawione osoby
  2. Ogromny pożar samochodu, poparzoną kobietę znaleziono pod wiaduktem, nie żyje. Tragedia na S8
  3. Monika Kurska nie otrzymywała alimentów od Jacka Kurskiego? Na jaw wychodzą również inne pikantne szczegóły i kulisy rozwodu;
  4. Pilna akcja ratunkowa na wodzie. Nagle załamała się pogoda, dzieci nie mogły wrócić na brzeg
  5. Wszyscy czekali, Morawiecki w końcu przemówił w Polsacie nt. Szumowskiego. Rozwiał wątpliwości co do przyszłości ministra
  6. Podczas transmisji na żywo widz zauważył podejrzany szczegół na szyi dziennikarki. Interweniował, okazało się, że pilnie potrzebuje operacji
  7. 17-latek ożenił się z 51-latką. Jak wyglądają i jak im się wiedzie 18 lat później?

Następny artykuł