Nastolatek zachorował na niezwykle rzadką chorobę
Autor Karol Zaborowski - 14 Października 2019

Nastolatek powoli tracił kontrolę nad własnym ciałem. Choroba jest tak rzadka, że została nazwana jego imieniem

Amerykański nastolatek nieoczekiwanie zapadł na niezwykle rzadką chorobę, która do tej pory nawet nie miała swojej nazwy. Chłopak powoli tracił kontrolę nad własnym ciałem, a mimo to niezwykle przyczynił się dla rozwoju medycyny. Dzięki jego poświęceniu inni chorzy mają szanse, której on nie miał.

Nastolatek chorujący na poważną chorobę neurologiczną może być dla wielu osób szokującą informacją, ponieważ takie dolegliwości raczej kojarzymy ze starszym wiekiem. Tak naprawdę choroba może nas dopaść w każdym wieku, a niektóre z nich o podłożu genetycznym mogą ujawnić się dopiero po kilku latach.

Tak też było w przypadku Mitchella Herndona, u którego wykryto niezwykle rzadką mutację genu ACOX1. Jako pierwszy objaw u nastolatka pojawiły się problemy z poruszaniem nogami. Niestety z biegiem czasu było tylko gorzej, a Michaell zaczął coraz bardziej tracić kontrolę nad własnym ciałem.

Dziewczynka w ciężkim stanie trafiła na SOR. Gdyby nie jeden z ratowników zapadłaby w śpiączkęDziewczynka w ciężkim stanie trafiła na SOR. Gdyby nie jeden z ratowników zapadłaby w śpiączkęCzytaj dalej

Nastolatek poświęcił się dla innych chorych

Mutacja, która wystąpiła u Mitchella jest niezwykle rzadka i do tej pory zaobserwowano ją zaledwie u kilku osób na świecie. Dla naukowców nadal pozostaje niesamowitą niewiadomą, ale dzięki poświęceniu nastolataka może to się niebawem zmienić.

Wraz z rozwojem choroby Mitchell stracił słuch, a także możliwość samodzielnego poruszania się oraz wzrok. Wtedy też podjął niezwykle trudną decyzję, aby przekazać jego ciało na cele badawcze, jeżeli przegra walkę z chorobą.

Batalia, którą toczył nastolatek trwała 7 lat i z każdym dniem jego organizm tracił kolejne funkcje i stawał się coraz słabszy. Lekarze leczący go w szpitalu nie mieli zbyt dużych możliwości, jeżeli chodzi o leczenie, ponieważ wciąż niewiele było wiadomo na temat tego schorzenia.

Niestety kilka tygodni temu Mitchell zmarł, kilka dni temu, jak na rynku pojawiło się lekarstwo, które mogłoby opóźnić rozwój choroby i dać 19-latkowi jakąkolwiek szansę. Mimo ogromnej tragedii, która spotkała rodziców chłopca, postanowili spełnić jego ostatnią prośbę i ciało Mitchella zostało oddane Uniwersytetowi Waszyngtona w Saint Louis. Lekarze doszukują się w jego poświęceniu niebywałej szansy na przyjrzenie się tej tajemniczej chorobie z bliska.

Jak podaje portal Wp.pl, lekarz, który starał się pomóc 19-latkowi, opisał jego przypadek w jednym ze swoich artykułów i nazwał ją od imienia swojego pacjenta. Miejmy nadzieję, że poświęcenie nastolatka nie pójdzie na marne i pomoże w leczeniu innych pacjentów.

Następny artykuł