nastolatki zaatakowane nad jeziorem
fot. https://pixabay.com/ Free-Photos
Autor Natalia Niewczas - 12 Sierpnia 2020

Nastolatki krzyczały prosząc o pomoc. Nikt nie reagował

Nastolatki spędzały piątkowy wieczór nad jeziorem Rusałka w Poznaniu. To miał być dla nich kolejny, zwykły dzień wakacyjnego odpoczynku. Niestety w tym przypadku spokój w jednej chwili zburzyło pojawienie się grupy nieznajomych. Wrogie nastawienie obcych ostatecznie poskutkowało groźną bójką.

Nastolatki, jak relacjonuje jedna z nich, po prostu spędzały wspólnie czas nad jeziorem. W pewnym momencie dostrzegły zmierzającą w ich kierunku grupę nieznajomych - dwie kobiety, dwóch mężczyzn i dzieci. Jak twierdzi, to właśnie mała dziewczynka zapoczątkowała całe starcie. Dziecko pierwsze zwróciło uwagę na różowe włosy nastolatki. Potem było już tylko gorzej.

Dziś wchodzi w życie nowe rozporządzenie. Będzie obowiązywało przynajmniej do 25 sierpnia, wielu Polaków jest załamanychDziś wchodzi w życie nowe rozporządzenie. Będzie obowiązywało przynajmniej do 25 sierpnia, wielu Polaków jest załamanychCzytaj dalej


Nastolatki wołały o pomoc, lecz nikt nie ruszył się z miejsca


Jak opisuje nastolatka, od tego momentu zaczęło robić się naprawdę groźnie. Z ust jednej z nieznajomych kobiet padło pod adresem dziewczyny z kolorowymi włosami wiele wyjątkowo nieprzyjemnych słów.


- Kobieta spojrzała na mnie i krzyczała, że to jest choroba psychiczna i patologia - mówi nastolatka.

Według doniesień portalu głoswielkopolski.pl koleżanki miały nadzieję, że po pełnej napięcia chwili grupa obcych postanowiła się oddalić, lecz były w błędzie. Nieznajomi ponownie zaczepili dziewczęta - tym razem doszło do ostrej wymiany zdań i aktów agresji, dorosła postanowiła bowiem zaatakować. To właśnie bójka spowodowała, że jedna z nastolatek zaczęła wołać o pomoc. Żadna z obecnych nad jeziorem osób jednak nie zareagowała.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister Zdrowia ostrzega. Czy cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą?
2. Niemcy w wielkim pościgu za uciekającym Polakiem. Sceny jak z filmu, wszyscy zdębieli


- Na placu, z tego co pamiętam, było jakoś z 15 osób. Czułam się jakbyśmy były dla tych wszystkich ludzi niewidzialne - relacjonuje dziewczyna.

Finalnie agresywne kobiety same zdecydowały się odejść. Odszukał je jednak ojciec jednej z nastolatek, do którego zatelefonowała córka. Po krótkiej wymianie zdań między dorosłymi ponownie doszło do rękoczynów. W wyniku starcia ojciec nastolatki oraz obie dziewczyny odnieśli obrażenia ciała - pojawiła się krew i siniaki.


Zgłoszenie o zajściu trafiło na policję. Rodzina jednej z nastolatek za pomocą mediów społecznościowych zaapelowała do jego świadków o kontakt. Jak informuje na swym profilu siostra poszkodowanej, świadkowie zaoferowali pomoc, a sprawcy zdarzenia zostali zidentyfikowani.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niebawem zapadnie kluczowa decyzja dla wielu rodzin. Rząd zapowiedział nowe wytyczne
  2. Czy tym ludziom nie jest wstyd? Zdjęcie znad Morskiego Oka, które mówi więcej, niż tysiąc słów
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. Para młoda uciszyła księdza podczas ślubu, żeby rzucić monetą. Goście nie mogli uwierzyć, gdy poznali powód niezwykłego zachowania

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł