Nasz nowy dom: warunki zagrażające zdrowiu i życiu mieszkańców
Facebook.com/Nasz Nowy Dom
Autor Barbara Bujar - 3 Października 2020

Architekt z programu "Nasz nowy dom" wyjawił smutną prawdę. Niewiarygodne z czym spotyka się podczas nagrań

"Nasz nowy dom" to jeden z najpopularniejszych polskich programów telewizyjnych. Dzięki pracującej przy nim ekipie pomoc otrzymują tysiące Polaków. Warunki, w których mieszkają zgłaszające się rodziny, są niewyobrażalne. Stan pomieszczeń często zagraża zarówno ich zdrowiu, jak i życiu. O swoich obserwacjach i odczuciach opowiedział jeden z architektów programu, Maciej Pertkiewicz. W rozmowie z dziennikarką Onetu zdradził, z czym tak naprawdę spotyka się w swojej pracy.

"Nasz nowy dom" gości na małym ekranie już do siedmiu lat. Pierwszy odcinek popularnego programu został wyemitowany 29 września 2013 na antenie Polsatu. Przez cały ten czas ekipa na czele z Katarzyną Dowbor pomogła już tysiącom Polaków. Na planie oprócz osób zajmujących się remontowaniem budynków niezbędni są także architekci, którzy dbają o to, by nowe wnętrza ułatwiły życie i sprawiły radość mieszkańcom. Jednym z nich jest Maciej Pertkiewicz, który dołączył do obsady w 2015 roku. W rozmowie z dziennikarką Onetu Katarzyną Nowakowską zdradził, w jakich warunkach żyje wiele polskich rodzin.

Nowy, wczesny objaw koronawirusa. Dotyczy konkretnej grupy wiekowejNowy, wczesny objaw koronawirusa. Dotyczy konkretnej grupy wiekowejCzytaj dalej

Warunki, z którymi mierzą się uczestnicy programu "Nasz nowy dom". Wiele z nich poważnie zagraża zdrowiu i życiu

Jak zauważyła Katarzyna Nowakowska, program "Nasz nowy dom" dotyka bardzo trudnych i emocjonalnych tematów, które często są niedostrzegane przez innych ludzi. Bieda albo choroba wydają się prostsze, gdy się o nich nie rozmawia. To właśnie dlatego uczestnicy programu są czasem pomijani przez otaczającą ich społeczność. Zaniedbany dom i skandaliczne warunki mieszkaniowe nie pomagają im w tych relacjach. Częściej prowadzą raczej do wycofania.

- Trudna prawda o rodzinach w potrzebie jest taka, że one często są kompletnie odizolowane od społeczności. Tkwią w matni swoich problemów, żyją w okropnych warunkach w zrujnowanym domu. A nikt się nimi nie zajmuje, nikt nie próbuje nawet podsunąć im jakichś rozwiązań. Dzieciaki z takich domów w szkole doświadczają okropnych rzeczy od rówieśników. I nikt nie reaguje, są niewidzialni dla otoczenia - w swoich słowach potwierdził to architekt, Maciej Pertkiewicz.

To właśnie wtedy z pomocą przychodzi ekipa "Naszego nowego domu". Choć oczywiste jest, że nie można pomóc wszystkim, zespół dociera do tych, którzy naprawdę tego potrzebują. Jak przyznał Pertkiewicz, każda z osób na planie ma poczucie misji i wierzy w to, że w ciągu kilkudniowego projektu uda jej się odmienić życie polskiej rodziny. Może wtedy mieszkańcy zrujnowanego domu zostaną zauważeni przez sąsiadów, władze lub lokalne organizacje. Bo często wyremontowanie domu nie pomaga. Warunki, w jakich uczestnicy żyli przez lata, z pewnością odbiły się na ich zdrowiu.

- Rodziny, którym pomagamy zmagają się często z tyloma problemami, że normalnie człowiekowi byłoby ciężko, gdyby musiał stawić czoła choć jednemu z nich - mówił Pertkiewicz.

Chorób, z którymi obsada programu spotyka się na planie, nie sposób wymienić. Wiele z tych dolegliwości jest nieuleczalnych, a brak kanalizacji, ogrzewania czy spory grzyb na ścianie prowadzą tylko do pogorszenia stanu mieszkańców. Obok takich sytuacji nie można przechodzić obojętnie. I chociaż nie zawsze jest to łatwe, chęć pomagania ekipy "Naszego nowego domu" jest ogromna.

Dzisiaj grzeje: 1.Groźna bakteria wykryta w popularnym pasztecie. GIS ostrzega, pod żadnym pozorem go nie spożywajcie
2.Niewielu wie, a podatek już z wyższą stawką. Od czwartku płacisz więcej za akcyzę
3. IMGW wydało pilne ostrzeżenie dla 5 województw. Zagrożenie dla zdrowia i życia, lepiej zostać w domach

- Jak się stykasz z tym osobiście, masz możliwość porozmawiania z tymi ludźmi, doświadczenia tego, czego oni doświadczają, to po prostu dostajesz tym w łeb. I nie da się odwrócić oczu. Nie da się od tego odciąć. (...) Bo jeśli masz w sobie chęć pomagania, to łatwiej jest się wczuć w sytuację tych rodzin. Dla mnie każda z nich jest bardzo ważna, zawsze staram się też jak najlepiej zrozumieć ich indywidualne potrzeby, by zaproponować jak najlepsze rozwiązanie dla ich problemów mieszkaniowych - dodał architekt cytowany przez Onet Kobieta.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polsat potwierdził. Donald Trump nie mógł złapać oddechu. "Najbliższe dni będą prawdziwym testem"
  2. W Milionerach gigantyczne emocje. Hubert Urbański aż osłupiał, już wkrótce wszystko się wyjaśni
  3. Nie żyje 17-latek. Spędził 10 godzin w karetce, żaden szpital go nie przyjął, tłumaczenie Rzecznika Pacjenta zaskakuje
  4. 8 sygnałów, które wysyła organizm miesiąc przed zawałem. Każdy powinien je znać, nikt nie powinien ich lekceważyć
  5. Dziś wchodzą w życie nowe obostrzenia. Co się zmieni?
  6. Syrop z czarnego bzu ma potężne działanie. Babcia Ewa podała na niego najlepszy domowy przepis

Następny artykuł