nie żyje: kierowca autobusu
pixabay_FreePhotos
Autor Damian Witoń - 12 Lipca 2020

Nie żyje kierowca autobusu, który został pobity, gdy zwrócił uwagę pasażerom, że nie mają maseczek. Ulicami przeszedł marsz na jego cześć

Nie żyje kierowca autobusu, który został dotkliwie pobity po tym, jak zwrócił uwagę pasażerom, że nie mają na twarzach obowiązkowych maseczek ochronnych. Na jego cześć został zorganizowany specjalny marsz.

Nie żyje 58-letni kierowca autobusu, który został brutalnie pobity przez grupę pasażerów po tym, jak zwrócił im uwagę, że nie mają założonych obowiązkowych maseczek ochronnych. Mężczyzna po otrzymaniu rozległych obrażeń stracił przytomność. Został przetransportowany do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się go uratować.

W niezwykłym ślubie uczestniczyło zawrotne 10 tysięcy osób. Wyjątkowa para z zespołem Downa pokonała przeciwności losuW niezwykłym ślubie uczestniczyło zawrotne 10 tysięcy osób. Wyjątkowa para z zespołem Downa pokonała przeciwności losuCzytaj dalej


Nie żyje kierowca autobusu. Czterech mężczyzn zaatakowało go, gdy zwrócił im uwagę, że nie noszą maseczek

Do wstrząsającego wydarzenia doszło w zeszłą niedzielę, niedługo po godzinie 19 w miejscowości Bayonne na terenie południowo-zachodniej Francji. W kraju zachodniej Europy podobnie jak u nas obowiązuje nakaz noszenia maseczek ochronnych podczas podróżowania komunikacją miejską. Ma to oczywiście związek z pandemią koronawirusa, który przenosi się drogą kropelkową, dlatego bardzo ważne jest zasłanianie ust i nosa.

Autobus prowadzony przez śmiertelnie pobitego 58-latka zmierzał w kierunku Biarritz. Kierowca podczas kontroli biletów zauważył, że niektórzy z jego pasażerów nie noszą maseczek. Postanowił kulturalnie zwrócić im uwagę, że takie zachowanie jest ryzykowne i niezgodne z przepisami.


Niestety trafił na niezrównoważone osoby, które rzuciły go na ziemię i kopały do utraty przytomności. Jak podaje portal tvn24.pl, mężczyzna po skandalicznym wydarzeniu został przetransportowany do pobliskiego szpitala. Lekarze robili wszystko, aby go uratować. Niestety obrażenia okazały się zbyt rozległe. Stwierdzono śmierć mózgu.


58-latkowi został jedynie rok do emerytury. Niestety przez karygodne zachowanie napastników nie będzie mu dane się nią nacieszyć. Po kierowcy płacze jego kochająca żona oraz trzy córki w wieku 18, 21 i 24 lat.

Dzisiaj grzeje: 1. Pierwsze objawy zakrzepicy. Lepiej ich nie lekceważyć

2. Dodatkowe prawie 13 tys. zł do emerytury już pewne. Jest podpis prezydenta, zyska ponad 70 tys. osób


Tragedia odbiła się szerokim echem w całej Francji, a także na świecie. W zeszłą środę został zorganizowany specjalny marsz. Wszyscy uczestnicy szli ubrani na biało. Szli, aby wyrazić sprzeciw wobec bestialskiego zachowania. Taka sytuacja nigdy nie powinna się powtórzyć. Premier Francji Jean Castex zapewnia, że sprawcy zostaną surowo ukarani.


-Śmierć Philippe'a Monguillota, tchórzliwie zaatakowanego w niedzielę w Bayonne za wykonywanie swojej pracy, poruszyła nasze serca. Republika uznaje go za wzorowego obywatela i nie zapomni o nim. Sprawiedliwość ukarze sprawców tej okrutnej zbrodni - napisał premier

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Paraliż na autostradzie A2. Na drogę wbiegł koń, połamał nogi. Wszystko stoi
  2. Na widok paragonu niejednego zamurowało. Nawet właściciele restauracji nie mogli uwierzyć, jak do tego doszło?;
  3. Wiedza, która może uratować życie. Jak odróżnić zwykły pieprzyk od śmiertelnie niebezpiecznego czerniaka?
  4. Pierwsze objawy raka krtani. Niezwykle łatwo pomylić je z innymi chorobami
  5. Ministerstwo Zdrowia komentuje słowa Dudy. Mocne słowa o szczepionkach
  6. Kamil Stoch nie zarabia wyłącznie na sporcie. Dochodowy biznes pomogła mu rozkręcić kochająca żona

Następny artykuł