17-letni Bartek umierał przez dwie doby. Jego rodzice obwiniają o tragedię lekarzy
unsplash_Arron Choi
Autor Aneta Młodawska - 13 Maja 2020

Nie żyje 17-letni Bartek. Karetka krążyła między szpitalami 10 godzin, ponieważ nikt nie chciał go przyjąć

Nie żyje 17-letni Bartek, który przez 10 godzin wożony był karetką . Jego rodzice są przekonani, że gdyby personel medyczny nie odsyłał go od szpitala do szpitala, ich syn nadal by żył.

Nie żyje 17-letni Bartek, który przez 10 godzin był odsyłany od szpitala do szpitala. Nastolatek umierał przez dwie doby. Jego bliscy są przekonani, że gdyby lekarze nie spóźnili się z decyzją o operacji, chłopak nadal by żył.

Rodzina chce, by ta tragiczna historia była przestrogą dla innych. Bliscy Bartka opowiedzieli o okolicznościach jego śmierci, by inni mogli uniknąć tak potwornego cierpienia

Najważniejsze objawy cukrzycy. Nigdy ich nie lekceważcieNajważniejsze objawy cukrzycy. Nigdy ich nie lekceważcieCzytaj dalej

17-letni Bartek umierał przez dwie doby. Jego rodzice obwiniają o tragedię lekarzy

Zdaniem rodziców siedemnastolatka ich syn nadal by żył, gdyby lekarze nie spóźnili się z decyzją o operacji. Są oni przekonani, że Bartek umarł, bo karetka przez 10 godzin woziła go między szpitalami.

– Chcemy opowiedzieć tę historię, żeby nikt nie musiał cierpieć jak my – mówią bliscy chłopca.

17-letni Bartek Romanowski, mieszkaniec Sulikowa w województwie dolnośląskim, dwa tygodnie temu zaczął odczuwać uciążliwy ból głowy. W środę 29 kwietnia rodzice zorientowali się, że nie mogą go dobudzić. Po wezwaniu karetki na miejsce przybyli ratownicy medyczni. Ci sprawdzili temperaturę u nastolatka i gdy okazało się, że ma gorączkę, zaczęli podejrzewać, iż chłopak jest zakażony koronawirusem.

– Gdy ratownicy przyjechali, miał 41 stopni gorączki i podkurczone ręce, jak przy udarze. Ale oni uznali, że może mieć koronawirusa. Poszli więc do karetki przebrać się w kombinezony. Karetka trafiła do szpitala w Zgorzelcu. Ale tam Bartek nie został przyjęty. – wspomina mama Bartka w rozmowie z Faktem.

Dyrektor ds. medycznych szpitala w Zgorzelcu mówi, że nie mógł przyjąć pacjenta, ponieważ nie dysponuje oddziałem, na którym można było mu pomóc.

– Nie posiadaliśmy oddziału, który mógł pomóc pacjentowi. Karetka stała pod szpitalem, bo lepiej, żeby pacjent był blisko oddziału, niż żeby krążył po autostradzie. To szpital w Bolesławcu nie chciał przyjąć pacjenta. – tłumaczy dyrektor szpitala.

W tamtym czasie w zaparkowanej pod szpitalem karetce ratownicy starali się utrzymać pogrążonego w śpiączce pacjenta przy życiu. Konieczna okazała się intubacja. Jak podaje portal popularne.pl, 3 godziny po wezwaniu karetki nastolatek trafił do szpitala w Bolesławcu. Władze placówki twierdzą, że szpital w Zgorzelcu nawet nie zadał sobie trudu przebadania pacjenta.

– Nie wiem, co działo się z pacjentem, zanim do nas trafił. W dokumentacji mamy wpis „odesłany z SOR-u w Zgorzelcu”. Od razu się nim zajęliśmy. – wyjaśniają władze szpitala.

Gdy nastolatek trafił do szpitala w Bolesławcu, przeprowadzono mu badanie tomografem komputerowym. Okazało się, że Bartka miał ropień śródczaszkowy. Konieczna była operacja, ale placówka w Bolesławcu nie podjęła się jej przeprowadzenia. Pacjenta znów odesłano do innego szpitala, tym razem w Legnicy.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje bohaterka Powstania Warszawskiego. Nim odeszła podzieliła się ważnym wyznaniem na temat tamtych czasów

2. Rząd nie chce się ugiąć, zakaz handlu w niedziele zostaje. Według Emilewicz nie ma powodów, żeby został zawieszony

Jak ujawniła rodzina chłopca, w tamtejszym szpitalu przeprowadzono operację, ale dopiero 10 godzin po wezwaniu karetki. Na uratowanie Bartka było już niestety za późno. Wycieńczony organizm poddał się 1 maja, dwa dni po zabiegu.

Bliscy chłopca są pewni, że gdyby personel medyczny nie odsyłał go od szpitala do szpitala, nie doszłoby do tej tragedii. Chcą, by ta historia była przestrogą dla innych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Najtańszy, najszybszy i najpyszniejszy. Cudowny sernik bez sera, rewelacyjna receptura trafiła do sieci
  2. Zapytali Małgorzatę Trzaskowską o Agatę Dudę. Wbiła jej szpilę
  3. Niebezpieczny nowotwór atakujący głównie ludzi młodych. Warto znać jego objawy
  4. Urodziła dziecko, które było w "ciąży". Dzień po porodzie lekarze przeprowadzili cesarskie cięcie
  5. Tadeusz Rydzyk krytykuje obostrzenia dotyczące kościołów. "Dla nas katolików ważniejsze jest zdrowie ducha"
  6. Fani martwią się o Annę Lewandowską. Zwrócili uwagę na jeden szczegół (FOTO)

Następny artykuł