Nie żyje Trini Lopez
unsplash.com/David Tomaseti
Autor Barbara Bujar - 13 Sierpnia 2020

Media obiegła smutna wiadomość. Nie żyje legendarny muzyk, przy jego hitach bawiły się całe pokolenia

Nie żyje Trini Lopez, światowy artysta, który swoimi przebojami bawił całe pokolenia. Utwory takie jak "If I Had a Hammer" czy "La Bamba" do dziś goszczą na radiowych listach, a wielu nie wyobraża sobie bez nich dobrej zabawy. Niestety, 11 sierpnia media obiegły przykre wiadomości. 83-letni wykonawca zmarł podczas pobytu w szpitalu. O jego śmierci opowiedział Joe Chavira.

Nie żyje Trini Lopez. Mężczyzna urodził się 13 maja 1937 roku w Dallas w rodzinie pochodzenia meksykańskiego. W dorosłym życiu pomógł mu niesamowity talent, który pewnej nocy odkrył w nim Frank Sinatara. Oprócz kariery muzycznej Lopez rozwijał się także aktorsko. Jego artystyczny dorobek znany jest fanom na całym świecie.

Ruszyły kontrole sanepidu w żółtych i czerwonych strefach. Już ponad 2 tysiące inspekcji, a będzie jeszcze znacznie więcejRuszyły kontrole sanepidu w żółtych i czerwonych strefach. Już ponad 2 tysiące inspekcji, a będzie jeszcze znacznie więcejCzytaj dalej

Nie żyje Trini Lopez. Mężczyzna miał koronawirusa

Jak donosi Onet, za początek kariery Triniego Lopeza w głównej mierze odpowiada Frank Sinatra. To właśnie on zauważył muzyka z Dallas w jednym z nocnych klubów w Las Vegas. Spotkanie mężczyzn zakończyło się początkiem udanej współpracy. Sinatra pomógł Lopezowi w stawianiu pierwszych poważnych kroków artystycznych. W latach 60. muzyk był już rozpoznawalny, a jego przeboje stały się niezwykle popularne.

W trakcie całej swojej kariery Trini Lopez wydał ponad 60 albumów. Na zgromadzonych nagraniach śpiewał zarówno po angielsku, jak i hiszpańsku. Niektóre piosenki do dziś towarzyszą nam na co dzień. Utwory takie jak "If I Had a Hammer", "Lemon Tree", czy "La Bamba" stały się legendarne i regularnie goszczą na radiowych listach przebojów.

Trini Lopez był także aktorem. Widzowie mogli zobaczyć go w "Parszywej dwunastce", filmie wojennym z 1967 r. w reżyserii Roberta Aldricha. Oprócz Lopeza zagrali w nim między innymi: Ernest Borgnine, Charles Bronson, John Cassavetes oraz Telly Savalas.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister Zdrowia ostrzega. Czy cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą?
2. Dzisiaj w Biedronce możesz się nieźle obłowić. Podstawowe produkty kupisz za połowę ceny

11 sierpnia do fanów dotarła niezwykle smutna wiadomość. Legendarny wykonawca "La Bamby" zmarł w jednym z kalifornijskich szpitali. O jego śmierci jako jedne z pierwszych informowały zagraniczne media. Głos w sprawie zabrał także Joe Chavira, muzyk i partner biznesowy Lopeza.

Mężczyzna powiedział, że piosenkarz był zakażony koronawirusem. 11 sierpnia zmarł z powodu komplikacji związanych z chorobą. Niedawno obaj nagrali piosenkę, która miała pomóc w zbiórce pieniędzy na walkę z pandemią.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromny pożar, cały budynek w ogniu. Sytuacja jest poważna. Mamy wideo
  2. Pilna demonstracja w samym centrum Warszawy. Znamy szczegóły Marszu Wolności, na ulice ruszą tłumy
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. Wyrzucili noworodka na śmietnik, bo ich rozczarował. Nawet go nie nazwali. Dziecko znalazł i uratował sprzątacz

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł