Media obiegły smutne wieści. Policja odnalazła ciało młodej aktorki

Nie żyje Naya Rivera
unsplash.com/David Tomaseti
Autor Barbara Bujar14.07.2020

Nie żyje znana amerykańska aktorka, która przez sześc lat grała w serialu „Glee”. 8 lipca Naya Rivera wynajęła łódź i razem ze swoim 4-letnim synem wypłynęła na jezioro. Po czasie okazało się, że kobieta zaginęła, a na pokładzie odnaleziono jedynie chłopca. Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Finał okazał się dramatyczny. Ciało aktorki odnaleziono w ubiegły poniedziałek.

Naya Rivera była kalifornijską aktorką, którą widzowie pokochali za rolę Santany Lopez w amerykańskim serialu „Glee”. Jej przygoda z produkcją trwała przez sześć lat – od 2009 do 2015 roku. Oprócz tego kobieta miała na swoim koncie także wiele drugoplanowych ról. Z uwagi na młody wiek aktorki, kariera stała przed nią otworem, a fani liczyli na kolejne wspaniałe występy. Niestety, wczoraj dotarły do nich przykre informacje. Okazało się, że 33-letnia Naya Rivera nie żyje.

Pilna decyzja GIF. Wycofano aż 11 partii lekówPilna decyzja GIF. Wycofano aż 11 partii lekówCzytaj dalej

Nie żyje młoda amerykańska aktorka. Gwiazda serialu „Glee” utopiła się w jeziorze

O dramatycznym zdarzeniu poinformowano wczoraj, 13 lipca. Jak podaje TVN24, Naya Rivera w środę wieczorem wynajęła łódź i wypłynęła na jezioro Piru, które znajduje się na terenie hrabstwa Ventura w pobliżu Los Angeles. Kobiecie towarzyszył jej 4-letni syn. Kilka godzin później przypadkowy mężczyzna, który pływał w tej samej okolicy, odnalazł ich łódkę. Na pokładzie przebywał jednak tylko śpiący chłopiec, a jego mamy nie było nigdzie widać. Żeglarz o swoim odkryciu od razu poinformował odpowiednie służby.

Okazało się, że 33-letnia aktorka i jej 4-letni syn pływali w jeziorze. Chłopiec miał na sobie kamizelkę ratunkową, natomiast jego mama zostawiła swoją na pokładzie. Z zeznań czterolatka wynika, że w pewnym momencie kobieta wepchnęła go do łodzi, jednak sama na nią nie wróciła. Od tego momentu chłopiec już jej nie widział. Potwierdził to szeryf hrabstwa Ventura w stanie Kalifornia, Bill Ayub, którego cytuje TVN24.

- Okoliczności zdarzenia wciąż nie są jasne, ale czteroletni syn kobiety powiedział śledczym, że jego matka wepchnęła go na pokład łódki, ale sama na nią nie wróciła. Kobieta nie miała na sobie kamizelki ratunkowej – czytamy.

Dzisiaj grzeje: 1. Fani pogrążyli się w żałobie. Nie żyje legendarny polski aktor

2. Polacy zaczęli omijać bankomaty szerokim łukiem, z jednego powodu. Dane NBP zadziwiają

Poszukiwania aktorki rozpoczęły się błyskawicznie. Policjanci i nurkowie dokładnie sprawdzali każdy obszar jeziora Piru. Dramatycznego odkrycia dokonali dopiero w ubiegły poniedziałek. w wodzie znajdowały się zwłoki. Biorąc pod uwagę to, że w okolicy oprócz aktorki nie zaginęła w ostatnim czasie żadna inna kobieta, szeryf uznał, że ciało na pewno należy do Nayi Rivery. Dokładną sekcję wykonają jeszcze patolodzy z zakładu medycyny sądowej, do którego zostało przetransportowane ciało. Jak przekazuje portal, okoliczności śmierci nie wskazują ani na morderstwo, ani samobójstwo.

- Nic nie wskazuje na to, by osoby trzecie przyczyniły się do śmierci, ani że było to samobójstwo – miał poinformować szeryf Ayub.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka gwiazda TVN odchodzi z pracy. Nagła decyzja. Co się stało?
  2. Dziecko bardzo dziwnie szło w sklepie obok taty. Klientka po przyjrzeniu się zamarła, prawda budzi grozę i złość;
  3. Wiedza, która może uratować życie. Jak odróżnić zwykły pieprzyk od śmiertelnie niebezpiecznego czerniaka?
  4. Pierwsze objawy raka krtani. Niezwykle łatwo pomylić je z innymi chorobami
  5. Ministerstwo Zdrowia komentuje słowa Dudy. Mocne słowa o szczepionkach
  6. Nie zdążyli do kliniki i stało się, na parkingu. Niesamowite nagranie podbija internet

Następny artykuł