Nie żyje kobieta z Bydgoszczy
pixabay.com/zephylwer0
Autor Barbara Bujar - 24 Września 2020

Młoda mama z Bydgoszczy znaleziona martwa na balkonie. Przez lata była okazem zdrowia, problemy pojawiły się nagle

Nie żyje mieszkanka Bydgoszczy. Kobieta nigdy wcześniej nie skarżyła się na swój stan zdrowia. Problemy zaczęły się dopiero w trakcie ostatniej ciąży. Mimo pobytu w szpitalu, przejścia zabiegu i stałej kontroli lekarskiej zmarła nagle w swoim mieszkaniu. Mąż znalazł ją martwą na balkonie. Pani Agnieszka osierociła pięcioro dzieci.

Nie żyje kobieta, która zaledwie miesiąc temu powitała na świecie swoje piąte dziecko. Młoda mama, choć zawsze była uznawana za okaz zdrowia, już w ciąży zaczęła odczuwać pewne dolegliwości. Nie chciała ich bagatelizować, dlatego skonsultowała się z lekarzem. Ten podjął decyzję o wykonaniu tracheotomii. Zabieg miał pomóc w uciążliwych dusznościach, które dokuczały pacjentce. Nikt nie spodziewał się, że będzie jeszcze gorzej.

Rodzice zignorowali krostkę, która pojawiła się na policzku ich córeczki. Nawet nie podejrzewali, co może być w jej środkuRodzice zignorowali krostkę, która pojawiła się na policzku ich córeczki. Nawet nie podejrzewali, co może być w jej środkuCzytaj dalej

Nie żyje mama pięciorga dzieci. Mąż znalazł ją na balkonie

Jak informuje Fakt 24, do rodzinnego dramatu doszło 17 września w Bydgoszczy. Kilka dni wcześniej pani Agnieszka i pan Tomek powitali na świecie najmłodszą córkę - Amelkę. W trakcie ciąży kobiecie dokuczały silne duszności. Choć lekarz wykonał zabieg tracheotomii, problemy nie ustąpiły. Trudności z oddychaniem stawały się coraz bardziej uciążliwe, nawet po wyciągnięciu rurki.

- Kilka dni temu poszła do szpitala na wyjęcie rurki. (...) Źle jej się potem oddychało. Trzeba było wzywać pogotowie. Czuwałem przez 3 noce z rzędu, bo ona zasnąć nie mogła przez duszności - mówił mąż kobiety w rozmowie dla Gazety Pomorskiej.

Pamiętnej nocy pan Tomek miał obudzić się, żeby uspokoić płaczącą córeczkę. Gdy wstał, zauważył, że jego żony nie ma w łóżku. Zaniepokojony wyszedł na balkon, którego drzwi były otwarte. To właśnie tam znalazł kobietę. Choć teraz prowadzi własną działalność remontową, wcześniej był zawodowym żołnierzem. Wiedział więc, jak fachowo udzielić pierwszej pomocy nieprzytomnej żonie. Od razu wezwał też karetkę pogotowia.

Szybka reakcja pana Tomasza i przyjazd zespołu medycznego okazały się bezskuteczne. Lekarz, który pojawił się na miejscu zdarzenia, nie mógł nic zrobić. Stwierdził zgon. W tym momencie świat rodziny się załamał. Oprócz małej Amelki zmarła kobieta była także matką czworga dzieci - 9-letniej Oliwii, 3-letniego Tomka, 2-letniego Kacpra i rocznego Oskara. Wszyscy potrzebują teraz pomocy.

Dzisiaj grzeje: 1. Charakterystyczny znak na uchu pojawia się przed zawałem. Gdy go zauważymy, nie ma czasu do stracenia
2.Blisko 140 tys. Polaków ruszyło po dodatkowe wsparcie. Można dostać nawet 31,8 tys. zł
3.Zamach na Donalda Trumpa. Ktoś wysłał do niego przesyłkę ze śmiertelnie niebezpieczną zawartością

W opiece nad dziećmi i podstawowych czynnościach domowych samotnemu ojcu pomaga obecnie teściowa. Kobieta jest jednak chora. Bliscy postanowili więc zorganizować specjalną zbiórkę, dzięki której pan Tomasz zostanie wsparty finansowo. Środki, które można wpłacać za pośrednictwem serwisu internetowego Zrzutka, mają być przeznaczane na najpotrzebniejsze rzeczy, takie jak pampersy czy ubrania dla dzieci.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nagła decyzja Rządu. Ministerstwo odradza podróżowanie do kolejnego kraju. Nie jest dobrze
  2. Potężny sztorm i morska bitwa. Niesamowite nagranie zatopienia U-Boota
  3. Specjaliści ostrzegają i uspokajają. Pandemia w dobie sezonu grypowego
  4. 17-letnia mama wiedziała, że umiera. Zostawiła dla swojego dziecka wzruszającą wiadomość
  5. Nowa epidemia w Chinach. Choroba wydostała się z fabryki farmaceutycznej
  6. Powinny znaleźć się w sezonowym menu każdego Polaka. W placku drożdżowym śliwki smakują najlepiej

Następny artykuł