Nie żyje Jimmy Cobb.
pixabay.com/StockSnap
Autor Barbara Bujar - 26 Maja 2020

Media obiegła straszna wiadomość. Nie żyje wybitny muzyk

Nie żyje legendarny jazzman. Jimmy Cobb był wybitnym muzykiem, niezwykle utalentowanym perkusistą. Informację o jego śmierci podała jego żona, Eleana Tee Cobb. Artysta zmarł z powodu raka płuc. Miał 91 lat.

Jimmy Cobb niemal od zawsze zafascynowany był muzyką. Gatunkiem, który szczególnie go interesował był właśnie jazz. W wywiadzie udzielonym Associated Press w 2019 roku przyznał, że słuchał tej muzyki całymi nocami. Później sam zaczął ją wykonywać.

Nie żyje artysta z ogromnym jazzowym dorobkiem

Kariera Cobba zaczęła rozwijać się dzięki spotkaniu z saksofonistą Cannonballlem Adderleyem, a później współpracą z Milesem Davisem, z którym artysta nagrał wiele utworów, np. "Sketches of Spain", czy "Sorcerer". Punktem kulminacyjnym jego muzycznej ścieżki był jednak udział w nagraniu legendarnego albumu „Kind of Blue”. Jimmy zmarł jako ostatnia osoba z zespołu, który uczestniczył w tym przedsięwzięciu.

Album został wydany 17 sierpnia 1959 roku. Jimmy Cob do końca życia wspominał to doświadczenie. O utworach, które znalazły się na płycie mówił, że zostały one nagrane „z marszu”. Jedyną piosenką, którą zespół musiał powtórzyć była ta zatytułowana "Freddie Freeloader”. Reszta nie wymagała poprawek. „Kind of Blue” spotkał się z szerokim uznaniem krytyków i fanów. Do dziś jest jednym z najlepiej sprzedających się albumów jazzowych.

- Wiedzieliśmy tylko, że był cholernie dobry - żartobliwie mówił o albumie Cobb.

Jak podaje polsatnews.pl, jazzman współpracował również z takimi artystami jak Dinah Washington, Pearl Bailey, czy Dizzy Gillespie, Nagrał też albumy solowe. Występował prawie do końca swojego życia. W 2017 roku wystąpił na festiwalu jazzowym. Na jego występ przybyły wówczas tłumy fanów.

Dzisiaj grzeje: 1. Pierwsze objawy białaczki. Nigdy ich nie lekceważcie

2. Rodzina umieściła na nagrobku bliskich skandaliczny napis. Nie mieści się w głowie, jak mogli

Jak poinformowała żona artysty, Jimmy Cobb odszedł w niedzielę. Główną przyczyną śmierci miał być rak płuc. Artysta miał 91 lat.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Po ile u was kosztują truskawki? Ceny szybko się zmieniają, mamy dobre wieści
  2. Polacy masowo dostają identycznego SMS-a. Musisz uważać, trzeba go natychmiast usunąć
  3. Gwiazda "Pierwszej miłości" została pogryziona przez psa, którego przygarnęła ze schroniska. Niemal nie straciła oka
  4. 26 latka trafiła do szpitala z kołataniem serca. Przyczyna jej stanu zdrowia wprawiła wszystkich w osłupienie
  5. Pierwsze objawy guza mózgu. Gdy się pojawią, trzeba działać szybko
  6. Rząd wprowadza nowe zasady dotyczące urlopów. Możesz nie doczekać się wakacji wtedy, kiedy planujesz

Następny artykuł