Wystarczyła chwila nieuwagi. Nie żyje 17-miesięczna dziewczynka, przestroga dla wszystkich rodziców

Nie żyje 17-miesięczna dziewczynka
unsplash.com/Zoran Kokanovic
Autor Barbara Bujar26.12.2020

Nie żyje 17-miesięczna dziewczynka, która trafiła do szpitala z poważnymi poparzeniami gardła, przełyku i stron głosowych. Lekarze dopiero po czasie postawili prawidłową diagnozę. Niestety, mimo podjętej operacji dziewczynki nie udało się uratować. Zmarła po dwumiesięcznej walce o życie.

Nie żyje 17-miesięczna Reese Hamsmith – wstrząsająca wiadomość obiegła media społecznościowe. W piątek 18 grudnia o śmierci dziewczynki poinformowała jej mama, Trista Hamsmith.

Nie żyje 17-miesięczna Reese. Dziewczynka połknęła baterię

Jak podaje portal popularne.pl, Reese Hamsmith trafiła w listopadzie do jednej z teksańskich placówek medycznych. Stan dziewczynki był krytyczny. Lekarze, którzy się nią zajęli, stwierdzili poważne poparzenia gardła, przełyku i strun głosowych.

W związku z niepokojącymi objawami medycy wiedzieli, że muszą działać szybko. W końcu postawili diagnozę – błonica. Choć dzięki szczepieniom rozwój choroby został zahamowany, w medycynie wciąż pojawiają się jej sporadyczne przypadki. Schorzenie obejmuje między innymi – podobnie jak u Reese – błony śluzowe dróg oddechowych i skórę.

Początkowo wszystkim wydawało się, że diagnoza jest prawidłowa. Z błędu lekarzy wyprowadziła dopiero mama małej pacjentki. Gdy wróciła ze szpitala, w którym dwa dni wcześniej zatrzymano jej córkę, dokonała szokującego odkrycia. Zauważyła, że w pilocie brakuje jednej baterii.

Ważna zapowiedź Ministra Edukacji. Podał termin powrotu dzieci do szkoły oraz wyjawił, jak będzie wyglądałWażna zapowiedź Ministra Edukacji. Podał termin powrotu dzieci do szkoły oraz wyjawił, jak będzie wyglądałCzytaj dalej

Trista Hamsmith szybko połączyła fakty i skontaktowała się z lekarzami zajmującymi się jej córką. Ci postanowili nie bagatelizować obserwacji kobiety i zlecili rentgen przełyku dziecka. Wiedzieli, że połknięcie baterii może wiązać się z konsekwencjami zagrażającymi jego życiu.

W wyniku zdjęcia rentgenowskiego wszystko stało się jasne – w przełyku dziewczynki znajdowało się ciało obce. Lekarze byli pewni, że jest nim bateria, o której wcześniej wspominała Trista Hamsmith. Podjęli decyzję o przeprowadzeniu natychmiastowej operacji.

Mała Reese przeszła zabieg, podczas którego medycy usunęli z jej przełyku baterię. Niestety, zawarte w niej substancje zdążyły już spowodować nieodwracalne uszkodzenia organizmu, które z biegiem czasu doprowadziły do śmierci dziecka. Reese zmarła w czwartek 18 grudnia po niemal dwumiesięcznej walce o życie.

- Nasze ukochane dziecko Reese zmarło dziś rano i już nie cierpi. Jest w domu z naszym Zbawicielem. (...) Dziękuję za wszystkie niezliczone modlitwy – napisała mama dziewczynki na Facebooku.

To kolejna sytuacja, w której dziecko trafiło do szpitala wskutek połknięcia baterii. Przypomnijmy, że niedawno lekarze postawili taką diagnozę u 8-miesięcznego chłopca (więcej TUTAJ). Przedmiot jest bardzo niebezpieczny, dlatego specjaliści apelują – najlepszą formą pierwszej pomocy dla dziecka z baterią w przełyku jest natychmiastowa wizyta w szpitalu.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł