Nie żyje 3-miesięczny Nikodem, który przegrał walkę z rakiem
unsplash.com/David Tomaseti
Autor Barbara Bujar - 27 Sierpnia 2020

Nic nie dało się zrobić, agresywna choroba była silniejsza. 3-miesięczny chłopiec umarł w męczarniach

Nie żyje mały Nikoś, który przegrał walkę z podstępną chorobą. Niestety, nadzieja bliskich i starania lekarzy, nie wystarczyły. Nowotwór, który rozwinął się w mózgu chłopca, okazał się silniejszy. O wielkiej tragedii Polska dowiedziała się za pośrednictwem mediów społecznościowych. To tam, we wzruszającym poście, ojciec pożegnał ukochanego syna. Zaprosił także wszystkich chętnych na pogrzeb dziecka i wystosował do nich specjalną prośbę.

Nie żyje Nikodem Topoliński. Chłopiec urodził się 11 maja 2020 roku. W chwili śmierci miał zaledwie nieco ponad 3 miesiące. Przez większość swojego życia toczył walkę z nowotworem, który zajął dużą część jego mózgu. Postęp choroby przez cały czas był na bieżąco relacjonowany przez jego ojca, Pawła Topolińskiego. Za Nikosia kciuki trzymali nie tylko bliscy, ale także internauci, którzy do końca mieli nadzieję na szczęśliwy finał. Niestety, 24 sierpnia okazało się, że rak był silniejszy.

Ministerstwo zdrowia przekazało ważną wiadomość. Każdy powinien o niej pamiętaćMinisterstwo zdrowia przekazało ważną wiadomość. Każdy powinien o niej pamiętaćCzytaj dalej

Nie żyje 3-miesięczny Nikoś. Ojciec chłopca pożegnał go i zwrócił się do internautów

Jak donosi Pikio, Nikodem Topoliński przyszedł na świat w maju tego roku. Niestety, od samego początku życie go nie oszczędzało. Kiedy wyniki chłopca zaczęły się pogarszać, lekarze zaczęli podejrzewać, że w jego organizmie rozwinęła się choroba Krabbego. Po dokładnych badaniach i szczegółowej diagnostyce okazało się jednak, że jest to nowotwór. Lekarze rozpoczęli walkę o życie małego pacjenta. On sam także był bardzo dzielny.

3-miesięczny Nikoś zmagał się AT RT, czyli atypowym nowotworem teratoidnym, który w organizmie pojawia się w postaci guza mózgu. Rak jest złośliwy i często prowadzi do śmierci. U Nikosia rozwinął się aż do 4 klasy i zajął 25 procent jego mózgu oraz cały rdzeń. Zmiany zaczęły pojawiać się także na kręgosłupie. Mimo podjętej chemioterapii wyniki były coraz gorsze, a organizm chłopca z dnia na dzień był bardziej wyczerpany. W końcu rodzice podjęli decyzję o wstrzymaniu sesji, które przynosiły ich dziecku jedynie cierpienie.

Choć wszyscy do końca wierzyli, że sytuacja zdrowotna dziecka, może się jeszcze zmienić, leczenie nie przyniosło efektów. 3-miesięczny chłopiec zmarł 24 sierpnia 2020 roku. O tym tragicznym wydarzeniu poinformował jego ojciec. Mężczyzna zamieścił na Facebooku poruszający wpis, w którym postanowił pożegnać ukochanego syna.

- Nikosiu, przyszedłeś na ten świat tylko na chwilę, po to by na zawsze pozostać w naszych sercach... Walczyłeś do końca, Twoja wola życia była tak ogromna, że kilkukrotnie się podnosiłeś, gdy twoje serduszko się zatrzymywało... Niestety przegraliśmy tą nierówną walkę. Nikoś odszedł od nas po 2-miesięcznej walce z nowotworem. Nie było szans, przeciwnik był zbyt silny... Jednak nie odebrało to Nikosiowi woli walki. I takiego go zapamiętamy. Wielki mały wojownik, który połączył tyle serc. Do zobaczenia synku... Nikodem Topoliński 11.05.2020r - 24.08.2020r - czytamy.

Śmierć Nikosia była ogromnym ciosem dla jego rodziców i wszystkich bliskich. W żałobie pogrążyli się także wszyscy internauci, którzy przez cały czas mocno trzymali kciuki za chorego chłopca. Każdego z nich Paweł Topoliński zaprosił na pogrzeb dziecka, który odbędzie się dziś, 27 sierpnia, o 14:15 w kaplicy na cmentarzu ewangelickim przy ulicy Zaświat 6 w Bydgoszczy. Ostatnie pożegnanie poprzedzone zostanie różańcem, który zaplanowano na godzinę 13:45. Wszyscy, którzy chcą uczestniczyć w ceremonii, zostali poproszeni przez rodzinę Nikodema o specjalną rzecz.

W osobnym poście na Facebooku, w którym Paweł Topoliński poinformował o szczegółach pogrzebu swojego syna, została umieszczona prośba o przyniesienie na uroczystość kolorowych balonów, które wcześniej zostaną wypełnione helem. Rodzice chcą, by żałobnicy mogli wypuścić je w niebo na cześć zmarłego chłopca.

- Niech niebo zrobi się na chwilę kolorowe dla Nikosia - napisał tata chłopca.

Dzisiaj grzeje: 1. Sanepid pilnie wycofuje popularny produkt. Jest szczególnie niebezpieczny dla alergików

2. Waloryzacja emerytur 2021. Znamy już kwotę podwyżki

Walka o życie Nikodema była bardzo intensywna. Aby pomóc dziecku i uzbierać pieniądze na jego leczenie, 19 września miał się odbyć bieg i marsz nordic walking, z których dochód miał zostać przeznaczony na rzecz maluszka. Mimo jego wczesnej śmierci wydarzenie nie zostanie odwołane. Zebrane pieniądze będą przeznaczone na inny cel. Otrzyma je 4-letnia Marika, która walczy z białaczką.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Sytuacja jest poważna, powołano sztaby kryzysowe. Co się dzieje?
  2. Wpis Justyny Żyły został już usunięty, ale w sieci nic nie ginie. Wyciągnęła kolejne działo, przeciwko byłemu mężowi
  3. Lekarze nie zostali nawet zapytani o zdanie. Jesienią służbą zdrowia zawładnie paraliż?
  4. Najwyższy stopień zagrożenia. IMGW wydało pilny alert
  5. Polski ginekolog nie wytrzymał. Niektóre pacjentki wywołują u niego wstręt
  6. Pielęgniarka chciała zmienić coś w swoim wyglądzie. Nie spodziewała się aż takiej metamorfozy

Następny artykuł