Nie żyje Mark Stone
unsplash.com/David Tomaseti
Autor Barbara Bujar - 27 Września 2020

Fani pogrążyli się żałobie. Odeszła prawdziwa ikona muzyki

Nie żyje Mark Stone. Basista znany był głównie ze swojej współpracy z legendarnym zespołem Van Halen. Choć ta przygoda nie trwała długo, fani jego muzycznych zdolności pozostali z nim na zawsze. W ostatnich latach wspierali go w chorobie, z którą przyszło mu się zmierzyć. Niestety, przeciwnik okazał się silniejszy. O śmierci muzyka poinformował jego brat. W sieci pojawiły się już pierwsze pożegnania i wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.

Nie żyje Mark Stone – ta wiadomość wstrząsnęła jego fanami na całym świecie. Choć swoje największe sukcesy artysta osiągał w latach 70., sympatycy jego muzyki wspominają ją do dziś. Największe przeboje Stone'a powstały przy współpracy z grupą Van Halen, z którą miał przyjemność koncertować od 1972 do 1974 roku. Legendarny zespół sprawił, że jego nazwisko stało się rozpoznawalne na całym świecie.

Minister Zdrowia przekazał pilny komunikat. Dotyczy każdego PolakaMinister Zdrowia przekazał pilny komunikat. Dotyczy każdego PolakaCzytaj dalej

Nie żyje Mark Stone. Przyjaciele żegnają go wzruszającymi słowami

Jak donosi Interia, Mark Stone był pierwszym basistą zespołu Van Halen. Dołączył do grupy, kiedy jej skład nie był jeszcze skompletowany. Choć początki nie zawsze bywają łatwe, zespołowi już w 1972 roku udało się zagrać swoje pierwsze koncerty. Popularność przyszła szybko. Niestety, równie szybko zaczął się psuć kontakt między muzykami. Stone opuścił Van Halen już w 1974 roku.

Powodem odejścia oryginalnego basisty miały być pretensje pozostałych członków grupy o czas, który im poświęcał. Muzycy zarzucali Stone'owi, że ma go dla nich zdecydowanie za mało. Miejsce artysty zajął wówczas Michael Anthony, z którym popularność Van Halen wzrosła niewyobrażalnie. Mimo początkowej sprzeczki zespół nie zapomniał jednak o byłym basiście i pozostawał z nim w dobrych relacjach.

Po rozstaniu ze znaną grupą Mark Stone nie zrobił już wielkiej kariery. Pod koniec życia dowiedział się, że choruje z powodu nowotworu. Mimo podjętej walki nie udało mu się pokonać przeciwnika. O śmierci muzyka fani dowiedzieli się od jego brata.

- Mój ukochany brat, Mark, zmarł dziś nad ranem – napisał Brad cytowany przez serwis Interia Muzyka.

Śmierć Stone'a pogrążyła całą rodzinę, fanów i bliskich. W sieci od razu zaczęły pojawiać się pierwsze wpisy pożegnalne, a także słowa wsparcia skierowane w stronę zmarłego basisty. Jeden z nich pojawił się na Twitterze Greg'a Renoff'a.

Dzisiaj grzeje: 1. Za brak maseczki została potraktowana paralizatorem. Bulwersujące nagranie obiegło internet [video]
2.Nowy program 1500 plus. Już wiemy, kto dostanie pieniądze. Może należą się i tobie
3.Violetta Villas zdążyła wyjawić wielką tajemnicę zanim odeszła. Smutne wyznanie sprawia, że łzy same napływają do oczu

- Właśnie otrzymałem bardzo smutną wiadomość, że Mark Stone, który grał na basie z braćmi Van Halen w Genesis, Mammoth i Van Halen w latach 1970-1974, zmarł. Mark pomógł stworzyć fundament zespołu, który wszyscy kochamy. RIP. Wyrazy współczucia dla żony i wszystkich, którzy go kochali – napisał.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Fatalnie. Niepokojące słowa Ministra Zdrowia. Polaków czeka czarny scenariusz
  2. ING Bank Śląski wprowadza innowacyjne zmiany. Chodzi o płatności kartą
  3. Kobieta zarażona niebezpieczną chorobą tropikalną. Do zakażenia miało dojść w czasie wakacji
  4. Awantura na pokładzie samolotu. Polak został ukarany mandatem za nieprzestrzeganie nakazu
  5. Wczesne objawy białaczki. Bardzo łatwo je przegapić, co może okazać się fatalne w skutkach
  6. Spektakularne doniesienia o ogórkach kiszonych. Niesamowite, co zawierają, działanie spodoba się każdemu

<>

Następny artykuł