Nowotwór: lekarze ostrzegają
Autor Karol Zaborowski - 5 Października 2019

Lekarze ostrzegają: Popularne leki dwukrotnie zwiększają ryzyko nowotworu żołądka

Nowotwór jest jedną z najbardziej przerażających dla nas chorób. Cały czas trwają badania mające na celu określenie, co dokładnie wpływa i sprawia, że w naszym ciele rozwija się nowotwór. Co pewien czas trafiają do nas kolejne przełomowe odkrycia, a teraz specjaliści ostrzegają przed niezwykle popularnymi lekami.

Nowotwór żołądka przez wiele lat pozostawał tajemnicą dla lekarzy na całym świecie, a dokładniej to, co go wywołuje. W końcu australijskim naukowcom udało się ustalić, że najczęściej przyczyną tego nowotworu jest bakteria Helicobacter pylori, która występuje w organizmach większości ludzi. Jednak zazwyczaj nie powoduje ona żadnych objawów chorobowych. Niestety u części ludzi wywołuje zapalenie śluzówki żołądka, które stwarza warunki do rozwinięcia się raka tego narządu. Teraz dokonano kolejnego odkrycia i wykazano, że długotrwałe zażywanie popularnych leków może zwiększyć prawdopodobieństwo na rozwój tego nowotworu ponaddwukrotnie.

Nowotwór żołądka wywoływany przez popularne leki?

Miliony osób na całym świecie zmaga się z problemami gastrycznymi w postaci powracających i uciążliwych zgag, czy też refluksu żołądka. W obu tych dolegliwościach ulgę przynoszą leki hamujące produkcję kwasu żołądkowego, tak zwane Inhibitory pompy protonowej (IPP).

Stanowią one jedne z najczęściej stosowanych leków na całym świecie, a wiele osób zażywa je regularnie przez długi okres. Jak się okazało, może mieć to bardzo zgubny wpływ na nasze zdrowie i zwiększać prawdopodobieństwo pojawienia się u nas raka żołądka ponad dwukrotnie.

- Inhibitory pompy protonowej są ważnym sposobem leczenia Helicobacter pylori i są bezpieczne w przypadku krótkotrwałego stosowania. Należy jednak unikać niepotrzebnego długotrwałego stosowania tych preparatów - powiedział Ian Wong z University College London.

Jak podaje portal Interia.pl zespół prowadzony przez Wonga przestudiował bazę danych zdrowia mieszkańców Hongkongu wyróżniając 63 397 dorosłych osób, które leczone były na zakażenie Helicobacter pylori poprzez podawanie leków IPP i dwóch antybiotyków. Po zakończeniu terapii pacjentów monitorowano przez kolejne 7,5 roku. W tym czasie 3271 osób nadal stosowało leki IPP, średnio przez 3 lata, a kolejne 21 729 zażywało alternatywny lek, blokery H2.

Spośród całej przebadanej grupy u 153 wystąpił rak żołądka, z czego u osób zażywających leki IPP ryzyko pojawienia się nowotworu wzrosło o ponad 240%, a w przypadku stosowania ich dłużej niż 3 lata wartość była już 8 razy większa niż początkowo. Co ciekawe, u osób stosujących H2, nie stwierdzono podwyższonego ryzyka.

Jednocześnie naukowcy uspokajają, że na ten moment nie można jednoznacznie stwierdzić, czy to same leki IPP są odpowiedzialne za tak gigantyczny wzrost ryzyka wystąpienia raka żołądka. Potrzebne są kolejne badania, które w dokładny sposób sprawdzą ten mechanizm.

Następny artykuł