Nowotwór: lekarze nie mogli uwierzyć własnym oczom
Autor Karol Zaborowski - 6 Listopada 2019

Lekarze rozcięli jej czaszkę, by wyciąć nowotwór. Ale zobaczyli, co naprawdę było w środku i pobledli

Nowotwór mózgu to diagnoza, której żaden z nas nie chciałby usłyszeć. Niestety zmiany nowotworowe mogą się tworzyć na każdym narządzie i często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy chorzy. W przypadku tej pacjentki lekarze podczas operacji nie wierzyli własnym oczom.

Nowotwór mózgu to właśnie taką diagnozę usłyszała od swojego lekarza 42-letnia Amerykanka Rachel Palma. Chociaż jej choroba nie od razu była tak oczywista, jak mogłoby się to wydawać. Początkowo kobieta miała problem w postaci mimowolnych ruchów jednej ze swoich rąk. Potem zaczęły się również inne objawy, które coraz bardziej niepokoiły Rachel.

U Amerykanki pojawiły się również halucynacje oraz problemy z rozpoznawaniem nawet przedmiotów, z których korzystała każdego dnia. Niestety, kiedy tylko pojawiała się w szpitalu, a lekarze wykluczali krwotok, to kobieta natychmiast była odsyłana do domu.

Kolor moczu mówi wiele o Twoim zdrowiu. Jeden z nich może świadczyć o nowotworze, natychmiast idź do lekarza!Kolor moczu mówi wiele o Twoim zdrowiu. Jeden z nich może świadczyć o nowotworze, natychmiast idź do lekarza!Czytaj dalej

Lekarze myśleli, że to nowotwór

Wraz z rozwojem choroby pogłębiały się problemy z psychiką, jak i samym działaniem mózgu u 42-latki. Wiele rzeczy wydawało jej się obcych i potrafiła mylić ich nazwy. Co więcej, lekarze wciąż nie mogli postawić odpowiedniej diagnozy.

- Miałam mimowolne ruchy prawej ręki, przez co upuszczałam różne przedmioty. Najgorsze były jednak halucynacje. Nie zawsze byłam świadoma czasu i miejsca... Nie byłam w stanie przetworzyć informacji, że klucz otwiera drzwi. Ekran komputera też wyglądał zupełnie inaczej. Był prawie obcy. Wszystko postrzegałam inaczej, dlatego też reagowałam inaczej np. gdyby ktoś poprosił mnie o długopis, dałabym mu klucz - mówiła Rachel.

W końcu jeden z lekarzy postanowił zlecić prześwietlenie czaszki 42-latki. Kiedy wynik był już gotowy, okazało się, że w mózgu Rachel jest owalna zmiana, która swoją wielkością przypomina jajko przepiórki. Diagnoza, którą usłyszała Amerykanka, zwaliła ją z nóg. Jednak Rachel postanowiła zawalczyć o swoje zdrowie, mimo że miała świadomość, że po przebyciu ryzykownej operacji będzie potrzebna jeszcze radio i chemioterapia. Wszystko dlatego, że nowotwór mógł dać już przerzuty.

Jak podaje portal Pikio.pl, lekarze szybko podjęli decyzję o zoperowaniu 42-latki. Kiedy otworzyli jej czaszkę, sprawnie udało im się zlokalizować zmianę, która jednak nie była nowotworem. Owalny przedmiot faktycznie wyglądał jak małe jajko. Po jego usunięciu zlecono badania, które miały określić, co to tak faktycznie jest. Testy wykazały, że w mózgu kobiety zagnieździła się larwa tasiemca, która wraz ze wzrostem wywoływała wszystkie objawy. Na szczęście zabieg się udał i Rachel teraz cieszy się dobrym zdrowiem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Pielęgniarka opowiedziała o swojej pracy. "To, co zobaczyłam w kroczu, było niewyobrażalne"
  2. Dziecko, którego miało nigdy nie być. Urodził się z dowodem na to w rączce, wszystkich aż zatkało
  3. Oczekiwali narodzin bliźniaków. Niespodziewanie usłyszeli od lekarza „Przykro mi”, a ich świat legł w gruzach

Następny artykuł