niepozorne objawy raka jelita grubego
fot. https://pixabay.com/ KoalaParkLaundromat
Autor Natalia Niewczas - 7 Sierpnia 2020

Myślała, że jej objawy są wynikiem stresu. Nie wiedziała, że jej życie wisi na włosku

Nowotwór to poważna choroba onkologiczna, której początkowo nie towarzyszą żadne charakterystyczne objawy. Z powodu uniwersalności symptomów pacjenci łatwo je bagatelizują, co znacznie opóźnia konsultację ze specjalistą, a tym samym, zmniejsza szanse na wyleczenie.

Nowotwór, a właściwie towarzyszące mu objawy, można pomylić ze zwykłym przeziębieniem, przepracowaniem lub inną bezpośrednio niezagrażającą życiu człowieka dolegliwością, co dodatkowo czyni tę chorobę dodatkowo niebezpieczną. Niewinny początek może prowadzić do tragedii - niestety właśnie ten czarny scenariusz ziścił się w przypadku 34-letniej Diany.

Pilne ostrzeżenie IMGW. Zacznie się już dziś, lepiej na siebie uważaćPilne ostrzeżenie IMGW. Zacznie się już dziś, lepiej na siebie uważaćCzytaj dalej


Nowotwór nie był diagnozą, jakiej się spodziewała


Nowotwór najczęściej nie daje żadnych specyficznych objawów. Lista symptomów potencjalnie sygnalizujących złośliwy guz jest długa i niezwykle różnorodna - o raku równie dobrze może świadczyć silny ból i krwioplucie, jak i zwykły, kojarzony głównie z przeziębieniem kaszel czy powracająca chrypka. W przypadku tej kobiety sygnał ostrzegawczy stanowiły powszechne dolegliwości ze strony układu pokarmowego.


Jak podaje portal webniusy.com, układ trawienny 34-letniej Diany Zepedy nie funkcjonował prawidłowo. Kobieta nie czuła się dobrze, dokuczały jej biegunki. Sądziła, że dolegliwości powoduje niewłaściwa dieta, stres lub ukryta alergia. Po czasie postanowiła skonsultować niepokojące objawy z lekarzem.


Początkowo badania wskazywały na zakażenie bakterią, a chorobę miała zakończyć terapia antybiotykami. Niestety leczenie nie przyniosło spodziewanych efektów, a stan Diany wciąż się pogarszał. Problemy układu pokarmowego nie dawały kobiecie spokoju, pacjentka wciąż wymiotowała. Lekarze zalecili kolonoskopię - dopiero to badanie wykazało najgorsze.


Diana cierpiała na złośliwy nowotwór jelita grubego. Rak był w zaawansowanym stadium i zdążył przenieść się na inne narządy - wątrobę i woreczek żółciowy. Operacyjne leczenie okazało się konieczne. Chirurdzy usunęli nie tylko woreczek, ale i znaczną część wątroby, jak i jelit pacjentki. Diany nie ominęła także chemioterapia.

Dzisiaj grzeje: 1. W Polsce padł kolejny rekord zakażeń. Ekspert ostrzega przed tragedią, która może nadejść
2. Składki ZUS mocno w górę. Szykują się spore podwyżki, zapłacimy więcej o 552,12 zł


Chociaż specjaliści oceniają, że w przypadku Diany istnieje duże ryzyko nawrotu choroby, kobieta nie traci nadziei na optymistyczny scenariusz. Pacjentka apeluje do innych, zwlekających z wizytą u lekarza osób, by nie próbowały samodzielnie stawiać sobie diagnozy i czym prędzej konsultowały niepokojące objawy ze specjalistą.


Rak jelita grubego należy do najczęściej rozpoznawanych nowotworów złośliwych. Na ryzyko jego wystąpienia w znacznym stopniu wpływa styl życia pacjenta, zwłaszcza nałogowe spożywanie alkoholu i palenie. Warto wiedzieć, że odpowiednio wczesne wykrycie choroby onkologicznej daje duże szanse na całkowite wyleczenie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wąż grasuje po warszawskim osiedlu. Rada osiedla ostrzega, uważajcie
  2. Wiadomości TVP przeszły same siebie. Pasek był jedynie zadziwiającym wstępem, aż trudno uwierzyć, o co poszło
  3. Objawy nowotworów widoczne gołym okiem. Gdy je zauważysz, nie ma czasu do stracenia
  4. Dobre wieści. Jerzy Stuhr po raz pierwszy pojawił się na wizji po przebytym udarze
  5. Co może powstrzymać drugą falę epidemii? Naukowcy podali odpowiedź
  6. Wnuczek zafundował 87-letniej babci makijaż, który odmłodził ją o kilkadziesiąt lat

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł