Nowotwór zabuł go w 20 dni od postawienia diagnozy
Autor Karol Zaborowski - 10 Lutego 2020

Przestrzegał zasad zdrowego trybu życia. Zmarł zaledwie 20 dni po postawieniu diagnozy

Nowotwór jest niezwykle podstępną chorobą, z którą bardzo ciężko się uporać. Szczególnie że niektóre rodzaje nowotworów rozwijają się niezwykle szybko i od postawienia odpowiedniej diagnozy do śmierci pacjenta może upłynąć jedynie kilkadziesiąt dni.

Nowotwór może się nas zaatakować dosłownie w każdym wieku i zazwyczaj choroba w początkowych fazach nie daje żadnych objawów. Większość pacjentów dopiero po kilku miesiącach zaczyna dostrzegać, że z ich ciałem dzieje się coś złego. Jednak niektóre odmiany nowotworów potrafią bardzo szybko wyniszczyć nasz organizm.

33-letni nauczyciel Matt Meads zawsze dbał o to, aby prowadzić zdrowy tryb życia. Mężczyzna, chcąc zabezpieczyć się przed chorobami wieku starczego, uważał na to, co je i często gościł na siłowni, aby być w dobrej formie. Nawet unikał wystawiania się na słońce bez wcześniejszego nałożeniu kremu z filtrem, ponieważ obawiał się raka skóry. Niestety nie uchroniło go to przed chorobą.

Objawy niedoboru witaminy D. Ma je nawet 90 procent PolakówObjawy niedoboru witaminy D. Ma je nawet 90 procent PolakówCzytaj dalej

Nowotwór bardzo szybko postępował

Matt bardzo przykładał się do tego, aby dbać o swoje ciało. Mężczyzna nigdy nie palił i całkowicie zrezygnował z picia alkoholu, aby zminimalizować szansę na pojawienie się u niego choroby nowotworowej. Niestety pewnego dnia pojawiły się u niego silne bóle brzucha, nocne poty i silne zmęczenie.

Jednak 33-latek całkowicie zbagatelizował te dolegliwości. Dopiero gdy pojawiły się gwałtowne wymioty, mężczyzna zdecydował się na pójście do lekarza. Początkowo podejrzewano zapalenie żołądka i jelit, później lekarze zrzucali winę na kamienie żółciowe, ale wyniki krwi Matta wykazały, że cierpi na białaczkę limfoblastyczną.

Jak podaje portal abczdrowie.pl, nauczyciel został natychmiast przeniesiony na oddział intensywnej terapii, gdzie przeszedł 3 sesje chemioterapii. Niestety terapia nie przynosiła rezultatu i jego stan zdrowia szybko się pogarszał. 8 sierpnia 2019 roku po niecałych 3 tygodniach walki z chorobą Matt zmarł, pozostawiając swoją żonę, która teraz zachęca wszystkich do regularnego badania się, aby uniknąć losu, który spotkał jej męża.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Córka Norbiego ma już 21 lat. Jest prawdziwą pięknością, chce iść w ślady taty
  2. Elżbieta Jaworowicz ma sporo za uszami. Sprawą zajęła się Rada Etyki Mediów
  3. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  4. Piliśmy go po katastrofie w Czarnobylu. Działanie i skutki uboczne płynu Lugola
  5. Bóle szyi mogą być objawem groźnego nowotworu. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Polacy masowo piją ją każdego dnia. Jest trucizną, która dewastuje nasz organizm

Następny artykuł