Nowotwór: nowoczesne leczenie niedostępne
Autor Karol Zaborowski - 10 Listopada 2019

Nowoczesna metoda leczenia znowu niedostępna. Pacjenci chorzy na raka stracili ostatnią nadzieję

Nowotwór niekiedy przez swoje umiejscowienie nie może być tradycyjnie zoperowany. W takich sytuacjach stosowane są nowoczesne metody chirurgiczne, które niestety są niezwykle kosztowne. W Polsce był tylko jeden szpital państwowy z urządzeniem NanoKnife. Teraz sprzęt jest już niedostępny dla pacjentów.

Nowotwór może być leczony zarówno chirurgicznie, jak i poprzez chemio oraz radioterapię. Niestety niektóre guzy nie reagują na podawane leki, przez co ostatnią deską ratunku dla pacjentów jest zabieg chirurgiczny. Wtedy lekarze muszą ocenić, czy guz znajduje się w miejscu, z którego można go wyciąć.

Niestety czasami dochodzi do tego, że nawet najwięksi specjaliści nie są w stanie przeprowadzić operacji, która byłaby zbyt niebezpieczna dla pacjenta. W takich wypadkach jest możliwość skorzystania ze zdobyczy najnowocześniejszej medycyny w postaci aparatury NanoKnife. Niestety w Polsce jest zaledwie kilka klinik, które mają je na wyposażeniu.

Nowotwór niszczony bez naruszenia zdrowych tkanek

NanoKnife jest urządzeniem, które potrafi niszczyć komórki guza, nie uszkadzając tych zdrowych dookoła niego. Dla dziesiątek pacjentów jest to ostatnia deska ratunku, która może zapewnić im dodatkowe lata życia z o wiele lepszym komfortem. W Polsce znajduje się zaledwie kilka takich aparatów, z czego tylko jeden należał do państwowej kliniki. Chodzi dokładniej o warszawski szpital przy Banacha. Niestety pacjenci nie będą mogli już więcej z niego korzystać, ponieważ urządzenie przestało działać.

- W trudnej sytuacji znaleźliśmy się już pod koniec zeszłego roku, kiedy to zepsuł się rezonator, czyli główna część urządzenia. Do naprawy aparatu musiałaby przyjechać firma ze Stanów Zjednoczonych. Koszt sięgnąłby kwoty 700 tys. zł. Nikt nie dał nam gwarancji, że naprawiony sprzęt popracuje dłużej niż pół roku. Postanowiliśmy więc zawalczyć o kupno nowego urządzenia – NanoKnife 3.0 – na pełnej gwarancji, z pełnym serwisem - mówi Ewa Pląsek cytowana przez portal Onet.pl.

Leczenie przy użyciu tej aparatury w prywatnej klinice to koszt około 70 tysięcy złotych. Urządzenie dostępne w szpitalu na Banacha podstępne było dla każdego pacjenta, który kwalifikował się do tego zabiegu, a koszta pokrywała Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym "Kawałek Nieba". Teraz ze względu na awarię sprzętu jest to niemożliwe.

Nowe urządzenie kosztuje ponad 2 miliony złotych i NFZ odmówił jego sfinansowania, ponieważ leczenie przy pomocy NeoKnife nie podlega refundacji. Ruszyła specjalna zbiórka na zakup nowego egzemplarza, który może pomóc setkom osób i dać im dodatkowe kilka lat życia.

- Nie twierdzimy, że ten sprzęt to “palec boży”, który cudownie uzdrawia. Chodzi nam o przedłużenie życia pacjentów, poprawienie ich komfortu życia w chorobie. Był u nas pacjent z rakiem trzustki, który dzięki NanoKnife przeżył 4 lata przy rokowaniu do 6 miesięcy. Inna pacjentka, z rokowaniem 3–6 miesięcy, przeżyła 30 miesięcy. Kiedy odeszła, dostałam od jej męża wiadomość z podziękowaniem za bezcennych 30 miesięcy. Twórca metody, prof. Robert Martin, udowodnił, że przeżycie chorych z rakiem trzustki po leczeniu NanoKnife jest 3,5 raza dłuższe niż po chemioterapii i radioterapii razem wziętych - dodaje Ewa Pląsek w rozmowie z Onet. pl.

Następny artykuł