Nowotwór rozpoznany przez krostkę na nosie
unsplash.com/Sharon McCutcheon
Autor Barbara Bujar - 11 Sierpnia 2020

Myślała, że na nosie ma zwykłą krostkę. Niestety był to pierwszy objaw strasznej choroby

Nowotwór był dla niej ogromnym zaskoczeniem. Młoda kobieta dowiedziała się o nim, gdy zgłosiła się do lekarza z powodu zwykłej krostki na nosie, która przez długi czas nie znikała. Mimo przerażającej diagnozy Marisha Dotson rozpoczęła walkę o życie. Przeszła aż 30 zabiegów. Jej determinacja i słowa, które wypowiedziała, były imponujące.

Nowotwór to podstępna choroba, która często objawia się w dość niecharakterystyczny sposób. Nieświadomi zagrożenia pacjenci odkładają wizytę u lekarza, a kiedy się na nią decydują, diagnoza bardzo ich zaskakuje. Nie inaczej było w przypadku młodej Marishy Dotson, która zaobserwowała na swoim nosie zwyczajną krostkę. Kiedy zmiana przez długi czas nie znikała, kobieta postanowiła skonsultować swój problem z lekarzem. Wtedy rozpoczęła się walka o jej życie.

Myśleli, że to zwykła grypa. Małżeństwo trwało zaledwie 72 godzinyMyśleli, że to zwykła grypa. Małżeństwo trwało zaledwie 72 godzinyCzytaj dalej

Nowotwór objawił się jedynie krostką na nosie. Determinacja młodej pacjentki była imponująca

Jak donosi portal webniusy.pl, sytuacja wydarzyła się w 2014 roku, kiedy młoda Marisha Dotson zauważyła na swoim nosie dziwną krostkę. Początkowo nie wzbudzało to u niej żadnych podejrzeń i kobieta sama próbowała załagodzić problem. Dopiero po czasie postanowiła udać się do lekarza. Nie wiedziała, że w jej organizmie rozwija się nowotwór.

Diagnoza nie okazała się jednak taka prosta. Podczas pierwszej wizyty Marisha usłyszała, że krostka jest powodem zakażenia, a lekarz przepisał jej antybiotyk. Ten jednak nie rozwiązał problemu, który z dnia na dzień się powiększał i coraz bardziej dokuczał kobiecie. Wtedy podjęła decyzję o ponownej konsultacji. Tym razem otrzymała już skierowanie do specjalisty.

Nos pacjentki był w coraz gorszym stanie. Krostka była bardzo bolesna, a twarz kobiety zaczęła puchnąć. Po tygodniu w klinice zlecono wykonanie biopsji, której wyniki były jednoznaczne. W organizmie Marishy Dotson rozwinął się nowotwór płaskonabłonkowy skóry. W związku z tym specjaliści podjęli decyzję o przeprowadzeniu pierwszego zabiegu, który odbył się kilka tygodni później i trwał aż 16 godzin. Lekarze usunęli wtedy większą część nosa pacjentki.

- Czułam się okropnie. Powiedziałam sobie, że chociaż nie mam na to paskudztwo żadnego wpływu, ze wszystkich sił będę starać się wyzdrowieć. Nawet jeśli oznacza to więcej bólu, krwi i amputacji - słowa Marishy, w których wspomina pierwszy zabieg, czytamy na portalu.

Pierwsza operacja była jedynie początkiem długiej walki. Mimo wykonanej rekonstrukcji nosa problem powrócił w październiku 2015 roku. Z biegiem czasu lekarze coraz bardziej rozkładali ręce. Latem 2016 roku dawali Marishy edynie 20 procent szans na przeżycie. Ona jednak cały czas mocno wierzyła w to, że uda jej się pokonać chorobę. Mimo bardzo ciężkiego stanu przeszła kolejne zabiegi. Łącznie było ich aż 30.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister Zdrowia ostrzega. Czy cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą?
2. Nie waloryzacja, nie trzynastka. Potężny zastrzyk gotówki dla seniorów zapewni coś innego

Podczas licznych zabiegów pacjentce usunięto kawałek górnej szczęki. Pacjentka musiała nosić specjalną protezę dentystyczną, a z domu nie mogła wychodzić bez maseczki, która chroniła jej twarz przed niebezpiecznymi bakteriami. W końcu doczekała się operacji rekonstrukcji twarzy i informacji, że wyniki są coraz lepsze. Jej wiara, siła i niekończąca się nadzieja pozwoliły jej na całkowity powrót do zdrowia. Słowa, które wypowiedziała po wygranej walce, są naprawdę imponujące.

- Nie nad wszystkim w swoim życiu możemy mieć kontrolę. Jednak jeśli staramy się być dobrymi ludźmi i mamy wiarę w to, że będzie dobrze, to nawet w obliczu strasznych rzeczy jesteśmy zwycięzcami. Obiecałam sobie, że nie pozwolę chorobie wygrać. Nie załamałam się i oddałam życie w ręce Boga. Codziennie dziękuję, że mogę powitać kolejny dzień - powiedziała.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W warszawskim szpitalu rodzą się "dzieci na zamówienie"? Porażające ustalenia "Newsweeka"
  2. Gwiazda filmu "Kogel-mogel" ma bardzo poważne problemy ze zdrowiem. Boi się o swoje życie?
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. Lekarz przeżył śmierć kliniczną i twierdzi, że był w niebie. Opowiada jak tam było

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł