Nowotwór wielkości jabłka na sercu pacjenta
Autor Karol Zaborowski - 29 Listopada 2019

W jego ciele lekarze znaleźli guz wielkości jabłka. Mężczyzna przez kilka godzin leżał bez serca

Nowotwór może być śmiertelnie niebezpieczny i niestety przypadki pojawienia się u pacjentów złośliwych guzów są z roku na rok coraz częstsze. Polscy lekarze podjęli się ostatnio niezwykle trudnej operacji, podczas której pacjent przez kilka godzin był pozbawiony serca.

Nowotwór potrafi nawet przez kilka lat nie dawać żadnych objawów, a gdy te już się pojawią, często u pacjenta doszło już do przerzutów. 30-letni Krzysztof Mrozek przyszedł na SOR do wrocławskiego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Mężczyzna był niezwykle wycieńczony i pluł krwią.

Personel zdawał sobie sprawę, że Krzysztof wymaga natychmiastowej pomocy, dlatego też szybko zlecono szereg badań, aby poznać przyczynę jego złego stanu zdrowia. Poprzez rezonans magnetyczny lekarze odkryli w ciele 30-latka guz wielkości jabłka. Potrzebna była natychmiastowa operacja.

Gif wycofał z aptek popularny lek. Problem dotyczy ponad 40 seriiGif wycofał z aptek popularny lek. Problem dotyczy ponad 40 seriiCzytaj dalej

Nowotwór zajął serce i płuco

Niestety guz, który został wykryty, okazał się rakiem. Nowotwór zdążył już zająć dużą część serca pacjenta oraz jego lewe płuco, które już praktycznie nie funkcjonowało. Co więcej, 30-latek nie mógł przejść standardowego przeszczepu, ponieważ leki podawane po takim zabiegu osłabiają odporność, a to oznaczałoby, że nowotwór bardzo szybko powróci.

- U pacjenta stwierdziliśmy bardzo rzadką, ale też bardzo złośliwą formę guza nowotworowego, tzw. mięsaka. Wypełnił on już w całości lewą komorę serca i naciekał na żyły płucne. Praktycznie lewe płuco już u tego pacjenta nie pracowało, stąd brało się jego osłabienie. Groziła mu śmierć z powodu zatrzymania akcji serca nawet w ciągu najbliższej doby – powiedział na konferencji prasowej kierujący zabiegiem kardiochirurg dr Roman Przybylski.

Lekarze musieli podjąć się niezwykle trudnej operacji, podczas której serce pacjenta zostanie wyciągnięte z jego klatki piersiowej i wstawione ponownie, gdy chirurg usunie guz i zrekonstruuje uszkodzony organ. Jak podaje portal 5minutdlazdrowia.pl, do tej pory w Polsce przeprowadzono jedynie 5 tego typu operacji.

Lekarze podjęli się tego wyzwania, ponieważ bez operacji życie pacjenta wisiało na włosku. Łącznie 30-latek przez kilka godzin był pozbawiony serca, a krew w jego ciele płynęła dzięki specjalnej maszynie. Na szczęście chirurgom udało się uratować jego serce i pomyślnie umieścić je w klatce piersiowej.

- Ten guz był wielkości jabłka i wypełniał w całości lewy przedsionek serca, który został zrekonstruowany w całości z materiału biologicznego. Z tego powodu, że był tak duży, była trudność w połączeniu lewego przedsionka z lewą komorą serca. Poradziliśmy sobie rekonstruując przegrodę z łaty – powiedział dr Roman Przybylski cytowany przez portal 5minutdlazdrowia.pl.

30-latek powoli wraca do zdrowia, jednak czeka go jeszcze niezwykle długie i trudne leczenie. Mimo to jego stan zdrowia znacząco się polepszył i nawet teraz może już samodzielnie poruszać się po szpitalu. Jego przypadek bez wątpienia przejdzie do historii polskiej medycyny.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Naukowcy opracowali najlepszy sposób na kaca. Do jego przygotowania wystarczą 3 składniki
  2. Na zapalenie błony śluzowej żołądka cierpią miliony Polaków. 10 objawów, które powinny nas zaniepokoić
  3. 6 ćwiczeń, które złagodzą ból rwy kulszowej. Wszystkie z nich wykonasz w swoim domu
  4. Smog wpływa na ciśnienie krwi? Wyniki badań są jednoznaczne

Następny artykuł