Objawy: kilka dni po postawieniu diagnozy zmarł 9-latek
fot. facebook.com
Autor Karol Zaborowski - 12 Czerwca 2020

Wszyscy myśleli, że to zwykłe przeziębienie. 9-latek zmarł kilka dni po zdiagnozowaniu

Objawy niektórych chorób potrafią być niezwykle mylące i potrafią zwieść nawet doświadczonych lekarzy. Niekiedy zdarza się wręcz, że śmiertelnie niebezpieczne schodzenie w swojej początkowej fazie wygląda jak zwykłe przeziębienie.

Pierwsze objawy choroby niezależnie od tego, jak poważne są, nie powinny być przez nas lekceważone. Wszystko dlatego, że niektóre choroby w swoim wczesnym stadium mogą dawać bardzo mylny obraz, a to znacząco wydłuża czas potrzebny do postawienia odpowiedniej diagnozy. Oczywiście wiele schorzeń ma określone najczęstsze objawy, jakie przy nich występują, jednak nie są one regułą i niekiedy mogą w ogóle się nie pojawić. Dzięki temu choroba ma czas, aby się rozwijać, a kiedy zostanie już zidentyfikowana, może okazać się, że jest już za późno na pomoc.

Tak właśnie było w przypadku 9-letniego Josha, którego rodzice myśleli, że chłopiec zaraził się zwykłym przeziębieniem od swojego brata. Niestety prawda okazała się zupełnie inna, a 9-latek zaledwie po kilku dniach od postawienia diagnozy zmarł.

Trzy ogniska koronawirusa w jednym województwie. Sytuacja jest poważnaTrzy ogniska koronawirusa w jednym województwie. Sytuacja jest poważnaCzytaj dalej

Objawy jak przy zwykłym przeziębieniu

Josh był niezwykle aktywnym dzieckiem, kochał grać w piłkę. W pewnym momencie chłopiec zaczął się uskarżać na ciągłe zmęczenie, bóle głowy i ogólne złe samopoczucie. Jego rodzice sądzili, że 9-latek zaraził się przeziębieniem od swojego brata i nie przejęli się stanem zdrowia chłopca.

Niestety Josh z każdym dniem czuł się coraz gorzej i pojawiły się u niego również bóle w obrębie nóg. Jednak i tym razem rodzice zbagatelizowali te objawy, ponieważ 9-latek podczas jednego ze swoich ostatnich meczów mocno się poobijał.

W końcu mama chłopca, Danielle Harber, zauważyła, że Josh ma niebieski odcień paznokci i postanowiła udać się z nim do szpitala. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia chłopca badania nic nie wykazały, a 9-latek jeszcze tego samego dnia opuścił placówkę i wrócił do swojego domu.

Z biegiem czasu Josh zaczął tracić apetyt, aż w końcu całkowicie przestał jeść i pić. W końcu lekarze zalecili bardziej szczegółowe badania krwi. Jak podaje portal WP.pl, około 3 w nocy rodzice chłopca otrzymali telefon i usłyszeli najstraszniejszą diagnozę, jaką mogli sobie wyobrazić. Okazało się, że Josh cierpi na ostrą postać białaczki szpikowej. Chłopiec natychmiast został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze rozpoczęli walkę o jego życie.

Dzisiaj grzeje: 1. Policjant zgwałcił 6-latkę. Matka dziewczynki wiedziała o wszystkim

2. Dostaje tylko 1085 zł renty miesięcznie. Wlepili jej mandat na 12 tys. zł, stanowisko sądu zaskakuje

Niestety choroba była już w zaawansowanym stadium. Rozpoczęto poszukiwania odpowiedniego dawcy szpiku dla 9-latka, ale okazało się to bardzo problematyczne. Lekarze praktycznie nie mogli nic zrobić i zorganizowano nawet specjalną zbiórkę dla 9-latka, aby pokryć koszty jego leczenia. Było jednak za późno i Josh zaledwie po kilku dniach spędzonych w szpitalu zmarł. Teraz jego rodzice apelują, aby nigdy nie lekceważyć u dziecka żadnego niepokojącego objawu i od razu prosić lekarzy o szczegółowe badania.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus na Komunii. Sanepid pilnie poszukuje uczestników mszy
  2. Widzieliście już rachunek za rybę nad Bałtykiem? Nieludzka cena za małe danie jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Kierowca umyślnie wjechał w polskich kolarzy. Bulwersujący incydent uchwyciła kamera (WIDEO)

Następny artykuł