Objawy 22-latki były bardzo nietypowe
fot. pixabay.com/corgaasbeek
Autor Karol Zaborowski - 17 Sierpnia 2020

18-latka odczuwała ból głowy i mdłości. Było już za późno na pomoc

Wczesne objawy wielu chorób mogą być bardzo łatwo pomylone z zupełnie innymi dolegliwościami. Dodatkowo zarówno pacjenci, jak i lekarze niekiedy absolutnie je bagatelizują, przez co postawienie trafnej diagnozy znacząco się wydłuża. Niestety w tym przypadku specjaliści byli bezradni.

Objawy w postaci silnych bólów głowy i mdłości można przypisać do wielu chorób. Niestety w przypadku młodej Tirion Ray, okazały się zwiastunem niezwykle groźnego schorzenia. Pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się, gdy Tirion miała 18 lat. Było to w 2013 roku i początkowo jej mama podejrzewała, że wynikają z odwodnienia.

Niestety z czasem dolegliwości nastolatki nabierały na sile, a ona sama wyraźnie słabła. Po udaniu się do lekarza stwierdzono, że za jej stan zdrowia odpowiada migrena, ale prawda okazała się o wiele gorsza.

Ministerstwo zdrowia przedstawiło najnowszy raport. Wśród ofiar 29-latekMinisterstwo zdrowia przedstawiło najnowszy raport. Wśród ofiar 29-latekCzytaj dalej

Niepozorne objawy zwiastowały groźną chorobę

Na postawienie trafnej diagnozy Tirion musiała czekać kolejne dwa miesiące. Wtedy to też lekarzom udało się ustalić, że cierpi ona na chorobę mitochondrialną. Jest to schorzenie o podłożu genetycznym, które w tamtym momencie niestety było nieuleczalne. Teraz jak podaje portal parenting.pl, lekarze dysponują specjalną metodą genową, która może pokonać chorobę, ale w tamtych latach, Tirion nie miała żadnych szans.

- To był początek najgorszego koszmaru, jaki może być dla rodzica. Dwa miesiące później zdiagnozowano u niej chorobę, która ostatecznie ją zabije - pisze w swoim wspomnieniach Helen Ray.

Choroba, którą zdiagnozowano u Tirion, atakuje mitochondria w naszych komórkach, które odpowiadają za produkcję energii. Do typowych objawów choroby mitochondrialnej zaliczamy miopatie, encefalopatię oraz neuropatie.

Dzisiaj grzeje: 1. Jej objawy były książkowe. Lekarze nie mogli postawić diagnozy przez ponad dekadę
2. Ostatnia szansa na dodatkowe 1400 zł. Zostało mało czasu, spiesz się

- Nie potrafię opisać, jak to jest, gdy lekarz mówi ci, że nie wie, jak długo twoje dziecko pożyje. Byłam zdruzgotana. Nadal jestem. I obwiniam się za to, że nie zauważyłam, że córka jest chora. Nawet teraz zastanawiam się, czy wszystko potoczyłoby się inaczej, gdybyśmy to wcześniej zauważyli? - dodaje mama Tirion.

Walka z chorobą trwała 4 długie lata i w tym czasie Tirion powoli traciła władzę nad swoim ciałem. Doszło nawet do tego, że do przemieszczania się potrzebowała wózka inwalidzkiego, co było dla niej potężnym ciosem. Niestety ostatecznie choroba okazała się silniejsza i Tirion zmarła 9 kwietnia 2018 roku w wieku zaledwie 22-lat. Teraz jej mama stara się ostrzec innych, aby nikt nie musiał podzielić już losu jej córki.

- To było cztery lata po zdiagnozowaniu choroby mitochondrialnej. Miała zaledwie 22 lata. W tygodniach poprzedzających jej śmierć, zaangażował się zespół opieki paliatywnej, aby przedyskutować, co dalej. Tirion powiedziała im, że nie chce już tak żyć. Na tym etapie była prawie przykuta do łóżka i potrzebowała pomocy w umyciu i pójściu do toalety. Miała dość - dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. [Na żywo] Tęcza się pali, setki policjantów na ulicach. Pilnują każdego pomnika. Narodowcy przed chwilą spalili tęczę
  2. Podwyżki dla posłów, ale nie dla Polaków? Rząd zdecydował, wszystko jest już jasne
  3. Krzysztof Jackowski podzielił się kolejną wizją. Jasnowidz ostrzega przed wielkim zagrożeniem dla Polski
  4. Koronawirus na weselu. Aż 600 osób objętych kwarantanną, jest mocny komentarz Inspektora Sanitarnego
  5. Każdego roku zabija miliony osób na całym świecie. Objawy choroby wieńcowej powinien znać każdy
  6. Kasia Cichopek kręci swoją zgrabną nóżką. Przebojowe nagranie zamieściła na TikToku

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł